Stefan Kosiewski @Pani Joannie Marii Perzanowskiej Henniges – W obronie duszy złoczyńcy, który źle czyni duszy własnej nie czując duszy w ciele zwierzęcia. Jurkowi z przyjaźnią, Poeta Polski. https://vk.com/photo467751157_456239153

PRZED KONCERTEM


Z głośników leciała muzyka poważna w oborze Gebrüder Meyer
na dwieście i trzy pary uszu grana trzydzieści lat temu

Dwie różne dusze mieli bracia Meyer i dwa temperamenty
to prawda i wzrastała mleczność rasy przy Beethovenie

Frankfurt nad Menem, 20 października 2018 r.
vk.com/album467751157_251007915

http://hofgut-hohenwald.de/

Obraz może zawierać: 1 osoba, na zewnątrz

 

http://sowa.quicksnake.cz/Ministerstvo-skolstvi-mladeze-a-telovychovy/PRZED-KONCERTEM-PDO618-FO-von-Stefan-Kosiewski-SSetKh-Henryk-Elzenberg-jako-krytyk-literacki-Sosnowiec-1977-ZR-Rozdz-I-Wstep-ZECh-20181020-ME-SOWA

I 1. Dorobek

Henryk (Józef, Marian) Elzenberg urodzony we Warszawie 18 września 1887 r. w rodzinie Henryka i Marii z Olędzkich, po śmierci matki i powtórnym ożenku ojca, został wysłany we wieku lat dziewięciu do Szwajcarii, gdzie wychowywał się i uczył pod okiem siostry ojca, która też po śmierci ojca w 1899 r. stała się dla niego jedyną opiekunką. Przebywając w Szwajcarii Elzenberg uczęszczał do szkół w Zurychu i Genewie, które ukończył w 1905 r.

Studia w paryskiej Sorbonie zakończył doktoratem uniwersyteckim w 1909 r. na podstawie pracy: „Le sentiment religieux chez Leconte de Lisle”. Rok później podjął trwające do 1912 r. wykłady literatury francuskiej, jako docent na uniwersytecie w Neuchâtel (Neuenburg). W 1912 r. wrócił do kraju, zamieszkał w Krakowie i wracając do wyniesionych z okresu studiów zainteresowań filozofią oddał się badaniom filozoficznym, które przyniosły mu habilitację na Uniwersytecie Jagiellońskim z zakresu etyki, estetyki i historii filozofii w 1921 r. na podstawie rozprawy: „Marek Aureliusz. Z historii i psychologii etyki”. W 1923 r. uzyskał przeniesienie swej habilitacji na Uniwersytet Warszawski i rozszerzenie jej na całość filozofii.

Dwubiegunowości swoich zainteresowań (z jednej strony estetyka, z drugiej etyka) pozostał Elzenberg wierny niemal przez całe swoje życie, czemu dał wyraz w licznych pracach tak z zakresu historii filozofii, etyki, estetyki, czy aksjologii ogólnej jak i w szkicach krytycznoliterackich. Jedynie część tych prac zebrał Elzenberg w dwóch ogłoszonych pod koniec życia książkach: „Wartość i człowiek” oraz „Próby kontaktu”, część pozostała rozproszona po czasopismach, inna część – dzięki poczuciu odpowiedzialności za ogłoszone poglądy i swoistemu perfekcjonizmowi, jaki cechował Elzenberga – pozostała w ogóle nie opublikowana. (Wiadomość o nie opublikowanych swoich pracach podaje H. Elzenberg we wstępie do: Wartość i człowiek. Toruń 1966, s.6). Prace te a także efekty działalności translatorskiej filozofa (głównie z języka francuskiego) stanowią wraz z kilkunastu zamieszczonymi w prasie międzywojennej wierszami i kilkunastu nie wydrukowanymi; oraz wydanym w 1963 r. dziennikiem filozoficznym „Kłopot z istnieniem”, puściznę literacką Elzenberga.

I 2. Zainteresowania

Znalazłszy się na uniwersytecie w Paryżu Elzenberg, rezygnując – przynajmniej chwilowo – z wyniesionych ze szkoły średniej zainteresowań historią i filozofią, zapisał się na historię literatury francuskiej. Przyczynę takiej decyzji – już absolutnie nie dającej się pogodzić ze zamiarami ojca, pragnącego widzieć go inżynierem – wyjaśnia Elzenberg w eseju „Troska i myśl”, będącym odpowiedzią na ogłoszoną w 1952 r. przez redakcję „Zycia Szkoły Wyższej” ankietę na temat motywacji wyboru specjalności naukowej.
„…zapisałem się na historię literatury francuskiej, ze starożytną jako przedmiotem uzupełniającym, i to nie tyle w zamiarze wykształcenia się na fachowego historyka literatury, ile w tym duchu, w jakim u nas młody kandydat na literata obiera sobie studia polonistyczne…” (Elzenberg, Próby kontaktu. Kraków 1966, s. 124). Zdecydowawszy zostać pisarzemwybrał więc literaturę francuską jako tę, z którą – dzięki latom spędzonym w Genewie – był najbardziej obeznany; jako tę, w której zamierzał się zadomowić.

