Za czystki etniczne ludnosci polskiej na Wołyniu odpowiedzialny jest żydowski z pochodzenia „dowódca naczelny UPA” Dmitrij Klaczkiwskij.

sowa european magazine – magazyn europejski – europäisches magazin

Saturday, Jul 23, 2011

Stefan Kosiewski

Stefan Kosiewski Minister Szczerski z Kancelarii Prezydenta RP Andrzeja Dudy Prolegomena do Odżydzania po Myśli Feliksa Dzierżyńskiego 499 HERODY Herodenspiel von Stefan Kosiewski PDO324 PDO280 PDO314 Fascynacja Obłędem Studia Slavica et Khazarica 20170723 Magazyn Europejski SOWA sapere aude https://gloria.tv/audio/8KewwMgpwVDJ2kyAzvvEEDWhy

Stefan Kosiewski: Hałatowi na intencję Bolka

Będzie to gawęda, a nie jakaś pogadanka Download this episode (26 min)

Hałat, to ludowy strój żydowski, a Szczyrbak to nazwisko utworzone od rośliny, zaliczane do rodziny politycznej ks. Rydzyka. Nazwa tej rośliny w graniczącej z Czeladzią od zachodu Dąbrówce Wielkiej, należącej do Piekar Śląskich wymawiana jest jako: szczyrbok, z akcentem na: y. Chodzi zaś tutaj o to, że współpracujący od lat na całego z Radiem Maryja Zbigniew Hałat i Tadeusz Szczyrbak mieszają mydło i powidło uprawiając fałszywy, bo swoisty patriotyzm hałatowy.

Polega to na tym, że dr Zbigniew Hałat nawiązując do pogańskich tradycji odprawiania na górze Ślęza bezbożnych praktyk związanych z kultem słońca założył Towarzystwo Ślężańskie Sulistrowiczki-Wrocław-Warszawa im prof. Józefa Kostrzewskiego odkrywcy Biskupina i przy użyciu nazwiska tegoż polskiego profesora tudzież nazwy stowarzyszenia uprawia fałszywą propagandę na rzecz niemieckiego i polskiego Śląska przy użyciu kustosza Sanktuarium Ślężańskiej Matki Bożej Dobrej Rady i Mądrości Serca ks. prałata dra Ryszarda Staszaka.

Hałat i Szczyrbak nawołują zatem obecnych mieszkańców Śląska do uczestnictwa w mszy św. 31 lipca 2011r. w 643 rocznicę zgonu księcia Bolka II . Początek o godz. 12.00 i i odwołują się w perfidny sposób do ludzkich odruchów zachowawczych przy użyciu elementów fałszywego patriotyzmu. Przypominają za Długoszem rzekome optowanie Bolka II za jednością z Polską, chociaż tenże sam książę Bolko II swoje księstwo Świdnickie i Jaworskie jako bezdzietny władca zapisał w testamencie własnej bratanicy Annie, ta zaś wniosła je jako wiano do swojego związku wychodząc za mąż w 1353 r. za króla Czech i Cesarza Rzymsko-Niemieckiego Karola IV. Przemilczana zupełnie ze zrozumiałych względów przez żydokomunistycznych historyków piastowska księżniczka Anna na Świdnicy i Jaworze po ślubie z 27 maja 1353 r. została koronowana 28 lipca 1353 na królową Czech a 9 lutego 1354 r. w Akwizgranie na królową Niemiec.

Natomiast już 5 kwietnia 1355 r. ta właśnie, pochodząca z polskiej rodziny Piastów księżniczka, zwana w Czechach Anną Świdnicką koronowana została w rzymskiej Bazylice św. Piotra obok swojego męża Karola na Cesarzową Świętego Cesarstwa Rzymskiego.

Ten bardzo ważny dla podniesienia godności Narodu Polskiego fakt historyczny, stanowiący przecież powód do słusznej dumy narodowej Polaków ukrywany był przez dziesiątki lat przez żydokomunistycznych ministrów kultury i nauki, szkolnictwo PRL-u i propagandę, która zgodnie z chazarską zasadą: „gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta” dzieliła i rządziła Polakami, Czechami i Niemcami, żeby poprzestać tylko na tych trzech, obecnych od wieków na Śląsku nacjach.

Trzy lata po koronacji cesarzowa Anna urodziła Elżbietę, matkę Wacława, który w wieku 2 lat koronowany został na króla Czech. Księstwo Świdnickie, wiano Anny przeszło natomiast bezspornie po śmierci jej stryja, Bolka II w 1368 r. do Czech, zostało inkorporowane jak większość Śląska.

Hałatowi pseudopatrioci stawiając w XXI wieku na wzbudzanie nienawiści do Niemców, która podgrzewana miałaby im przynieść miejsca w Sejmie, zapominają wszak przy tym, że to sam Król Kazimierz Wielki już w 1335 r. rozmiłowany w Esterce zrzekł się traktatem Trenczyńskim, zatwierdzonym następnie traktatem w Namysłowie w 1348 r. , prawa na wieczne czasy do całego Śląska. Oddał Śląsk niejako na pastwę niemieckojęzycznych Luksemburczyków zasiadających na tronie czeskim. W zamian za to królowie Czech rezygnowali z praw po Przemyślidach do korony Polski. Na wieki zapanowała dzięki temu na Śląsku zgoda.

Przez kolejne setki lat granicy Polski z cesarskim Śląskiem, będącym częścią Czech, broniły w symboliczny przecież tylko sposób zameczki z białego piaskowca rozsiane rzadko na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. W pobudowanych przez Piotra Własta kościołach Wrocławia, w którym Bolesław Chrobry ustanowił biskupstwo podległe do XIX w. Gnieznu, rozbrzmiewała w naturalny sposób niemiecka mowa tak samo jak na śląskiej prowincji, gdzie bawarska księżniczka Hedwig/ św. Jadwiga sprowadziła zakonnice z Andechs, żeby umacniać po niemiecku w wierze piastowski i polskojęzyczny niegdyś Śląsk. Po nawale tatarskiej i wymordowaniu słowiańskiej ludności Śląska przez mongolską dzicz, piastowscy książęta zaprosili na opustoszałą ziemię osadników z Niemiec. I założonych zostało przez nich 100 miast na Śląsku i ponad 1000 wsi. W kontaktach towarzyskich oraz gospodarczych słowa niemieckie zastąpiły wnet polskie, język niemiecki zaczął dominować na tych terenach, chociaż świadomość narodowa miejscowej ludności pozostawała niezmiennie polska, jak niezmiennie słowiańska jest świadomość Serbów na Łużycach. Wykazywały to spisy ludności, książki i rozmówki polsko-niemieckie drukowane po XVIII i XIX w. we Wrocławiu założonym przez czeskiego wszak księcia Vratislava na sto lat przed Chrobrym.

Taka jest z grubsza mówiąc prawda historyczna o średniowiecznym Śląsku poprawiona rezultatami trzech Powstań Polskich w 1919, 1920 i 1921 r. oraz wynikiem Plebiscytu zorganizowanego na Górnym Śląsku pod kontrolą Ligi Narodów. Natomiast postanowienia alianckiej konferencji w Poczdamie, w której oficjalnie nie wzięli przecież udziału przedstawiciele narodów zamieszkujących Śląsk: Polaków, Niemców, Czechów oraz Żydów podzieliły Śląsk na trzy części. Zaolzie w ten sposób odpadło od Polski, a zamieszkała przez słowiańskich Serbów/ Sorben zachodnia część Łużyc przypadła sowieckiej strefie okupacyjnej, przekształconej potem w NRD, obecnie land Saksonia Niemieckiej Republiki Federalnej.

Niemcom pozostałym po 1945 r. na wschodnim brzegu Nysy Łużyckiej żydokomunistyczna władza w Polsce nakazała opuścić ziemie ojczyste, a własność jej uznała za bezpańską, „verlassenes bzw. herrenloses Gut“, bo bezpańskim prawo żydowskie nazywa każdy majątek nieżyda/ goim. Choschen ha-mischpat 156,5.

Polacy, którym tą samą decyzją aliantów zabrano mienie we Wilnie i Lwowie nie godzą się na takie bezprawie. Nie mogą też dzisiaj hałatowscy pseudopatrioci prący do koryta w Sejmie żerować na podgrzewaniu konfliktów polsko-niemieckich, a z drugiej strony polsko-ukraińskich. Polacy wiedzą przecież bardzo dobrze, iż w mundurach UPA mordowały całe polskie wsie żydowskie bandy braci Bielskich.

Bałamutna propaganda fałszywego pasterza Ormian w Polsce, żydowskiego katolika Isakowicza (syna Isaaka)-Zaleskiego i prokaczyńskiego małżeństwa Skalskich robiących w Bytomiu za kresowych Polaków, nie może być przeszkodą w nazwaniu przykrej prawdy o czasach stalinowskich, czasach żydokomunisty Berii i żydokomunisty Gomułki i Bieruta. Prawdy o czasach Stalina, który był takim samym chazarskim żydem i masowym mordercą jak cała zbrodnicza, bolszewicka banda, która drogą zamachu stanu i przy poparciu aliantów oraz NEP-u zapanowała na terenie byłej carskiej Rosji, żeby zaatakować z niej Polskę i świat po 17 września 1939 roku.

