Marzka Murek

Jestem przeciwniczką aborcji.
Uważam, że aborcja jest zdecydowanie czymś bardzo złym zarówno dlatego, że jest to zabijanie dziecka, które kobieta nosi w swoim Zobacz więcej

szopka 2015 sowa

W dniu urodzin to, co od siebie napisała na fejsbuku mądrze Matka mając świadomość, iż homoseksualne lobby w ścisłym kierownictwie PiS-u nie powinno chyba decydować za Kobiety, Polki i Katoliczki w sprawie uniemożliwienia ustawowego wykonywania w Polsce skrobanek, tzn. masowego pozbawiania życia płodów ludzkich przez takich złoczyńców dwulicowych, jak tzw. Skrobak z Rybnika, dr Piecha, Minister Zdrowia z Kaczyńskiego, obecnie europoseł w Brukseli z listy PiS-u, pomazaniec tego, który pozostał przy życiu po ostatniej w swym życiu rozmowie satelitarnej z bratem, bliźniakiem jednojajowym; AD MULTOS ANNOS!  gloria.tv  https://gloria.tv/audio/kSe3H7Fk9Nvr4yykQLRP6WS3J

https://de.scribd.com/…/Niemoc-polityczna-postzydokomunisty…

  Jestem przeciwniczką aborcji. 

Uważam, że aborcja jest zdecydowanie czymś bardzo złym zarówno dlatego, że jest to zabijanie dziecka, które kobieta nosi w swoim łonie, jak również dla kobiety, która musi później żyć ze świadomością, że zabiła swoje dziecko.
Jednak to jest moje zdanie i (mam nadzieję, że) moje sumienie nie pozwoliłoby mi zabić dziecka, które nosiłabym w swoim łonie.
Mimo to jestem zdecydowanie PRZECIWNA wprowadzenia CAŁKOWITEGO ZAKAZU ABORCJI!!!
Przeczytałam projekt ustawy bardzo uważnie i nie wyobrażam sobie, aby ustawa w takim kształcie mogła wejść w życie.
Chociaż ostatnio tak wiele złego się dzieje w naszym kraju, to tak naprawdę nic mnie tak nie wkurzyło, jak ten projekt ustawy i fakt, że przeszedł do dalszych prac! I wypowiedzi ludzi bez wyobraźni, uważających, że wiedzą wszystko najlepiej, a najczęściej są to osoby, których projekt w ogóle nie dotyczy!
To moje poglądy, moje sumienie, to ja chcę zadecydować o tym, co zrobię w przypadku, gdy moje życie będzie zagrożone, jeżeli zdecyduję się na kolejne dziecko. Dlaczego? Chociażby dlatego, że już jestem mamą dwójki dzieci i nie chcę, aby to politycy decydowali o tym, czy podejmę ryzyko urodzenia kolejnego dziecka, w przypadku zagrożenia MOJEGO życia. Zwłaszcza, że projekt ustawy zakłada, że ciąża może być rozwiązana tylko i wyłącznie w bezpośrednim zagrożeniu mojego życia, a jeżeli lekarze nie zdążą mi pomóc, bo będzie już za późno, a można było to zrobić wcześniej…