W tym samym czasie zaczęła go wciągać problematyka estetyczna, jako uzużenienie wyjściowych zainteresowań; jak sam powiada:
„…z początkowej refleksji o samej tylko literaturze wyłaniała się dość naturalnie refleksja o sztuce w ogólw i, krok już tylko, o pięknie…”, op cit., 125.

Filozofia zatem ograniczyć miała się dla Elzenberga jedynie do estetyki jako tego działu, który mógł przyjść mu z pomocą w realizacji jego ambicji twórczych. Jednakże już w 1904 r., kiedy w Genewie odbywał się międzynarodowy kongres filozoficzny, z udziałem m.in.: Wilhelma Windelbanda i Emila Boutroux, Elzenberg nie opuścił ani jednego dostępnego mu posiedzenia. Po przyjeździe do Paryża jego zainteresowania filozofią nie osłabły: obok uczestnictwa w obowiązkowych wykładach słuchał również wykładów Bergsona w Collège de France, a na Sorbonie: Rauha, Brocharda, Delbosa i Lévy-Bruhla. A także Durkheima, którego – jak wspomina – po trzecim wykładzie znienawidził i więcej się u niego nie pokazał, (ibid). W tym też czasie próbuje swoich sił w ontologii; pociągają go tu kolejno: Hume i Hegel, ale niedostateczne jeszcze w tym kierunku przygotowanie, a zwłaszcza brak zdolności i zainteresowań w naukach matematycznych i przyrodniczych powodują, iż porzuca ją na korzyść filozofii moralnej.

Tu rozważania nad Nietzschem, Kartezjuszem i Epiktetem doprowadziły go do stwierdzenia, iż nawet jeśli „…świat sam nie ma sensu i wszelkiemu sensowi jest wrogi …”, to można przecież „…tak ukształtować siebie, w szczególności, treść swą wewnętrzną, by móc mu ją przeciwstawić jako coś, co będzie zawsze sensowne i zachowa swą cenę…” (130).

Tak więc w rozważaniach estetycznych jak i etycznych doszedł Elzenberg do punktu, w którym mamy do czynienia z pytaniem o „wartość”. W ten sposób, nie zdając sobie sprawy z tego – jak sam się przyznaje (131), iż od dłuższego czasu aksjologia istniała jako odrębna dyscyplina filozofii, odkrył ją dla siebie, by po kilku latach, już po skończeniu studiów uniwersyteckich, dowiedzieć się, że w jej obrębie istnieje szereg zwalczających się szkół i kierunków. Bogatszy o świadomość pozyskania dla swoich zainteresowań oparcia w postaci tradycji w tej dyscyplinie nauki, Elzenberg pozostaje wierny aksjologii (z etyką i estetyką jako jej częściami składowymi) do tego stopnia, iż akceptuje nawet, wypowiedziane z pejoratywnym zabarwieniem, określnie swojej postawy minem „religii wartości”.

Niezastąpioną pomocą przy określeniu kręgu zainteresowań H. Elzenberga oraz czynników, które miały wpływ na kształtowanie się jego osobowości, służy nam „Kłopot z istnieniem”. Tam bowiem, obok miniaturowych traktatów, uwag, czy aforyzmów będących echem lektur Elzenberga – znajdujemy także notatki będące odautorskimi wypowiedziami w poruszonej przez nas kwestii. I tak, pod datą 17. IV 1923 czytamy: „…Od Goethego wziąłem ideał życia, od Flauberta fanatyzm sztuki, od Epikteta i stoicyzmu pewną swoistą ascezę; coś innego znów od Renana; dużo więcej od Leconte da Lisle’a; od Nietzschego mnóstwo impulsów a nie mówię tu o kulturze starożytnej jako całości…”, 146.

Dużo światła do rozważań naszych wnosi także odpowiedź Elzenberga na rozpisaną w 1952 r. przez miesięcznik „Znak” ankietę mającą wyjaśnić, jakie książki ostatniego stulecia odegrały decydującą rolę w ukształtowaniu się poglądów na świat osoby ankietowanej oraz jej postawy moralnej. Znajdujemy tam bowiem, poza potwierdzeniem wyznanych pół wieku wcześniej wpływów, nazwiska: Ibsena, Berenta i Wyspiańskiego.