„Cudzej ziemi nie chcemy, swojej nie oddamy” – deklarują hałatowcy Rydzyka, bo wiedzą, że Sejm RP zadecyduje w najbliższych dniach o przyznaniu na własność chazarskim osadnikom przesiedlonym na Sląsk ze Związku Sowieckiego po 1945 r. gruntów posiadanych dotychczas w dzierżawie wieczystej. Pisze o tym inż Józef Bizoń na stronie propolonia.pl (nazwisko utworzone od zwierzęcia, jak: Jeleń/ Hirsch, Sarna, Koziołek, Kozłowski, Mrówczyński i inne nazwiska żydowskie w Polsce) ale jednak pisze z propolską swadą i warto zwrócić uwagę na jego spostrzeżenia, bo nazwiska Matejki i Moniuszko też nie były przecież urodzonych Polaków, a Tusk i Kaczyński są zgodni z postkomunistami Napieralskiego i ludowcami Pawlaka zasłonić raportem Millera przyznawanie swoim polskiej ziemi w Polsce na wsze czasy.

Za czystki etniczne ludnosci polskiej na Wołyniu odpowiedzialny jest żydowski z pochodzenia „dowódca naczelny UPA” Dmitrij Klaczkiwskij. Rzezi bezbronnej, cywilnej ludności powstańczej Warszawy dokonała zbrodnicza armia RONA/ ROHA pod wodzą żyda Kamińskiego, którego zastrzelił potem żydowski generał Hitlera von dem Bach Zaleski na terenie getta w Łodzi, bo poszło im o podział łupów, więc zadecydowała dintojra.

Dopóki ta smutna prawda nie przejdzie przed kamerami telewizji w Polsce przez usta historykom, to Jarosław Kaczyński będzie nadal przemawiał do Polaków sprzed ołtarza katolickiego kościoła w Chicago i zachęcał do głosowania na siebie i na Prawo i Sprawiedliwość, bo według niego „warto być Polakami” to świetne hasło przedwyborcze, pozwalające swoim kumać, w czym rzecz.

Nienawiść wrzucona przez żydowskie bandy braci Bielskich, przez takich samych przywódców UPA i RONA, nienawiść między Ukraińcami a Polakami od wieków żyjącymi przecież ze sobą na jednej ziemi zgodnie po sąsiedzku. Nienawiść zasiewana między Niemcami a ich słowiańskimi sąsiadami: Serbami, Polakami, Czechami i Słowakami nie ma prawa bytu w Europie świadomych narodów, w Europie ojczyzn ludzi kochających bliźniego swego, cywilizowanych humanistów.

Urodzona pół wieku po tamtych, strasznych czasach młodzież, także synowie i córki żydowskich osadników na Ziemiach Odzyskanych są przecież normalnymi, uczciwymi ludźmi, jak ich ojcowie, których osiedlono na tych ziemiach. Ta młodzież patrzy krytycznie i obiektywnie na dokonania swoich żydokomunistycznych dziadków i ma, prawdę mówiąc głęboko w d(.)upie hektary poniemieckiej ziemi, które Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przyzna im jednego dnia, a drugiego przekaże znowu na prywatne kołchozy w Unii Europejskiej sprywatyzowanej przez ubecką postkomunę, którą nie po to bracia Bielscy w Polsce założyli, żeby bracia Kaczyńscy mieli rozliczać.

Młodzi Polacy, bo urodzeni na Śląsku 50 lat po wojnie młodzi ludzie są Słowianami jak piastowska księżniczka Anna, Pierwsza Polka na stolicy Świętego Cesarstwa Rzymskiego, mają naturalną świadomość przynależności do Narodu Polskiego i są przez to Europejczykami.

Nie są skundlonym społeczeństwem, nie są kryptosyjonistycznym pomiotem. Ci młodzi ludzie, moi Przyjaciele na fejsbuku są dumnymi, młodymi ludźmi posiadającymi ambitne plany i wzniosłe marzenia. Zadziwiać ich więc musi, ale nie zawstydzać hałatowa zaiste polityka ojca Rydzyka i pachciarskie wyrachowanie Jarosława Kaczyńskiego.

Polakami są oni z obowiązku, jak dumnym Polakiem był prosty chłop, nie urodzony szlachcic/ Polak Dmowski. Są Polakami z urodzenia w języku polskim i z wychowania przez dom ojczysty, środowisko polskie, księdza rzymskokatolickiego i szkołę. Niech się od nich w takim razie polityka zrodzona w Polsce ze skórwionego związku w Magdalence od(.)pierd… 

Mówi się to zarówno do Tuska, który odżegnuje się dzisiaj od parszywego radykalizmu, który podpowiadał mu, żeby wstydzić się być Polakami, jak to niegdyś mawiał.

Mówi się to dzisiaj do Marka Jurka, który wpisuje na swoje listy wyborcze fałszywych patriotów od Rydzyka jako ten marszałek Sejmu, który pozdrawiał Polaków z okazji żydowskiego święta Hanuka, bo mu się tak w głowie pomieszało, że nie policzył sobie na palcach, że płacących składki w gminie żydowskiej jest chyba jednak mniej w Warszawie, niż w związku wyznaniowym buddyjskim czy muzułmańskim na terenie tego samego miasta.  

Zgodnie z tą arytmetyczną logiką były Lech Kaczyński mógł sobie zapalać w Pałacu Prezydenckim meczet, a nie menorę. 

Nie chcemy żyć z piętnem żydokomunizmu – mówi dzisiaj nie tylko Młodzież Wszechpolska. Nie chcemy korzyści płynących z życia w nieprawdzie. Grzeszna jest wasza pamięć i brudne są wasze sumienia, przestańcie rzucać swój ponury cień na nasz młody, przyszły świat. 

Tymczasem zatwardziały stalinowiec i rymokleta Schulz, występujący pod pseudonimem Jarosław Marek Rymkiewicz, może sobie jeszcze robić za wariata na starość i pisać marne panegiryki an kaczora, który nie wyznał jeszcze o czym to gadał bezmyślnie z bratem przez kilkanaście minut na kilka minut przed brata śmiercią, bo w Polsce jest przecież bezprawie i żaden prokurator wojskowy przez kilka miesięcy nie mógł przesłuchać człowieka, na którego spadło przecież odium podejrzenia o zbrodnię Kaina.

I mógł startować najspokojniej w życiu w wyborach na najwyższe stanowisko w państwie, a teraz znowuż na premiera w Polsce, którą Tusk przekazuje do strefy euro, bo już wie o tym, że w strefie euro projekt budżetu Polski będzie rokrocznie zatwierdzała z góry Bruksela, a potem dopiero Sejm, żeby suwerenności Polski już nie było, jak nie ma dzisiaj suwerenności Grecji, która już dawno upadła, a tylko jeszcze nie ma jej tego kto powiedzieć, bo w polityce prawdziwych Greków już nie ma, a tylko w Polsce żydy rżną Greka.

 Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

Moje myśli na dziś.

Mamy zabór w Polsce. od czasów powojennych. Potem magdalenkowy wał, który pozwolił Żydom przejść z drugich garniturów na pierwsze. Nie można również omijać najważniejszej kwestii zniewolenia Polski. Eurokouchoz jest agenturą USA, a architektami wieży Babel jest Grupa Bilderberg. Pachołek Tusk pracuje dla Merkel, a ona dla Bilderberg, tak jak wszyscy czołowi euroskunksiarze. Jest to lewa flanka niszczenia narodów, a prawa uderza przez USRael i masońską ChinoRosję, a w to umoczony jest PIS. I jeszcze ta Ukraina pompowana przez talmudyczny Syjon.

Nikt nic nie zmieni, bo jesteśmy pod okupacją. Stały, sprawdzony na wszystkich narodach schemat jest na dzień dzisiejszy nie do obalenia: „teza + antyteza= synteza” (PIS + PO= cele żydowskich globalistów). I jeszcze na to nakładka rzymskiej maksymy: „chleba i igrzysk dla plebsu”. Wszystko w temacie.

Braun jest fanatykiem cywilizacji łacińskiej, czyli wspiera Babilon Wielki, a to droga w przepaść. Jakie zadania ma w spotkaniach grupy wyszehradzkiej Izrael, co on tam robi?

Grupa wyszehradzka to tylko klin, który ma mośkom zabezpieczyć kopaliny na tych terenach, wartych biliardy, a ludzie podniecają się krzykaczami, popaprańcami i burdelarzami wszelkich opcji.

Ktoś musi pilnować plantacji niewolników i króliczków doświadczalnych, owiec do strzyżenia. Przy długofalowym rozroście administracji, który osiąga bum, podział jest prosty. Jeden robol, 3 strażników robola, 2 psy gończe. Żadna z tych grup nie rozumie swojej roli i powiązań w sieci pająka.