https://issuu.com/kulturzentrum/docs/jozef_retinger_norman_davies_a_pkwn

Dzisiaj myślę, że gdybym była w ciąży, a ciąża zagrażałaby mojemu życiu to i tak podjęłabym próbę, nie byłabym w stanie poddać się aborcji i tak naprawdę nie ma dla mnie znaczenia, czy aborcja będzie legalna czy nie. Jednak nikt nie może wymagać od kobiet takiego poświęcenia i to już nie chodzi jedynie o życie kobiet, ale również o życie dzieci, które już sprowadziły na ten świat.
Jeżeli chodzi o gwałt, to w ogóle nie jestem w stanie postawić się w takiej sytuacji, więc nie mam zamiaru się w tej kwestii wypowiadać i oceniać kobiet, które w tak trudnej dla nich sytuacji decydują się usunąć dziecko, którego ojcem jest ich oprawca.
Co w sytuacji, gdybym dowiedziała się, o tym że moje dziecko nie ma szans na przeżycie po urodzeniu, ponieważ posiada tak rozległe wady? Tego nie wiem, wydaje mi się, że chciałabym mimo wszystko urodzić, aby móc się z nim pożegnać, aby móc chociaż przez chwilę je przytulić i powiedzieć, że bardzo je kocham, ale to byłoby dobre przede wszystkim dla mnie, bo wydaje mi się, że łatwiej byłoby mi się pogodzić z jego odejściem. Jednak uważam za wielkie okrucieństwo zmuszać do takiego zachowania kobiety, które uważają, że nie dadzą rady przetrwać tak trudnej ciąży.
Ja na szczęście jestem mamą dwóch zdrowych chłopców, których kocham nad życie.
Zarówno informacja o pierwszej, jak i o drugiej ciąży była dla mnie wielką radością, przede wszystkim dlatego, że były to ciąże zaplanowane i bardzo chciane. Od pierwszej chwili, gdy zobaczyłam na ekranie USG bijące serduszko moich synków pokochałam ich całym sercem, i dzień po dniu modliłam się, aby cała ciąża przebiegała prawidłowo, aby moje dzieci były zdrowe. Badania prenatalne wykonałam przede wszystkim dlatego, żeby ewentualnie wiedzieć, że coś jest z moimi dziećmi nie w porządku i jeżeli to jest możliwe pomóc im jeszcze podczas ciąży. Nie z myślą, że jeżeli byłoby coś nie tak, to się ich pozbędę.
Dajmy prawo kobietą decydować o sobie w tak trudnych sytuacjach, nie oceniajmy i nie potępiajmy ich tylko dlatego, że nie były w stanie urodzić dziecka gwałciciela, który wyrządził im tak wielką krzywdę, albo dlatego, że po prostu chcą żyć dla siebie, dla swoich już narodzonych dzieci. Nie oceniajmy kobiety, która nie chce patrzeć na cierpienie swojego dziecka, która nie jest w stanie nosić pod sercem przez dziewięć miesięcy dziecka, które i tak jest skazana na śmierć tuż po urodzeniu, to wielkie okrucieństwo i nie ma nic wspólnego z ochroną życia.
Pytam jeszcze, co w przypadku ciąży pozamacicznej, skoro życie zaczyna się od połączenia plemnika z komórką jajową, a nie od zagnieżdżenia się zarodka. W projekcie ustawy nie ma nic na ten temat, a to przecież tak ważna kwestia!!! Według projektu nie będzie można usunąć ciąży pozamacicznej do momentu, w którym będzie stanowiła bezpośrednie zagrożenie dla kobiety, to znaczy, że możemy uzyskać pomoc w tej sytuacji dopiero w momencie, kiedy pęknie nam jajowód, kiedy będziemy się wykrwawiały na śmierć!
No i kolejna kwestia, co z zabiegami prenatalnymi, jaki lekarz będzie chciał je przeprowadzać, skoro przy jakichkolwiek komplikacjach może być oskarżony o spowodowanie śmierci nienarodzonego dziecka.
No i jeszcze jedno, poronienia przypadkowe, w projekcie wprawdzie jest napisane, że kobieta która nie umyślnie poroni, nie poniesie za to odpowiedzialności, tylko tu jest inna kwestia, kwestia podejrzenia, czy aby na pewno nie zrobiła tego umyślnie. Czy kobiety naprawdę będą musiały to przeżywać, w tak trudnej dla nich sytuacji, straty upragnionego dziecka. Przecież na pewno nie raz spotkają się z oskarżeniami, że zrobiły to z premedytacją, że tak naprawdę nie chciały tego dziecka, a jak będą mogły udowodnić, że straciły swoje maleństwo w nieszczęśliwym wypadku.
Walczmy o to, żeby kobiety nie musiały poddawać się zabiegowi aborcji, uczmy, tłumaczmy, ale nie zabraniajmy ustawą (zwłaszcza w takim kształcie), bo to i tak nic nie da, każda kobieta, która będzie zdecydowana, żeby usunąć dziecko, to i tak to zrobi. Walczmy o dzieci tych, kobiet, które nie chcą tego robić a są zmuszane, przez rodzinę czy sytuację życiową. Walczmy przede wszystkim edukacją i pomocą, a nie prawem, które i tak w tej sytuacji jest nieudolne.

Jozef Retinger Norman Davies a PKWN FO220 von Stefan Kosiewski Nigdy Wiecej Powstan w ktorych mordowany jes… by SOWA magazyn europejski on Scribd

https://www.scribd.com/embeds/326157297/content?start_page=1&view_mode=scroll&access_key=key-wHgojKw9KY9KO3fCoCDC&show_recommendations=true

http://sowa.blog.quicksnake.pl/Andrzej-Wladyka/Jestem-przeciwniczka-aborcji-Marzka-Murek-Mimo-to-jestem-zdecydowanie-PRZECIWNA

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s