Gruntowna lektura „Kłopotu z istnieniem” przynosi nam stwierdzenie, iż nie mniej od wspomnianych przez Elzenberga czynników, oddziałały na niego także: romantyzm polski, Nowy Testament, poezja i filozofia induska (Wedy, Upaniszady, Bhagavad-Gita, kazania Buddy, kanony buddyjskie). Jednakże w swojej działalności krytycznoliterackiej nie dla wszystkich ze wspomnianych utworów i nie dla wszystkich ze wspomnianych autorów znalazł Elzenberg miejsce.

Swoją uwagę skupił on w zasadzie na dwóch literaturach: polskiej i francuskiej, choć znalazł także miejsce dla uwag nad twórczością innych pisarzy: Hölderlina, Nietzschego, a przede wszystim Rabindranatha Tagore.

Pośród esejów zebranych przez H. Elzenberga w „Próbach kontaktu” znajdują się dwa: „Lukrecjusz i materializm” (164-180) oraz „Brutus czyli przekleństwo cnoty” (181-192), które ze względu na przyjęte przez autora punkty wyjścia (twórczość Lukrecjusza i Szekspira) zdają się mieścić w polu tematycznym naszej rozprawy. Jednak ich zawartość treściowa a także fakt nie występowania w tych esejach zasadniczego wyróżnika krytyki , jakim jest to, iż „…zmierza ona nie tylko do opisu dzieł i sytuacji literatury, formowania się nowych stylów, zadań, ideałów artystycznych…” (Słownik terminów literackich. Wrocław 1966, 205) mimo, iż nie pozbawione są one (zwłaszcza esej o Likrecjuszu) akcentów krytycznych – nakazuje nam uznać je za szkice filozoficzne. Z tych samych względów nie zostały uwzględnione w naszych rozważaniach liczne notatki w dzienniku Elzenberga, dotyczące twórczości: Platona (345, 376, 418, 436), Pascala (192, 354, 215), Goethego (147, 185) i innych. Ta część dorobku H. Elzenberga zdaje się wykraczać poza temat i rozmiar naszej pracy, i domagać potraktowania w osobnym szkicu.

Wypowiedzi krytycznoliterackie Elzenberga uderzają nas swoim literackim charakterem; zwłaszcza aforystyczny sposób wyrażania się, dający się umiejscowić w kontekście krytycznoliterackich poematów Horacego, Vidy, czy Pope’a, a przede wszystkim w kontekście aforyzmów Fraderyka Schlegla.

Ocena prozy Elzenberga pod tym względem wypada niezwykle korzystnie; Mieczysław Wallis określa ją bowiem jako: klarowną, zwięzłą, pełną energii, a jego samego nazywa „świetnym pisarzem” (Wspomnienia Pośmiertne. Ruch Filozoficzny 1967, nr. 2, s. 108) ze zastrzeżeniem jednak, iż określenie to nie dotyczy poetyckiej części działalności H. Elzenberga.
I 3. Stan badań

Pierwszą z wydanych w latach sześćdziesiątych książek Elzenberga, „Kłopot z istnieniem”, przyniosła – jak można się było tego spodziewać – sprzeczne opinie recenzentów. Jednym, jak Wacławowi Sadkowskiemu (Nowe Książki, 1965, 1, s. 21-22), czy Hamiltonowi (Kultura 1964, 4, s. 12), pozwoliła na wyrażenie sprzeciwu wobec głoszonych przez Elzenberga sądów krytycznoliterackich i filozoficznych, u drugich zaś wywołała słowa aprobaty. Do tych ostatnich zaliczyć należy przede wszystkim Andrzeja Siemianowskiego i jego recenzję we „Więzi” (Więź 1964, 6, s. 11-113) oraz rozmowę między Ireną Sławińską, a Leszkiem Kucem, która miała miejsce na łamach „Tygodnika Powszechnego” (Kłopoty klerka doskonałego. TP 1964, 13, s. 6-7).
Wrażenie nasuwające się po prześledzeniu głosów wywołanych tą książką jest jedno: „Kłopot z istnieniem” nie doczekał się w naszej prasie kulturalno-literackiej właściwego potraktowania tak pod względem samej popularyzacji książki jak i oceny zawartych w niej treści.

Podobny los spotkał następne książki Elzenberga „Warość i człowiek” oraz „Próby kontaktu”. Pierwsza z nich została w zasadzie we wyczerpujący sposób omówiona i przychylnie przyjęta przez trzech recenzentów: Sław Krzemień-Ojaka w Studiach Estetycznych (SE 1967, 4, s. 403-406), Tadeusza Czzeżowskiego w „Etyce” (Henryk Elzenberg jako teoretyk etyki. E 1969, 4, s. 91-92)i Jerzego Wojtaczaka w „Zyciu i Myśli” (ZiM 1963, 3, s. 144-145); możemy, zważywszy na naukowy charakter tej książki, zadowolić się nimi. Uczucie niedosytu musi natomiast wywołać lektura recenzji „Prób kontaktu”, tak ze względu na m ałą ich liczbę jak i treść uwag w nich zawartych. Jedyną bowiem recenzją, której autor potraktował tę książkę w sposób sumienny i życzliwy, jest recenzja Pawła Trzebuchowskiego (W poszukiwaniu ideałów. Za i Przeciw 1966, 40, s.7, 15).