Do ludzi się przebija nikłe światełko, ze uczestniczą w dalszym demontażu Polski, idąc bezmyślnie w programie kontrolowanego chaosu, zaaplikowanego przez obce agentury: krzykaczy, burdelarzy i skorumpowanych degeneratów, którym trociny się w głowie palą, a brud energetyczny cuchnie, jakby szambo wywaliło. Degeneraci pójdą na odstrzał po wykonaniu zadania.

Polecane

Stefan Kosiewski: Na kolejną rocznicę zburzenia Bastylii 20110714 Gawęda staropolska o powrocie Polaków do RP

Stefan Kosiewski we Frankfurcie nad Menem 10 lipca 2019 r.

                                                      https://vk.com/wall467751157_587   Screenshot_2019-07-10 Wdrapałem się i przeżyłem… Górka Środulska i - Krzysztof Uroczyński

Rzeczpospolita Polska
Prokuratura Krajowa

do wiadomości:
Prokuratora Krajowego, Bogdana Święczkowskiego (który nie z wysokości Górki Środulskiej w Sosnowcu,  usypanej po likwidacji KWK Sosnowiec, gdzie pełniłem na tydzień jeszcze, czy na dwa tygodnie przed ogłoszeniem stanu wojennego, po Myśli gen. Janiszewskiego z GRU, prowadzonego przez panią Basię Skrzypek, która prowadzi ciągle jeszcze Jarosława Kaczyńskiego, z tego samego chyba G5 Kremla, społeczną funkcję Rzecznika Prasowego Strajku Gazowego 1981 r., pełniłem pracując zawodowo na etacie Redaktora tygodnika „Solidarność Jastrzębie”, prasowego organu regionu,  Zarządu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność w Katowicach i goszcząc na strajku wspomnianym, obok zaproszonych przeze mnie poetów z wierszami dla strajkujących górników, osobę Przewodniczącego Komisji Krajowej, Lecha Wałęsę), nadzoruje działania Wydziału Spraw Wewnętrznych (Pan Prokurator  Święczkowski, jako I Zastępca Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro) i może przecież przyjrzeć się m.in. kwestionowanym działaniom Naczelnika Wydziału Spraw Wewnętrznych tak samo jak i kwestionowanym działaniom prokuratorów Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim i Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim, po Myśli niezależnej od Wydziału Spraw Wewnętrznych kontroli prowadzonej w Prokuraturze Regionalnej w Łodzi RP III 1 Ko 114.2019 (Pismo z 24.05.2019 dot. Sprawy PK I Ko1 521.2019); może zapytać też nadzorowany przez Prokuratora Krajowego Wydział Kadr Prokuratury Krajowej, czy oczekiwane i postulowane społecznie Zmiany na Lepsze w Polsce nie mogą np. polegać po części na tym, żeby ocenione pozytywnie działania (Prokurator Jarosław Wiedeński z Łodzi, Wykonano: Referendarz Małgorzata Cisło E 240519/ 14,6,19) wniosły do Sprawy wagę nie chachmęcącego, ale odpowiedzialnie rozstrzygającego na korzyść sprawiedliwości w Polsce i na całym, Bożym świecie?   audio: https://gloria.tv/audio/FHdxPRM9XbVs1XtmZ7tzBHSXN

PDO666 Screenshot_2019-07-10 Facebook

Sygn. Akt: PK XIV Ko 400.2019

Wydział Spraw Wewnętrznych                         https://vk.com/doc467751157_506872463
Ul. Rakowiecka 26/ 30
02-528 Warszawa

Naczelnik Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej
Pan Adam Gierk  Screenshot_2019-07-10 sowa auf Twitter „Beata Szydło, europosłanka na koszt państwa https t co qlBG1u2aJw czekać będzie na [...]

Szanowny Panie Naczelniku,

albo jest Panu obca treść postanowień Zbioru Zasad Etyki Zawodowej Prokuratorów, albo zachował się Pan po prostu niegodnie nie mając świadomości niegodności swojego postępowania, ponieważ o najgorsze (świadomość niegodności popełnionych w pracy czynów niegodnych) nie jestem w stanie żadnego Naczelnika Wydziału Prokuratury Krajowej w RP na odległość posądzić (jako osoba zagraniczna w myśl prawa) i nie jestem w stanie odesłać przy tym do diabła, jak zrobił to nieludzki neofita, tzw. nadczłowiek manifestujący nadgorliwie fałszywą religijność, Jarosław Kaczyński, który nie może się niestety wylegitymować przy tym Polakom i Katolikom ani pamiątkową fotką od pierwszej komunii św. ze świecą, gromnicą, ani obrazkiem od spowiedzi wielkanocnej, przesądzając bezkarnie (jako dr prawa) a także bez sądu o winie „młodego człowieka”, Sebastiana K., za spowodowanie katastrofy lądowej przy użyciu opancerzonej limuzyny rządowej premier Szydło, której nie chroni (nadmieniam!) przed wezwaniem na rozprawę sądową w Polsce (za złożenie fałszywych zeznań, godzących w dobra pomówionego młodzianka, odsądzonego od czci i wiary przez fałszywych policjantów, dziennikarzy, polityków, prokuratorów i inne osoby), nie chroni immunitet posłanki do Parlamentu Europejskiego, ani obecność w Oświęcimiu księdza w rodzie, specjalisty od odprawiania Mszy św. tyłem do wierzących i do modlących się świadomie po łacinie.

Ad rem: pismem z 18 czerwca 2019, sygn. jw. ośmielił Pan tylko niestety, urzędników podległych jednostek Prokuratury (w Łodzi, Piotrkowie Trybunalskim i Tomaszowie Mazowieckim), do dalszego, bezkarnego prowadzenia antypolskiej działalności na tle zboczonego poczucia fałszywej wyższości osobników używających w Polsce etnicznego pochodzenia nazwisk żydoskich (nie tylko łatwo rozpoznawalnych przez Polaków, jak np. nazwiska z przedrostkiem „gie-„ , w których po gardłowej głosce „g” wypowiadany jest długi wokal „i”, zatem łącznie: gi – w jidysz, Dutch, Plattdeutsch i w innych odmianach języka niemieckiego): Gierk, Gierek, Giertych itd,; spolszczonych na: Gierk, Gierek, Giertych, m.in. upodobnionych do polskich nazwisk prawdziwych, m.in. kosztem mojej, skromnej osoby.

Pan dał niestety dowód mataczenia (zostawił ślady DNA, jak to się mówi; odciski palców, jak dawniej mawiało się w Poezji Polski) informując Prokuratora Regionalnego w Łodzi, Szuberta (nazwisko muzycznego pochodzenia zaiste) słowami: „Nadmieniam, iż kopia korespondencji w zakresie skargi na prokuratora pełniącego obowiązki w Prokuraturze Krajowej przekazano do Wydziału Skarg i Wniosków w zakresie zgodnym z właściwością miejscową”.

Pytanie analityczne postawić należy w tym miejscu obligatorycznie: – Po co niezgodność gramatyczna w przytoczonym zdaniu:kopia korespondencjiprzekazano”? Polak powiada normalnie zazwyczaj: kopię przekazano, zaś żyd ukryty (kryptosyjonista), mówi do swojego (mrugając) nie używając  czwartego przypadku, biernika (Accusativ), albo nie używając świadomie koduje, pisząc pozornie z błędem gramatycznym, grypsuje w mowie czytelnej dla swoich, wtajemniczonych w użydkowość rozdwojenia języka Plemienia Wężowego.

PK XIV KO 400.2019-1 Prokurator Adam Gierk

Abstrahując od braku na pozór logicznego, przedmiotowego uzasadnienia dla wskazanego „nadmienienia” przez Pana Naczelnika, podkreślam: w drugim akapicie trzy zdaniowego (sic!) zaledwie pisma, skierowanego do Prokuratury Regionalnej, poinformował Pan Naczelnik Wydziału Adresata (odbiorcę komunikatu językowego, wg. schematu komunikacji językowej prof. Romana Jakobsona) bez żenady oraz  bez żadnej, wyraźnej potrzeby o działaniach Prokuratury Krajowej nie będących przecież w polu przedmiotowego zainteresowania Prokuratury Regionalnej!

Nadmieniając wyjaśniam, że odebrałem dostrzeżone „nadmienienie” przez Pana (o rzeczach być może niebywałych!? To jeszcze się okaże, po zbadaniu), albo nieistotnych dla Adresata, że takie niepotrzebne na pozór, bezprzedmiotowe nadmienianie – w analizie literackiej prowadzić musi wprost do dostrzeżenia przez badacza tekstu literackiego wartości naddanej komunikatu, tekstu ukrytego, zaszyfrowanego w mowie wewnątrz resortowej, języku urzędniczym, w kumatym dla kumatych; przywoływać musi w uchu każdego jurysty podejrzenie mataczenia, bądź popełnienia przez Pana Naczelnika innego przestępstwa (np. Art. 239 kodeksu karnego POPLECZNICTWO: Kto utrudnia lub udaremnia postępowanie karne, pomagając sprawcy przestępstwa…, jeśli zachodzi uzasadniona obawa, że będzie nakłaniał do składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny bezprawny sposób utrudniał postępowanie karne)…, jest  ścigane z urzędu.