Całość dorobku Henryka Elzenberga nie doczekała się jak dotąd wyczerpującego omówienia. Nie sposób bowiem za takowe uznać prób bilansu jego myśli filozoficznej podejmowane kilkakrotnie przez: Mieczysława Wallisa (Henryka Elzenberga walka z pesymizmem. Twórczość 1969, 5, s. 91-97), Waldemara Voise (Ruch Filozoficzny 1969, 4, s. 245-248), czy Tadeusza Czeżowskiego (Wielki humanista. TP 1967, 25, s. 3). Próby te, choć interesujące i wnikliwe, ograniczają się jednak do filozoficznych zainteresowań Elzenberga nie mówiąc nic, lub prawie nic o jego zainteresowaniach krytycznoliterackich.

Związki Henryka Elzenberga z literaturą, pozostając dostrzeżonymi we wspomnianych recenzjach i artykułach, nadal czekają na całościowe opracowanie.

http://sowa.beeplog.de/17379_5335992.htm

PDO529 DD Koblenz SOWAPowiedzmy najpierw, jakie są cele rosyjskich Templariuszy, zaraz, potem w nawiązaniu do informacji, że Najgorzej w Europie zarabiają nauczyciele w Polsce – 15,5 tys. EURO rocznie – podanej przedwczoraj przez telewizję 3sat 18.10.2018 – Proszę wejść, obejrzeć w Mediatece  audycję, przekonać się, że podajemy prawdę przemilczaną w Polsce, niestety: Nie dać zarobić nauczycielom, żeby nie chciało im się cudzych dzieci uczyć! Na taki sposób zagłady Narodu Polskiego, holocaust antypolski, ani Hitler z Goebbelsem, ani Stalin nie wpadł, zanim go Beria nie udusił. Takie będą niedouczone Rzeczypospolite, jak nie dofinansowane będą elity pedagogiczne i naukowe, niedożywione. W Luksemburgu nauczyciel zarabia w roku na domek jednorodzinny; komisarz Bińkowska może to potwierdzić przy wódce i ośmiornicach, za świadka..

Suplement do PDO617 Czy Jadwiga LESISZ i Cezariusz LESISZ to kierowcy AUTO DA FE premiera Morawieckiego?  Byli sportowcy oburzeni słowami premiera o Robercie Kubicy, chcą przeprosin”

Oficerem prowadzącym Mateusza Morawieckiego był mjr Jacek Ksyń Biskupi moi we Watykanie PDO616 „…Byli sportowcy

Henryk Elzenberg jako krytyk literacki Sosnowiec 1977 Zniweczona Rzeczywistość Rozdz. I Wstęp, Zarys Estetyki Chazarów pozostawiamy na zakończenie, dla najbardziej wytrwałych elit w Narodach Rzeczypospolitej, kulturalnych, naukowych, sportowych i politycznych, które nie zabrały się na szczęście z Lechem Kaczyńskim za statystów na wycieczkę tupolewem na plan filmowy do Katynia, gdzie miał być nakręcony przez Jerzego Oscara Stuhra i Lwów Dwóch Weneckich, jak okna w domkach żydoskich na Węgrodzie w Czeladzi. Film promocyjny, otwarcie kolejnej kadencji braci Kaczyńskich w Polsce.

Wcześniej nadamy po niemiecku w 8o rocznicę Listopadowego Pogromu program obchodów na naszym terenie, bez udziału przedstawiciela dyplomatycznego RP Kolonii, nie wiedzieć właściwie, dlaczego? To, niby? Bo, że Przyłębski TW „Wolfgang” powinien z blaszkami zostać odwołany ze stanowiska Ambasadora RP w Berlinie, niezwłocznie! To chyba, premier, kurwa, Morawiecki skumał wreszcie? Tak, żeby Małżonka tego agenta SB, która robi za prezeskę Trybunału Konstytucyjnego RP nie ustawiała sobie w poprzek zapytania Prokuratora Generalnego RP, Pana Zbigniewa Ziobro, ale odeszła od mieszania się do rzeczy, na których się nie zna, jak nieszczęśnik Jarosław Kaczyński, który dzisiaj w telewizji bredził, że to tylko jakaś kobieta, zastępca z Trybunału Europejskiego podpisała we Wigilię wyborów samorządowych w PL pilne pismo do rządz Morawieckiego, bo ten debil niedouczony, sraka intelektualna, dr prawa, która ma wiecznie okres niepowodzeń, powinna już wczoraj obwieścić, że Naród Polski nie życzy sobie (NON GRATA, zabierać lary i penaty!), żeby władza sądownicza Unii Europejskiej na sposób tajnych służb Arabii Saudyjskiej uprzątała się z tym w Polsce, czego nie pojęła, że jeśli Trybunał w Polsce nie odpowiedział jeszcze na pismo Prokuratora Generalnego RP, to interwencja Trybunału z zewnątrz, spoza granic Polski jest Wrogą Agresją! Napadem na porządek konstytucyjny RP. Tyle „prawnik” powinien kumać:  gdzie styl, gdzie baba przy łopacie, gdzie rowy do wykopania w Europie, żeby inni Morawieccy mogli co zakopywać po Kaczyńskich.

Nie daj fałszywego świadectwa, cioto, żydókratce w Brukseli, ale merytorycznie wykaż Europie polskim językiem prawniczym, opartym na Prawie Rzymskim, obżydliwe bezprawie od samego początku rzeczonego pisma, którym ta niewiasta może sobie utrzeć z twarzy szminkę po skumaniu, że nadgorliwość sądownicza Trybunału Europejskiego jest gorszą od agresji Hitlera agresją na państwo polskie (RP po Magdalence)! Ze strony obcojęzycznej sędziny pokroju polskojęzycznej sędziny Gersdorf, która obiecała wszak w Niemczech nie tak dawno, udanie się na emigrację polityczną, zatem pytamy bez uprzedzeń wiekowych: jak długo mamy tu czekać jeszcze, z otwartymi budżetami emerytalnymi w RFN? Imigrantek ci u nas pod dostatkiem ale i te przyjmiemy, jako zapowiedź zwycięstwa demokracji w Polsce. Ostre , jak miecze krzyżackie, Sędziny (Gersdorf , Przyłębska i inne), przyjmiemy chociażby i bez mężów pokroju Tw „Wolfganga”, czy TU Leya.   https://gloria.tv/audio/6U2yzwMRACoLDPBWrb3yGLZ3H

IMG_20181017 PDO617

https://vk.com/wall467751157_308

829fa-swinie

Oficerem prowadzącym Mateusza Morawieckiego był mjr Jacek Ksyń Biskupi moi we Watykanie PDO616     „…Byli sportowcy oburzeni słowami premiera o Robercie Kubicy, chcą przeprosin” (sic erat scriptum! – Od cynicznego szurke z Wrocławia, słupa robiącego za bankstera!), tak oto przekabacają dziennikarze onetu szczerość bełkotu mowy figuranta nagranego nielegalnie w restauracji Sowa i Przyjaciele, w niczym nie uzasadnioną obiektywnie, oburzającą pewność siebie Mateusza Morawieckiego, premiera obecnego, którego nie wyprowadził jednak niestety na ludzi z klasą major Jacek Ksyń, oficer prowadzący studenta historii z ramienia  wojskowych służb specjalnych,  jeżeli własny ojciec biologiczny, dr nauk technicznych Kornel Morawiecki,  nie wychował syna na humanistę, dla przyszłości czyniąc go de facto ubogim półsierotą, albowiem porzuconym, synem niezaprzeczalnie swoim, w stanie wojennym z trzema siostrami, pozostawionymi także bez należnej a jakże potrzebnej męskiej ręki, troskliwej opieki rodzicielskiej (nad dziećmi zacnej, starej żydówki!). Stary Morawiecki wzgardził założoną przez siebie rodziną wielodzietną i nie płacił chyba nawet  alimentów na utrzymanie własnych dzieci. Oczywiście, że można zapytać o dowody ew. przekazów pieniężnych; czy ma może wiarygodnych świadków (może w RFN?) na to, że płacił cokolwiek, wspierał finansowo w życiu wzgardzoną kobietę, ukrywając się sam przed władzami państwowymi PRL, Urzędem Skarbowym i innymi urzędami, skoro nie utrzymywał  fałszywy bohater, syjonistyczny bojowiec marcowy ’68 r., w konspiracji rzekomej żadnych kontaktów z opuszczoną przez siebie na starość niewiastą nieszczęsną, której dwie siostry, czy też kuzynki, cioteczne (ciotki, jak mąci jeszcze bezczelnie, powszechnie obwiniany za wszystkie  kłamstwa i pomówienia antysemickie Kornel Morawiecki: tzw. ciotki; typ filistra wżeniony w szacowną rodzinę chasydzką, przywódca Solidarności Walecznej, parawan dla żydostwa Wirgi w Moguncji i Alexandra Zająca w Akwizgranie, którzy zbierali w Niemczech od Polaków w stanie wojennym pieniądze na pomoc dla tej tzw. Solidarności Walczącej o wątpliwej reputacji, założonej przez wojskowe służby PRL zgodnie z wiedzą, którą posiadł na ten temat były Prokurator z Gdańska, Czyżewski, https://ytcropper.com/cropped/2r5bc23713b544e  zmuszony przez żydoubowców do ucieczki z Ojczyzny, albowiem ciotki te, zgodnie z wiedzą posiadaną przez siostrzeńca, Mateusza Morawieckiego wyjechały szczęśliwie do Izraela, nie podzielając losu tragicznie zapłakanej, porzuconej