Nie mnożymy we filozofii wartości bytów ponad potrzebę, obowiązuje taka zasada ludzi myślących z rozkoszą. I nie mnożymy w pismach urzędowych bytu bezprzedmiotowego „nadmieniania”, ujawniającego dwustopniowy system rządów apartheidu ukrytego w POLON, Rzeczypospolitej Przyjaciół Andrzeja Dudy. Co innego taka dla przykładu: Gawęda Polska, ta mnoży intuicyjnie, jak leci i tak dla porównania, paraboli: wczoraj zmoczyłem wodą amonit przywieziony przed dwudziestu laty z Roztocza na pamiątkę, pęknięty kamień odsłaniający po zmoczeniu bardziej widoczną muszelkę wewnątrz, w środku złamania, pęknięcia jasnego na dwoje kamienia – dowód istnienia Pana Boga Stwórcy już przed milionami lat, widoczny po obu stronach boskiego reliefu. W Gawędzie Polskiej możemy nadmieniać beztrosko o życiu muszelki przed milionami lat na dnie morza, które Stworzyciel światów, Bóg Wszech Czasów, Pan nad Panami, stwarzając dla mnie jednego muszelkę mą, przeze mnie zobrazowaną poetycko, odkrytą po milionach lat, odnalezioną dla potrzeby napisania wiersza, podniesioną ku oczu, dla unaocznienia. I cały ten plankton, z którego potem zrobił Wszechmogący białą skałę wapienną, kalsztajna.

Screenshot_2019-07-10 Stefan Kosiewski

Skałki, którymi Jahwe Biblijny Starego Testamentu usiał potem żydostwu głęboko religijnemu każdy kąt na Węgrodzie i wszystkich innych wzgórzach wapiennych w Będzinie (Góra Zamkowa ze Synagogą Wielką u podnóża góry, zaś wracając do Czeladzi przez Syberkę na Grabek, słowiański od Pana Grabca i Bożechę i Rozkówkę za Kondratowiczem prawie pod Dorotką w Grodźcu i poza Górę Siewierską; nie odbiegając za nadto po całej Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, od Wielunia w zasadzie po Zator, Oświęcim i prawdziwe zadupie, dokąd europosłankę Szydło opłacaną już za pracę w Brukseli podrzucać ma jeszcze na koszt państwa polskiego podatnika oficer prowadzący, podobny do Pana Kazika i do Pani Basi Skrzypek mentalnie, która prowadziła gen. Janiszewskiego z GRU, obecnie prowadzi zaś ciągle homoseksualnego posła Jarosława Kaczyńskiego, który skremował z bratem Lechem gen. Janiszewskiego, żeby nie musiał ten wojskowy kreator stanu wojennego być wzywany na przesłuchanie do Prokuratury w Katowicach w tej samej sprawie, w której nie musiał być wzywany gen. Kiszczak, albowiem adwokat z Czeladzi (mniejsza o nazwiska, patrz: wikipedia), który prowadził rodziny zastrzelonych górników z KWK Wujek w Katowicach, podszedł do mnie na ul. Szkolnej w Czeladzi i pokazał klucz na dłoni na Znak, ażebym działał bez najmniejszej obawy o realizację Całości po Myśli Sprawiedliwego, gdyż chyba tak być nie może dłużej, aby fatygować jeszcze wielokrotnie ze stolicy do Krakowa państwową limuzynę rządową w ochronie oficera Służby Ochrony Państwa (nie Służby Ochrony Europosłów!), żeby z lotniska w Rybniku, Parzymiechach, czy w Kobierzynie przewozili nie znającą języka angielskiego stypendystkę rządu amerykańskiego, Beatę Szydło do rodzinnego domu za kopalnię Brzeszcze, najwyżej uposażoną w Polsce europosłankę w Brukseli. Hań po Roztocze może jeszcze, Sokoły i Podole ze Lwowem, w ten sam krajobraz rodzimy, gdzie byle kamień z muszelką podniesiony spod nóg Poety Polski, co prawda, to prawda, pcha się na chama w dłoń, na widok grzechu wołającego o pomstę do Nieba.  https://twitter.com/sowa/status/1149309766386233347

Zrzut ekranu 2019-07-11 14.11.37 szkola diewiatow

Bez emocji wszakoż, które w normalnych czasach tudzież u normalnych ludzi byłyby nie na miejscu, jak pośpiech wskazany przy biegunce i łapaniu pcheł, wskazuje się tylko, iż niestety nie zostałem zapoznany z kopią nadmienionej przez Pana Naczelnika „korespondencji w zakresie skargi na prokuratora pełniącego obowiązki w Prokuraturze Krajowej”; nie otrzymałem także (bynajmniej!) z Wydziału Skarg i Wniosków potwierdzenia otrzymania wspomnianego przez Pana Naczelnika, aczkolwiek mitycznego (bodajże) pisma. Dlatego kontrola ewidencji korespondencji wychodzącej we WSW PK jak również równoczesna kontrola ewidencja korespondencji przychodzącej we WSiW winny dostarczyć dowodu mataczenia, ew. popełnienia przez Pana Naczelnika innego przestępstwa.

Wapień polany wodą ulega uwodnieniu; moje kamienie wietrząc uwalniają swoje składniki, cząsteczki nowych związków: odczuwam intensywny zapach magnezu w powietrzu, jony zamulają  nozdrza, mimo szeroko otwartych całą noc balkonowych drzwi, metal w  dzieciństwie alchemika poznany walczy, a może tylko kalcyt na języku i asonans w mowie poetyckiej?

Wnioskuję niniejszym do Ministra Sprawiedliwości RP, Pana Zbigniewa Ziobro, drogą służbową za pośrednictwem Pana Naczelnika, o przeprowadzenie niezbędnej kontroli za wyłączeniem Pana osoby jak również za wyłączeniem innych osób używających w PL nazwisk mających na celu, w apartheidowym założeniu terrorystycznym, totalitarne zastraszenie obywateli etnicznie bezsprzecznie polskiego pochodzenia, dających się po wsiach i gdzieniegdzie jeszcze w PL XXI wieku spotkać na prowincji pozbawionej Internetu i zastraszyć nie przez Internet. Nie urodzonych i nie nabytych,  szlachetnego przysposobienia kombatanckiego do Nowoczesnego Narodu Polskiego.

Zrzut ekranu 2019-07-10 18.42.39

Przykro mi, że muszę Panu Naczelniku wypomnieć wprost, dla jasności: Tak nie wolno było Panu ostentacyjnie robić w erze Huawei, G5 Putina, jak Pan sobie na to pozwolił okazując bezczelnie lekceważenie w stosunku do emerytowanego pułkownika rozwiedki Sztabu Generalnego w Moskwie, Andrieja Diewiatowa z Instytutu Niebopolityki, nie doceniając wagi Zawiadomienia dokonanego przez obywatela RP (Sortu G.22) o działaniu w PL zorganizowanych grup przestępczych ukrytych, czy mówiąc inaczej, zrozumiale w jidysz także: zamelinowanych m.in. w strukturach Ministerstwa Sprawiedliwości.

A ślubował Pan Naczelnik uroczyście z innymi: „…na powierzonym stanowisku prokuratora służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa i strzec praworządności…”, obiecał Pan obowiązki urzędu wypełniać  sumiennie; bla, bla, bla „…a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości”. I co? I co i co?

Zrzut ekranu 2019-07-10 07.29.44 Aleksandra Szafranska referent PO Piotrkow Trybunalski

Niestety, z przykrością przychodzi zauważyć, po rzeczowej analizie zaistniałych faktów, że skutkami swojego zgoła nieuczciwego, stronniczego działania przyczynił się Pan Naczelnik Wydziału w najwyższym stopniu do wzrostu asocjalnego poczucia bezkarności antypolskich pracowników Prokuratury RP, bo jak nazwać inaczej przerzucanie się od Annasza do Kajfasza  po Aleksandrę Szafrańską, referenta Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim – do Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie od 11 lat siedzi wciąż ta sama, nie ruszona, banda złoczyńców o żydoskich nazwiskach, która pomówiła mnie obżydliwie i fałszywie o popełnienie przestępstwa, którego  nie było w realu. I skazała ta sama banda dla hucpy 1 sierpnia 2008 r., w rocznicę wywołania przez komandosa zrzuconego z Londynu do okupowanego kraju, żydomasona Józefa Retingera, tzw. Powstania Warszawskiego, w którym ojciec braci Kaczyńskich, Rajmund, ubowiec potem i marksista, trafiony został w palec w pierwszym dniu powstania i odesłany na tyły, a żyd Retinger założył po wojnie Bilderbergi i był sekretarzem tej globalistycznej sitwy, która szczyciła się ostatnio goszczeniem między swymi Prezydenta Warszawy, ale czy ten złoczyńca,  po przyjeździe do stolicy złożył komukolwiek sprawozdanie szczegółowe, na piśmie z imprezy, na której przebywał oficjalnie jako Mer Warszawy!? To jest bezkarność, która nie może Bilderbergowi ujść płazem.