białki w peruce syntetycznej, przez lubieżnego satyra porzuconej dla uciech z kochanką naturalną, kruczowłosą, której nie dał jeszcze powodów do powyrywania sobie posiwiałych włosów od zmartwień i ze zgryzoty w rozpaczy,  stwarzając asumpt dla bezlitosnych pośmiechujek purymowych wesołków na marginesie, reżysera i aktora, syna i ojca, Macieja i Jerzego Oskara Stuhra w kasowym filmie Obywatel; w scenie, w której anielskiego spokoju tudzież bezpieczeństwa konspiracji rzekomego opozycjonisty doglądają pod domem dwa psy, w zaparkowanym radiowozie milicjanci, nie Zwiad Wojsk Ochrony Pogranicza Ludowego Wojska Polskiego Oddział we Wrocławiu, dlatego m.in. oczekuję stosownego Zgłoszenia do Prokuratury przez Ministra Kultury RP w celu wyjaśnienia także i tych przekłamań syna i wnuczka stalinowskiego prokuratora Stuhra z Białej (obecnie Bielsko-Biała), zawiadomienia o popełnionym przez Jerzego Oskara Stuhra na terytorium RFN,  przestępstwie pochwały nieludzkiego systemu państwowego terroryzmu komunistycznego, popełnionego w miejscu publicznym, na spotkaniu z widzami niemieckojęzycznymi w sali kinowej Muzeum Filmu e.V. we Frankfurcie nad Menem (jako Ofiara nieludzkiego systemu, emigrant polityczny w RFN od 15 grudnia 1982 r.),  zgodnie ze scenopisem dostarczonym przeze mnie na biurko poprzedniczki obecnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, spirytus movens, pomysłodawcy przekrętu na setki milionów złotych wyprowadzonych do Liechtensteinu z budżetu rządu RP z Damą z gronostajem (Hermelin, das Wiesel, łasiczka) w tle, z inicjatywy Prof. Piotra Glińskiego, który najpierw pierwszy poszedł sam z własnej inicjatywy do Fundacji Czartoryskich z informacją, że może wywalić idącą w setki milionów kasę państwową na rzekome zatrzymanie na terenie Polski obrazów i budynków, które mógł wszak objąć ochroną dużo taniej, zakazem wyrażonym nie na gębę, ale na papierze a przy tym na murze  przybitą tabliczką z emaliowaną kopertą niebiesko-białą, jaką objęte były w Czeladzi zabytki pożydowskiej architektury drewnianej, przepiękne domki, tu kliknij, obejrzyj zabytkowe ruiny, które dopuścił wszystkie w całości do zagłady nie pokarany za ten grzech wandalizmu do dnia dzisiejszego mój dobry kolega z harcerstwa i przyjaciel z młodości, burmistrz Marek Mrozowski, który za pomagiera do wykonania przestępczych czynności zatrudnił sobie Zbigniewa Szaleńca (oba z podwójnymi tytułami: mgr mgr, ujawnili się po likwidacji Służby Bezpieczeństwa przy czym Szaleniec zamienił przedszkole na osiedlu Piaski na dom erotycznych masaży, wysługując się przy tym nie Panu Bogu przecież, ale Mafii Krakowskiej i miejscowemu klerowi, który nie potępił satanistycznego przeistoczenia budowli, w której wcześniej robiła za przedszkolankę żona tego Szaleńca, który wziął dobrowolnie na swoją duszę grzech przemiany żony w Dyrektorkę Domu Tradycji Miejscowych, zlokalizowanego nie w Domu Wesołości i Rozrywki, ale w miejscu schadzek miejscowej żydomasonerii poubeckiej, Pod Chłopcem na Łabędziu, wcześniej We Willi pod Filarami. 

audio: https://gloria.tv/audio/gon6d2LLvgnP3oLEK8msuCq3B  PDF: Wsród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły PDO531 Fascynacja Obledem von Stefan Kosiewski Studia Slavica et Khazarica Zarys Estetyki Chazarow 20171123 ME SOWA Apel Poczdamski Uploaded by Stefan Kosiewski on Nov 22, 2017

pdo5312005wyborydeutschlandbrauchtszaleniecromemay192018

dj80 Jahre November-Pogrome –

Erinnern, gedenken und aktiv gegen Diskriminierung eintreten

cjz

 GESELLSCHAFT FÜR CHRISTLICH-JÜDISCHE ZUSAMMENARBEIT IM MTK e.V.

HOFHEIM Der 80. Jahrestag der Reichspogromnacht wird im Main-Taunus-Kreis von Veranstaltungen begleitet, die an die gewaltsamen Ereignisse am 9. November 1938 erinnern, der Opfer gedenken und zugleich aufrufen, heute aktiv gegen alle Formen von Diskriminierung einzutreten.

Die Gesellschaft für Christlich-Jüdische Zusammenarbeit im Main-Taunus-Kreis e.V. (CJZ im MTK e.V.) hat im November gemeinsam mit zahlreichen Kooperationspartnern insgesamt 13 Veranstaltungen initiiert und organisiert, darunter die zentrale Gedenkfeier am Freitag, 9. November, an der ehemaligen Synagoge in Hofheim.

Pfarrer i.R. Willi Schelwies, Vorsitzender der CJZ, Günter Pabst, Vorstand der CJZ – beide aus Schwalbach -, sowie Bürgermeisterin Gisela Stang und Kreistagsvorsitzender Wolfgang Männer, zugleich Mitglieder im Kuratorium der CJZ, haben am Freitag im Hofheimer Rathaus die Veranstaltungen und die Anliegen, die dahinter stehen, vorgestellt.

„Wenn wir miteinander gedenken, so erinnern wir uns all der Opfer und geben ihnen einen Ort in unserer Mitte, der ihnen damals verweigert wurde. Unser Gedenken hilft uns zu erkennen, was heute zu tun ist. Wir müssen handeln und uns engagieren, jede und jeder an seinem Ort und mit unseren Möglichkeiten gegen alle Formen von Ausgrenzung, Diskriminierung, Menschenfeindlichkeit und Judenhass in unserer Gesellschaft“, so Willi Schelwies.

Menschen aus mehr als 150 Nationen leben im Main-Taunus-Kreis. „Für alle ist dieser Kreis Heimat, egal welcher Religion sie angehören. Dieser Kreis steht für Toleranz, Weltoffenheit und ein friedvolles Miteinander“, erklärte Kreistagsvorsitzender Männer und betonte: „Wir werden Antisemitismus und Diskriminierung religiöser Gruppen in unserer Mitte nicht dulden.“

„Woran wir in der Vergangenheit gelitten haben, aber auch wieder in der Gegenwart leiden“, so Bürgermeisterin Stang, „ist die Gleichgültigkeit gegenüber anderen. Auch in Hofheim hat die Mehrheit der Bürgerinnen und Bürger am 9. November 1938 nichts getan, obwohl sie gesehen hat, was mit der Synagoge, jüdischen Privathäusern und Mitbürgerinnen und Mitbürgern geschehen ist.“

Stang berichtete, dass die Stadtverordnetenversammlung Hofheim gemeinsam mit aktiven Bürgerinnen und Bürgern, der CJZ, dem Stadtarchiv und dem Stadtmuseum einen Vorschlag erarbeitet hatte, um dem Gedenken in Hofheim einen festen Ort zu geben.

Es wird eine Informationstafel mit den historischen Daten und Fakten zur ehemaligen Synagoge geben, und es wird eine Gedenktafel am Turm der Burggrabenzeile angebracht mit den Namen der 89 deutschen Bürgerinnen und Bürger jüdischen Glaubens, die in den Jahren 1933 bis 1945 ihre Heimat und ihr Leben verloren haben.

„Mit der Tafel, die im Rahmen der zentralen Gedenkfeier am 9. November enthüllt wird, erinnern wir an diese Menschen und holen sie in die Stadt zurück“, so Stang.

Bürgerinnen und Bürger haben die Möglichkeit, sich an diesem Zeichen der Verbundenheit durch eine Spende für die Tafeln zu beteiligen. Die Konto-Verbindung ist:

Gesellschaft für Christlich – Jüdische Zusammenarbeit im Main-Taunus-Kreis

Taunus Sparkasse, IBAN: DE67 5125 0000 0049 0055 63      BIC: HELADEF1TSK

Stichwort: Gedenken Hofheim

Eine Spendenquittung ist über die CJZ MTK erhältlich.

Ebenso sind alle Bürgerinnen und Bürger zu den Veranstaltungen im November willkommen. Den Veranstaltern war wichtig, dass die Inhalte der Beiträge möglichst einen Bezug zur jeweiligen Stadt oder Gemeinde haben. „Zu dem, was in der Nachbarschaft geschehen ist, können die heutigen Bürgerinnen und Bürger einfacher einen Bezug, eine persönliche Betroffenheit herstellen“, so Schelwies.