Screenshot_2019-07-10 (2) Stefan Kosiewski(1)Albo jest jawność demokratyczna w demokracji i ujawniają się jony śmierdzące, wietrzeją drogą dymisji i hydratacji, spływania ze zajmowanych pozycji na urzędach państwowych, albo mamy cały czas w Polsce tabuizację i ukryte żydostwo panoszy się nadal nad nami, szarymi obywatelami prześladowanymi przez debilów, agentów Putina, Londynu, Mosadu, Ameryki, Antarktydy, która powinna się chyba zwiększyć terytorialnie, jeżeli uwierzyć ogłupianiu w ocipienie klimatu da świecie, które w Niemczech Merkel zwalcza ocieplaniem budynków styropianem, który ulega wietrzeniu, a nikt jeszcze z producentów białej pianki, kasotwórczej tak samo, jak boski dla geszeftu był azbest. A także nikt nie wie, co z tym fantem zrobić, który się sam nie zwietrzy, pismo nosem, do dymisji, za dwadzieścia lat, kiedy przyjdzie Polakom znowu to wszystko w całej Europie zrywać i wchłaniać w płuca przy zrywaniu. Zjednoczonej Europie Narodów, do której nie Trzymorze Stratfor Friedmana wejdzie po debilnym Brexicie, jak słusznie zauważył wczoraj Prezydent USA, ale Podole wejdzie ze Lwowem i wapieniami, Okręg Kaliningradu, biała Grodzieńszczyzna i Wołyń zielony i Naddniestrze wejdzie modre. A tylko nie wiedzą jeszcze o tym w Mińsku ci aktorzy Porozumienia .:.Braterskiego, którzy mają się tam spotkać i zmówić na Dobre, zjechawszy na zaproszenie aktora Żeleńskiego (nie Boya), zatem Gospodin Łukaszenko i Gospody Putin, Prezydent Największej na świecie Gospodarki oraz Armii, z Londynu geszeftów i :::Wielkiej Loży, zarówno ktoś z obediencji .:.Wielkiego Paryża spalonej katedry i Zuckerberg od fejsbuka i nowej kryptowaluty livra kryptosyjonistów i ktoś taki sam mądry a znający języki, jak dr Cukiernik z Czeladzi, który może mnie na Ukrainie reprezentować, ale nie na Białorusi, zastrzegam, bo tam ciągną mnie jony do Grodna kolumienek jońskich, gdzie chciałoby się raz jeszcze ezoterycznością eonów rozkoszyć, nie rozkoszować, nie prawnika rzecz jasna i nie purystę językowego.

Z Panem Bogiem Z Frankfurtu nad Menem czytał Stefan Kosiewski

Screenshot_2019-07-11 (5) LinkedIn

P.S. „W trzecim zdaniu napisał Pan Naczelnik (nie wiedzieć, na ile poczytnie, poczytalnie, jak Kajetan Poznański z Poznańskich Prokuratorów P.): „Jednocześnie uprzejmie informuję, iż brak jest przesłanek określonych w art. 19 § ustawy z dnia 26 stycznia 2016 roku – Prawo o Prokuraturze (Dz. U. z 2017 roku,  poz. 1767 z późniejszymi zmianami) uzasadniających prowadzenie czynności w tej sprawie przez Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej”.  Bardziej bezpośrednio i preryjnie nie mógł Pan Naczelnik zaiste zapewnić pobratymców plemiennych, sprawców antypolskich czynów, miejscowej bandy złoczyńców, że Pan Adam Gierk nie będzie jako Naczelnik Wydziału Spraw Wewnętrznych dokładał palca do sprawy kasacji bezprawnego wyroku, którym ta banda szurków zamelinowanych w miejscowej strukturze MSWiA oraz MS skazała mnie (z rażącym naruszeniem prawa) przed 11 laty w Tomaszowie Mazowieckim za rzekomą kradzież dzieciom starej, zniszczonej i bezwartościowej piłki do grania w piłkę nożną, która nie przedstawiała za Boga żadnej wartości, zatem debile nie miały prawa angażowania całej rzeszy policjantów, prokuratorów i sędziów żydoskiego pochodzenia etnicznego do prześladowania i dręczenia (z narażeniem zdrowia a nawet życia) Poety Polski  debilnymi trzema zdaniami, których analizę powyżej przedstawiłem w stopniu wystarczającym, co było do udowodnienia, w czym rzecz.

PS.2. Jeżeli jeszcze nie umiał Pan Naczelnik zaliczyć do najważniejszych przestępstw działania w strukturach podległych prokuratur zorganizowanych grup przestępczych, o których mówi ten sam art. 19 § 2, to wklepuję tu link (nie do homoseksualnej Muzy Kalksztajna, wapienia wietrzejącego!), do treści § 4 art. 19 wspomnianej przez Pana być mośe mimochodem ustawy, a mosze rację miał narrator opowiastki Gombrowicza o tym wszystkim, że w tych patyczkach leżących przy drodze, zbieranych muszelkach i strzałkach jest wpisany z .:.Góry Znak, nie tylko dla harcerzy i Rzymskich rycerzy katolickich w HERODY Herodenspiel von Stefan Kosiewski?

http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20170001767/U/D20171767Lj.pdf

  • 4.Samodzielną komórką organizacyjną w Prokuraturze Krajowej jest Wydział Spraw Wewnętrznych, właściwy w sprawach postępowań przygotowawczych w sprawach najpoważniejszych przestępstw popełnionych przez sędziów, asesorów sądowych, prokuratorów i asesorów prokuratury, a także wykonywania funkcji oskarżyciela publicznego w tych sprawach przed sądem. Wydziałem Spraw Wewnętrznych kieruje naczelnik, który jest prokuratorem przełożonym prokuratorów wykonujących swoje obowiązki w tym wydziale.

Screenshot_2019-07-10 Akt prawny - D20171767Lj pdf

http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20170001767/U/D20171767Lj.pdf

Od: Wydział Organizacyjno Sądowy
Wysłano: wtorek, 9 lipca 2019 08:20
Do: ‚S.Kosiewski’
Temat: PO IIo Ko 50.2017

W załączeniu uprzejmie przesyłam  pismo tutejszej Prokuratury Okręgowej z dnia 09.07.2019 roku sygnatura PO IIo Ko 50.2017
Aleksandra Szafrańska

Referent
Wydział IV Organizacyjno – Sądowy
Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim
tel. 044 647 65 66 wew. 261

PDO578 Screenshot_2019-07-06 Polska

Stefan Kosiewski: Na kolejna rocznicę zburzenia Bastylii

Wczoraj, 13 lipca na otwarciu wystawy 13 tunezyjskich fotografików, dokumentującej pokojową rewolucję w Tunezji minister Hoyer w berlińskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych wypowiedział się na temat konieczności otwarcia na produkty rolne z Tunezji, swoich rynków przez inne kraje Unii Europejskiej; o Polsce dużo i różnie myśli się w Europie nie tylko po tym, jak prawdę w oczy premierowi Tuskowi i byłemu premierowi Buzkowi wygarnął wreszcie w Parlamencie Europejskim pewien Anglik w obecności tzw. eurodeputowanych polskich jak Jacek Kurski, który solennie przyrzekał waląc się po katolicku przed wyborami w piersi i wypominając Tuskowi żydowskiego przodka w mundurze Wehrmachtu, że będzie wiernym psem Kaczyńskiego w Brukseli, a jak już tylko się dowiedział, że może dostać odprawę do wysokości 750 tys. zł, jeżeli nie zostanie wybrany do tej Brukseli na kolejną kadencję, to ściągnął z żoną i dzieckiem jak szczur z tonącego okrętu na stałe do Belgii, bo za tę odprawę, to może on sobie przecież kupić na Zachodzie dom i wynająć go kolejnemu posłowi do Parlamentu Europejskiego, żeby wilk był syty i pies miał z czego utrzymać nie tylko siebie ale i żonę, na którą był pogrom w Pomorskiej Agencji Państwowej, jak miała do niej możność wracać do pracy z urlopu macierzyńskiego, ale nie wróciła, żeby nie spotkał jej w Polsce antysemityzm większy od tego, który ją czeka w diasporze na emigracji ekonomicznej.

Screenshot_2019-07-09 sowa auf Twitter „ MorawieckiM tomek_siuta Tomasz Piątek https t co QB4wfnBFLE premier Morawiecki ma [...]

Bezrobotnym Polakom staje dzisiaj ością w gardle niedawne głosowanie na Jacka Kurskiego, który obiecał Polakom robić za psa Kaczyńskiego, który to Jarosław Kaczyński obiecał przed wyborami, że rozliczy postkomunistów, a skończył zaledwie na dwóch: Giertychu, synu Macieja, który do ojca Jędrzeja przebywającego na emigracji politycznej w Anglii (czy Szwecji) dostarczał materiały redakcyjne wyprodukowane przez Służbę Bezpieczeństwa i na Lepperze, który burdel z przemianami politycznymi w Polsce potraktował dosłownie, jak na byłego pracownika PGR-u przystało i brał wszystko we własne ręce.

Bezrobotnym Polakiem bez prawa do zasiłku dla bezrobotnych zostaje się już na starcie, po skończonych studiach i po wakacjach. Jeżeli młody Polak, absolwent wyższej uczelni nie zdąży do wiosny załapać się jako stażysta na jakiś unijny program aktywizacji bezrobotnych, to po 6 miesiącach od obrony pracy magisterskiej może zbierać muszelki, manatki, gromadzić załączniki i składać aplikację na pozycję pomocy domowej w Zachodniej Europie, u żony Niemca, lub Chazara, opiekować się dzieckiem fałszywego polskiego patrioty, albo wychodzić odpłatnie z prawdziwym psem na spacer.

Z Polski wyjeżdżało się od zawsze; Słowianie wyjeżdżali nie tylko z Kalisza szlakiem bursztynowym do Rzymu na dwa wieki przed powstaniem państwa Mieszka. Jechali na wozach i wędrowali w okowach jako niewolnicy prowadzeni przez chazarskich przybyszy, którzy od tego towaru określali łupiony kraj po łacinie Sclavinia, zaś dla swojej chwały w języku świętych ksiąg nazywali go krajem Kanaan.

W Polsce leży Czeladź, malutkie miasteczko, sztetl zostawiony przy Koronie przez króla Kazimierza, co traktatem europejskim, prawdziwym diabelskim cyrografem zatwierdzonym przez papieża wyrzekł się na wieki, w obliczu Pana Boga, praw do Sląska pozostawiając po polskiej stronie zaledwie Zator i takie smutne wsie oraz miasteczka jak Czeladź i Oświęcim.

Jarosław Kaczyński był za mały na premiera tak pięknego kraju, jak Polska a nie nadawał się nawet na wdowca. Ze Smoleńska nie umiał przywieźć woreczka foliowego z ziemią, żeby poddać ją badaniom spektrometrycznym na zawartość śladów użycia bomby próżniowej, HARP, lub innego diabelskiego znaleziska. Dramat Antygony to dramat rozgrywający się o ciało brata, a Jarosław nie przywiózł brata na amerykańskiej tarczy, której nie ma do dzisiaj w Polsce, nie rzucił nawet okiem po śmierci w Smoleńsku na ciało ukochanej bratowej.

Z tymi kaczorami to była i jest niestety jeszcze, co z przykrością polski emigrant polityczny, dziennikarz i poeta szczerze stwierdza: kiepska farsa chazarskiego pokroju.

Screenshot_2019-07-09 Macierewicz w Czeladzi - awantura, trockistowskie, ukryte zydy, sympatycy KOR-u atakuja 18-letniego P[...]

Czeladź jest miastem, które leży przepięknie położone na łopatkach w długach jak wszystkie inne piękne miasta i miasteczka całej Polski, jak Nowy York, Paryż i Frankfurt, jak spychana w otchłań przez lichwiarskie pożyczki Grecja, Włochy, Irlandia, Portugalia, Hiszpania. A premier Morawiecki mówi: tzw. lichwa, jakby słowa Lichwa nie było w Słowniku Poprawnej Polszczyzny! Jak cała Unia Europejska określona w Traktacie Lizbońskim podpisanym na całe nieszczęście przez Lecha Kaczyńskiego, którego za to tylko trzeba będzie wyrzucić z katedry królewskiej na Wawelu. Do żydowskiej inteligencji w Polsce mówi się tu używając nowomowy: należy dokonać Ekspulsji z Wawelu kości niezgody narodowej w Polsce.

Do Polski natomiast rząd warszawski powinien sprowadzić nie Chazarów ze Wschodu Europy tudzież posowieckiej Azji i nie Libijczyków, których ściąga już po cichu całymi rodzinami minister Sikorski, żeby przesłonić Polakom pamięć o żydowskim przecież dla rabina pochodzeniu własnych synów Radka Sikorskiego.

Do Polski należy sprowadzić tych Polaków i wychowane na obczyźnie po polsku dzieci, które cenią sobie to polskie wychowanie, znają język polski i w Ojczyznę wierzą. https://twitter.com/sowa/status/1148302663148363776

Duda i Morawiecki na Zaolziu PDO637 Lech Klekot sowa

Dla tych Polaków, którzy z emigracji politycznej i gospodarczej chcą powrócić na stałe do kraju, rząd jaki by nie był, jest wszak zobowiązany z urzędu do stworzenia warunków umożliwiających powrót i skuteczną integrację narodową na dobre. Ma takie programy pomocowe Izrael dla żydów, mają Niemcy dla niemieckich potomków carskich osadników nad Wołgą i w innych krajach byłego Związku Sowieckiego…

Państwo założone w Magdalence w 1989 r. przez twórców stanu wojennego, państwo Kiszczaka, Jaruzelskiego i Janiszewskiego, żydokomunistycznych generałów (Hermaszewskiego, teścia Czarneckiego)  PRL-u założonego w 1944 r. przez bolszewików: Berię, Stalina i Trockiego przyjęło za swój hymn państwowy pieśń ze słowami: „złączym się z narodem”.

Rzeczpospolita Polska, państwo braci Kaczyńskich, Wałęsy, Komorowskiego, Kwaśniewskiego, Buzka i Tuska, państwo Jaruzelskiego i Bieleckiego, Mazowieckiego, Olszewskiego i Suchockiej, żeby pozostać tylko przy tych nazwiskach tych nieudaczników i świadomych złoczyńców, wyniszcza niemiłosiernie Naród Polski, z którym pragnie się stopić niezauważalnie i zasymilować na własnych zasadach w jedno. PDO256 audio: https://gloria.tv/audio/SaYTBKsx2mDA1nuSxQijKmAXt

Screenshot_2019-07-09 STARA PIOSENKA Miasteczko Bedzin w Polsce jest i rynek w tej miescinie PDO597 Julian Tuwim Ordonka ZR[...]

Państwo złoczyńców komunistycznego chowu, rasa nieludzka ludzi robiących obłudnie za polityków i tzw. inteligencję, jak w Polsce określało się wszystkich bezmyślnie tłuków po maturze, a dzisiaj nazywa się niesłusznie każdy, kto tylko skończy za pieniądze studia.

To państwo karłów zaproszonych przez Kiszczaka do Magdalenki i wszelakich pokrak, niemoralnych biskupów z teczkami w IPN-ie i z łapami w gnoju, ze sutannami śmierdzącymi  kwaśną spermą pederasty (arcybiskup z Poznania, Wesołowski, inni) i błyszczącą jak psu jajka hańbą współpracy kapłana ze Złem. Nie będziesz dwóm bogom służył – powtarzają od Mojżesza żydzi, a za nimi młodsi bracia w wierze, a jednak zapalają Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek. Bo nie chcą światła postawić na stół, by zajaśniała Prawda.

Screenshot_2019-07-09 sowa auf Twitter „ Lichen_INFO PRZERWA W ŻYCIORYSIE PDO585 audio https t co 4qVEjdLrJi Jarosław Kaczy[...]Episkopat Polski godzi się potulnie na bezbożną władzę i jej zarządzenia w zjednoczonej bez preambuły odnoszącej się z czcią do Boga Europie. Episkopat zgadza się na swój grzech milczenia na państwowy grzech adopcji ochrzczonych, polskich dzieci, przysposobionych przez pederastów do wychowania dla kopulowania w grzesznym związku. To jest grzech śmiertelny i wołający o pomstę do Nieba. Grzech zgody na grzech sodomii. Wiedz i pamiętaj, mój Dobry Panie Boże, że grzech ten obciąża imiennie każdego członka Episkopatu Polski.

Stolica Apostolska nie na próżno przecież  jednoznacznie wypowiedziała się w tych dniach słowami arcybiskupa Tomasi: „Kościół nie popiera przemocy wobec homoseksualistów, ani karania za same tylko uczucia czy myśli. Nie może jednak aprobować aktywności homoseksualnej”. Czy dotarło wreszcie już znaczenie tych słów Zastępcy Chrystusa na Ziemi do rozpasłych kałdunów poobwieszanych z pychą pierścieniami? audio: https://gloria.tv/audio/BTMnQ9XjRyJD3r2xm3dFmZaf8

korowcy w magdalence

Kościół Rzymskokatolicki w Polsce popełnił grzech śmiertelny zmowy ze złoczyńcami w Magdalence, grzech zgubny dla Narodu Polskiego i dla świętego Kościoła Apostolskiego,  wplątanego przez ten właśnie grzech współuczestnictwa, w sieć nowych po 1989 r. uzależnień i złudnych korzyści materialnych dla urzędów biskupich oraz dla licznej rzeszy kapelanów opłacanych na równi z oficerami i generałami judaszowym żołdem.

Bez jednej refleksji na temat tego, czym była umowa podpisana w czasach stalinowskich przez Episkopat i rząd PRL, o obsadzaniu stanowisk kościelnych za granicą. Bez żadnych badań, żadnej konferencji, bez jednego opracowania nawet na ten temat, czy chociaż referatu biskupi Jezusa Chrystusa przeszli do porządku dziennego nad sprawą działania pośród Polonii zakamuflowanych agentów Urzędu Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa we wszystkich bez wyjątku placówkach Polskiej Misji Katolickiej, w sutannach i w roli pracowników misji, nauczycielek parafialnych, tajnych współpracowników UB i SB na etatach kościelnych.

D:DCIM101MEDIAIMG_5099.JPG
Lech Klekot, Bazylea/Szwajcaria: Tajny agent służb specjalnych/ w oleju

Po powrocie do kraju z długoletniego pobytu na takiej placówce zagranicznej agent jest objęty przez rząd Rzeczypospolitej Polskiej taką pomocą państwową, jaką objęte zostało dla przykładu w Polsce po Magdalence małżeństwo agentów Gontarczyk, które wcześniej lata całe robiło w Carlsbergu przy księdzu Blachnickim za tajnych współpracowników tej państwowej służby PRL, która na księdzu ogłoszonym po śmierci błogosławionym, wymusiła emigrację do Niemiec, a nie została jeszcze osądzona przez Międzynarodowy Trybunał na takich samych zasadach, jak zbrodnicze bandy hitlerowskie, choć zbrodnie tej bandy były jawnie i programowo ateistyczne. Godziły w Porządek Boży na tym świecie.

Za Polakami melodię ożywiającej serca pieśni ze słowami „złączym się z narodem” przyjęli dla swojego hymnu Słowacy, a po nich Jugosławia i Serbia z Czarnogórą. „Hej Słowianie!” przyjęte zostało już w 1848 r. na Zjeździe Wszechsłowiańskim w Pradze za oficjalny hymn wszechsłowiański.

Sytuacja bezrobotnych mieszkańców Monte Negro jest dzisiaj taka sama jak bezrobotnych Słowaków, Polaków i Czechów skazanych przez Szatana na zatracenie ducha słowiańskiego i dziedzictwa ojców żywego, jak bijące serce narodu. Ten sam złoczyńca wciąga nasze narody w pułapkę długów bez wyjścia, za którą jest Szeol i królowanie wybranych nad pogardzanymi. Na to nie ma naszej zgody. Nie godzimy się!

Dlatego musimy postulować zbieżnie, szukać podobnych rozwiązań tych samych problemów. Dioklecjan ustanowił podatek VAT, przed nim tego wymysłu nie było. Narody obejdą się po upadku dzisiejszych cesarzy bez lichwiarza światowego kreującego z powietrza kredyt i za pomocą tej czarnej magii zniewalającego ludzi, których rolą daną im przez Boga jest przewodzenie narodom, aby nie dały się wodzić po manowcach.

FO100 Screenshot_2019-07-09 Macierewicz w czeladzi awantura pdo47 wniosek do ke o uznanie dla wa prounijna partia pis fo von ste

Spójrzmy na taki kuszący przykład, przyjrzyjmy się ankiecie zamieszczonej na stronie internetowej Urzędu Miasta Czeladź. Mowa tam, iż „Centrum Doradztwa Strategicznego realizuje na zlecenie Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach projekt badawczy dot. zjawiska emigracji zagranicznych mieszkańców województwa śląskiego”. Organizatorzy badań wychodzą z „gorącą prośbą” o wypełnienie ankiety. Powodowany przyznaję, nie tylko dociekliwością dziennikarską, odpowiedziałem bez zwłoki na tę prośbę buchającą piekielnym żarem emigracyjnej rozłąki z Ojczyzną, postanowiłem poklikać.

Już pierwsze pytanie pozwoliło mi jednak zrozumieć, że to zabawa głupiego, drwiny urządzane z emigranta polskiego i rzekomej chęci pomocy mu przez państwo. Pierwsze pytanie bowiem brzmi: „Czy przebywa Pan/i za granicą dłużej niż 3 miesiące?”.

I tutaj, jeżeli ktoś kliknie, że przebywa krócej, niż trzy miesiące, to wykazuje się niewiedzą na temat tego, czym różni się wymuszona na człowieku i obywatelu przez państwo emigracja od turystyki, na którą udał się obecnie do Ameryki na dwa lata były wicekanclerz Niemiec zdemaskowany jako zwykły oszust, który plagiat pracy doktorskiej przedłożył na uniwersytecie jako oryginalną pracę, a nikt z życzliwych mu na uczelni osób nie ryzykował utrudniania sobie życia przez wchodzenie w konflikt z nowobogacką nomenklaturą używającą na dodatek tytułów szlacheckich, osiągniętych zapewne taką samą, bezczelną drogą, lub za pieniądze. Wiadomo bowiem, że na mocy umów międzynarodowych osoby zamieszkałe na stałe o jeden dzień dłużej, niż pół roku w roku, podlegają kompetencji miejscowych urzędów skarbowych/ finansowych państwa. Jako osoby zagraniczne. Kurski nie musiał więc bez potrzeby paplać o moszczeniu się z rodziną w Brukseli i nie musiał wyładowywać semickiej agresji w stosunku do Polaków z Pomorskiej Agencji, która rzekomo zapytała jego żonę przed ponownym przyjęciem do pracy, czy będzie lojalna w stosunku do chlebodawcy?

Czy jest coś złego w tym, że państwowy pracodawca, który ma zatrudnić żonę jednego z najbardziej obcesowych polityków, pyta tę kobietę wprost o priorytety, tzn. o to, co ona wybierze mając do wyboru: prywatny interes polityczny własnego męża oraz interes agencji państwowej? Kobieta bliższa ciału wybrała kartę kredytową, na którą Bruksela przelewa pobory jej małżonka i przeleje także odprawę za odejście ze służby dla dobra służby, a potem emeryturę, odprawę śmiertelną i będzie przelewać do usranej śmierci Unii Europejskiej wdowią rentę po mężu.

Natomiast gdyby Pan Bóg chciał dać Kurskiemu rozum i przejrzałby ten człowiek i zrozumiałby, że kraj Kanaan leży jednak nad Wisłą, a nie tam, gdzie go diabły poniosły, bo 22 punkt ankiety zachęca przecież: „Proszę, w przybliżeniu, oszacować wysokość zgromadzonych oszczędności za granicą. Proszę wziąć pod uwagę także lokaty, fundusze inwestycyjne, papiery wartościowe itp.”.

Bo jeśli wysokość nagromadzonych przez emigranta przez lata środków finansowych poważna ankieta w Polsce, zamieszczona na internetowej stronie Urzędu Miasta Czeladź, ogranicza do 250 tys. zł, to ja jako emigrant z Czeladzi, który zna się na żartach, powinienem chyba zapytać w tym miejscu, jak ten prosty górnik ze zamkniętej przed laty kopalni Bytom, na którą ciągnęli mnie podejrzani emisariusze na strajk w stanie wojennym, żebym poległ tam z honorem chyba, jak inni polegli na Wujku, jo sie wos teros pytom, jak ten górnik z kopalni Bytom, ka je ten haus w Czeladzi, który jest możliwość kupić za 250 tys. złotych, bo ostatnio, jak byłem w Czeladzi na pogrzebie własnej Matki, śp., to widziałem ogłoszenie pod kościołem na wielkiej tablicy: domki jednorodzinne w Czeladzi na osiedlu Piaski w cenie 480 tys. zł za sztukę.

W punkcie 23 ankiety, za którą nikt nie poniesie odpowiedzialności, bo CDS Centrum Doradztwa Strategicznego s.c. 31 – 153 Kraków, ul. Szlak 65 biuro 1004, tel./fax 12 623 77 40, 623 77 85, e-mail: cds@cds.krakow.pl, która skasowała za ten obłęd niewinnie tylko pyta: „Czy zamierza Pan/Pani wydawać zgromadzone oszczędności po powrocie do Polski?”.  audio: https://s3.amazonaws.com/noise.shoudio.com/mp3/shoudio_17612.mp3

Screenshot_2019-07-09 Stefan Kosiewski Na kolejną rocznicę zburzenia Bastylii 20110714 Gawęda staropolska o powrocie Polakó[...]

Naród ankietowany odpowiada w tym miejscu przez internet: – A z czego mam w Polsce żyć, jeśli wrócę a politycy w Polsce nie mają żadnego pomysłu na ten powrót, nie mówiąc już o dobrych chęciach i programie integrowania się z Narodem Polskim zamierzającym powrócić z emigracji. Bo układ rządzący Narodem Polskim w Polsce ma do kontaktów z Polonią Zagraniczną Polonię Krajową, która od przewałki w Magdalence nazywa się Wspólnota Polska, ale siedzi w tym samym pałacu w Warszawie i w zamku w Pułtusku, co za Gierka, a program łączności z Polonią Zagraniczną realizują sejmowe i senackie komisje pod hasłem: Rodacy, bierzta wszystko w swoje ręce i wracajta na starość z niemiecką emeryturą do rządzonej przez nas waszymi pieniędzmi Polski.

Ostatnie dwa punkty ankiety to pytanie o wysługę lat i posiadane wykształcenie. Na koniec słowa podziękowań za wzięcie udziału w badaniu i baner reklamowy. Dziękuję za ankietę, którą można otworzyć klikając w poniższy link: http://webankieta.pl/ankieta/woc3ac8s1htq

„Temat powrotów z emigracji znajduje się w centrum naszych zainteresowań od ponad trzech lat – zapewniają autorzy ankiety. W tym czasie zrealizowaliśmy dwa projekty badawczo-analityczne dotyczące tego zagadnienia na terenie województwa dolnośląskiego i małopolskiego”.

Przy pytaniu o liczbę miesięcy spędzonych na emigracji usiłowałem przypomnieć sobie dla ułatwienia sposób liczenia tuzinami na kostkach palców dwóch dłoni, którego to używania zabroniła mi nauczycielka matematyki w pierwszej klasie Szkoły Podstawowej Nr. 1 w Czeladzi , a potem Szkoc to już po łapach kablem wyskakującym mu gwałtownie z rękawa marynarki bił za każde odstępstwo młodych dusz od wymuszonej na nich integracji narodowej, więc biegałem za nim po Czeladzi i wychodziłem za to zza rogów kłaniając się nadzwyczaj grzecznie, w odpowiedzi na co Szkoc prostował powoli na wyciągniętej dłoni unoszony z rozgrzanej latem, spoconej głowy miękki, filcowy kapelusz takiego samego, mysiego koloru jak płaszcz drugiego nauczyciela Mroza, który nie rozstawał się z kolei z czarnym kapeluszem, latem.

Punkt 11 ankiety, która mi tyle dała do myśli zapełnia pytanie: „Gdzie zamierza Pan/i osiąść po powrocie do Polski?”. – A gdzież śmiałbym, jeżeli nie w tamtej Czeladzi, w której moja ul. Wąska nie była nawet utwardzoną drogą, lecz miejskim traktem kłębiącym się pianą pachnącą mydłem „Biały Jeleń”, które zmywało mocz wylewany z nocnika i z wiaderle na tę polną w mieście drogę zupełnie tak samo, jak w XVIII wieku było ponoć zwyczajem Paryżan, a Süßkind ujawnił to światu swoim talentem literackim.

Polski emigrant polityczny zamierza powrócić do tej Czeladzi, w której samorządowa władza odwróci się wreszcie z odrazą od grzesznej solidarności ze złą przeszłością plemiennych pobratymców Lenina, Berii i Stalina. I Trockiego! Do Czeladzi, w której Rada Miejska zamieni nazwę osiedla poświęconego żydokomunistycznemu bandycie znanemu z fałszywego nazwiska Marceli Nowotko na nazwę bliską polskiemu sercu: Kresy. Bo tak powinno nazywać się to osiedle, w trosce o tożsamość Narodu Polskiego.

Zamierzam osiąść na starość na Kresach w Czeladzi, w Europie Narodów i Ojczyzn, w której ksiądz będzie miał pod górkę na Węgrodę z ostatnim sakramentem do wzywającego go Trojaka, uczestnika Powstań Sląskich, a kocie łby będą podobne kamieniom, które ujrzałem w Rzymie na Via Appia, ale większe przecież od tamtych, olbrzymie dla chłopca biegającego po zaułkach, wyskakującego coraz to przed księdzem, żeby przyklękać na jedno kolano na chodniku z robionym na piersiach znakiem krzyża rączką, żeby ksiądz mógł ulżyć sobie w tej ziemskiej wędrówce za Trojakiem po Węgrodzie w upalny piekielnie dzień i unieść na chwilę czarny biret z pomponem i trzema rogami, których znaczenia lud prosty nigdy nie dochodził.

Zamierzam wrócić do Wilna, które widziałem na własne oczy i do Warszawy, którą poznałem z opisu przetłumaczonego na polski przez Anię Ciałowicz, w którym mowa o uciekinierach, emigrantach jak ja, smutnych, pogrążonych w codzienności ludziach – przytoczę ten fragment: „…z przerażeniem w oczach na myśl, co będzie jutro, przechodzili przez te drzwi, pomiędzy rabinem a poetą, i każdy brał do domu: jeden matkę z dziećmi, inny same dzieci, żeby podzielić się z nimi ostatnim kawałkiem chleba i ostatnią poduszką”.

Screenshot_2019-07-08 KTO JEST PANEM PRAWA PDO640 FO ZR von Stefan Kosiewski ZECh SSetKhPDO666

Bo tyle jeszcze ludzie chcieliby w życiu zrobić i wracać nieustannie, chociaż Pan Bóg siwy jak święty Mikołaj pyta zdziwiony w sztuce scenicznej HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski: – A gdzie to wam się tak spieszy? Dokąd tak nagle? Przestrzegając przy tym: Co nagle, to po diable.

Na co Diabeł z widłami odpowiada zwracając się do Poety:

Gdzie się spieszy, tam się diabeł cieszy – mówią niemądrze,
bo czy tu ktoś goni, albo gwałtem kogoś do czegoś przymusza?
Czy jakaś dusza powinna się bać, że nie zostanie zbawiona?
Mamy czas. Zbawienie to jest cały proces, a nie sprawa głupiego,

w której sędzia orzeka po rozliczeniu tego, co sam zaplanował
dla człowieka. Co we własnym planie zbawienia dla niego przewidział.
Czy diabeł sam z własnej woli mógłby chcieć albo i sam od siebie zadziałać?
A co by diabeł z tego miał? Od kogo? Nic nie dzieje się bez przyczyny;

nie ma winy bez prawiny, jeśli zapłata źródłem w końcu okazuje się.
Proszę przeczytać uważnie zwłaszcza to, co małymi literami na samym
dole, na dnie tej czarno na białym spisanej dla człowieka umowy piekielnej,
bo w cyrografie schowana jest: karczma i cały Rzym, pułapka i zapłata

za emigracji całe lata, za wierność i wiarę w życie, za prawdę i moc przykazań,
które w planie zbawienia mają tak ważną rolę, że je dwakroć w kamieniu
kuć musiał, kto ze skały wodę życia kijem dobyć chciał, żeby naród bez imienia
wyprowadzić suchą nogą z apokalipsy w czas niszczenia, upadku imperium.

https://gloria.tv/audio/FHdxPRM9XbVs1XtmZ7tzBHSXN

14 lipca 2011 r. z Frankfurtu nad Menem czytał Stefan Kosiewski

http://www.fronda.pl/blogi/sowa/stefan-kosiewski-na-kolejna-rocznice-zburzenia-bastylii-40-min-gaweda-staropolska-o-powrocie-polakow-do-rp,21340.html

1 758 142 wyświetlenia Victor Aristov  Opublikowany 7 lip 2017

Pidgin_Art FO321 PDO365

PDO661 audio: https://gloria.tv/audio/qPvkTWiLFZoH23sNu136KbNXd

PONAD WSZYSTKIMI PREZYDENTAMI PDO666 FO von Stefan Kosiewski 20190411 ME SOWA Do premiera Kaczyńskiego 11. Okt. 2006 o Sląski Fundusz Zadośćuczynienia

PDF: O WIETRZENIU KALKSZTAJNA PDO666 do Prokuratora Generalnego na rocznica zburzenia Bastylii SSetKh von SK ZR PDO577 o kontroli ZZEZP 20190712 ME SOWA

Uploaded by Stefan Kosiewski on Jul 11, 2019

O WIETRZENIU KALKSZTAJNA PD… by on Scribd

NA BASTYLIE!!! Kaczynski z Wawelu EXPULSJA PDO161 FO von Stefan Kosiewski ZR CANTO DLV 20160204 ME SOWA O jezdzcach Apokalipsy URA URKEN niebopolityk Diewiatow PDO666 M2 von SK MUSZELKI

sowa (») | 13. 07. 2019 | přečteno: 122× |
sk/abc-stefan-kosiewski-pomidor-katowice-1982.jpg
i o puszczaniu pary PDO488 do Prokuratory Krajowej PK XIV Ko 563.2019 https://vk.com/wall467751157_591   Zagadka Ballady Mordercy PDO277  FO von Stefan Kosiewski ZECh  https://vk.com/photo467751157_457241586  Moralia CANTO DCLXXIII Die Moritat von Mackie Messer  https://www.spreaker.com/user/sowa-frankfurt/zagadka-ballady-mordercy-pdo277-fo-von-s   Prokuratura Generalna Biuro Prokuratora Generalnego: odpowiedzi na pismo z dn. 4-02-2016 PG VII Ko2 104.2016; PGVII Ko2 78.2016 https://sowa.typepad.com/blog/2016/02/prokuratura-generalna-biuro-prokuratora-generalnego-odpowiedzi-na-pismo-z-dn-4-02-2016-pg-vii-ko2-10.html

http://sowa.blog.quicksnake.pl/Trybunal-Konstytucyjny/O-WIETRZENIU-KALKSZTAJNA-PDO666-do-Prokuratora-Generalnego-na-kolejna-rocznica-zburzenia-Bastylii-SSetKh-von-SK-ZR-PDO577-o-przeprowadzenie-niezbednej-kontroli-funkcjonowania-Zbioru-Zasad