Die Veranstaltungen sind:

  • „Arisierung in Frankfurt am Beispiel Villa Kennedy“, Vortrag von Dieter Wesp, Donnerstag, 1. November, 19.30 Uhr, evangelische Limesgemeinde, Ostring 15, Schwalbach.
  • Gedenkgottesdienst mit einer Dialogpredigt von Pfarrer Andreas Heidrich und Rabbiner Andrew Steiman am Sonntag, 4. November, 10 Uhr, evangelische Kirche, Zum Quellenpark, Bad Soden.

„Jacob ,Manoli‘ Mandelbaum (1859 – 1918) Zigarettenfabrikant-Designpionier-Kaisertreu“, Vortrag / Lesung: Rainer Immensack, Dienstag, 6. November, 19.30 Uhr, katholisches Gemeindehaus, Kapellenstraße 1, Kriftel.

  • Zentrale Gedenkfeier und Enthüllung der Gedenktafel an der ehemaligen Synagoge, am Türmchen, Tivertonplatz Hofheim, Freitag, 9. November
    55 Uhr: Glockenläuten katholische Pfarrkirche St. Peter und Paul und evangelische Johanneskirche;
    18 Uhr: Gedenkfeier, Ansprachen von Landrat Cyriax und Bürgermeisterin Stang, Bürgerinnen und Bürger verlesen die Namen der deutschen Bürgerinnen und Bürger jüdischen Glaubens, die in den Jahren 1933-1945 ihre Heimat und ihr Leben verloren haben, musikalische Begleitung durch Schülerinnen und Schüler der Main-Taunus-Schule unter der Leitung von Oberstudienrat Luzian Lange.
    19.30 Uhr: „Die kleine Jüdin – Entdeckte Spuren zum Novemberpogrom vor 80 Jahren“, Vortrag: Jürgen Vits, Gegen Vergessen – für Demokratie e.V. AG Rhein-Main, Stadtmuseum Hofheim, Burgstraße 11.
  • Gedenkveranstaltung „Zum 80sten Jahrestag des Pogroms in Bad Soden. Wie erging es unseren jüdischen Nachbarn?“, unter Mitwirkung der Mendelssohn-Bartholdy-Schule, Sulzbach, und der Heinrich-von-Kleist-Schule, Eschborn, am Samstag, 10. November, 16.30 Uhr, Badehaus-Foyer, Königsteiner Straße 77, Bad Soden.
  • Mahnwache vor der Synagoge, Samstag, 10. November, 19 Uhr, Synagogengasse, Flörsheim.
  • Gedenkveranstaltung „Jede Form von Antisemitismus gefährdet die demokratische Gesellschaft“, SPD Flörsheim in Kooperation mit der CJZ MTK e.V., am Samstag, 10. November, 20 Uhr, Kulturscheine, Rathausplatz 5, Flörsheim.
  • „Kelkheim in der Zeit des Nationalsozialismus“, Lesung und Diskussion mit den Autoren, Kooperationsveranstaltung Stadt Kelkheim mit der CJZ MTK e.V., am Mittwoch, 14. November, 19.30 Uhr, Plenarsaal im Rathaus, Kelkheim.
  • „Frauen und Männer der Wissenschaft, die Opfer von Rassismus wurden“, Vortrag: Klaus Beeg, WiTechWi-Seniorchemiker, am Donnerstag, 15. November, 19.30 Uhr, evangelische Limesgemeinde, Ostring 15, Schwalbach.
  • „Wir sind Juden aus Breslau – Überlebende Jugendliche und ihre Schicksale nach 1933“, Dokumentarfilm von Karin Kaper und Dirk Szuszies, Einführung und Diskussion mit der Regisseurin Karin Kaper (Berlin), am Samstag, 17. November, 18 Uhr, Movies-Kino, Chinon Center Hofheim.
  • „Jüdisches Leben in Lublin – Straßenfotografien der 1930er Jahre“, beeindruckende Fotos des polnischen Fotografen Stefan Kielsznia aus Lublin vor dem Holocaust, ergänzt durch Fotos aus Lublin von heute, Eröffnung der Fotoausstellung am Sonntag, 18. November, 11 Uhr, Rathaus, Chinonplatz 2, Hofheim. Die Ausstellung ist zu sehen: Montag bis Freitag 9 bis 12 Uhr, Dienstag 16 bis 18 Uhr. Finissage am Mittwoch, 5. Dezember, 18.30 Uhr, Klezmermusik mit „Klarissimo“. Veranstalter: Förderkreis Hofheimer Städtepartnerschaften e.V., Ak Städtepartnerschaft Olkusz-Schwalbach und der CJZ MTK e.V.
  • „Rettet wenigstens die Kinder“ – Kindertransporte 1938 bis 1940, Vortrag / Lesung: Angelika Rieber, GCJZ Hochtaunus, am Montag, 26. November, 19.30 Uhr, evangelische Limesgemeinde, Ostring 15, Schwalbach.

Magistrat der Stadt Hofheim am Taunus
Iris Bernardelli, Presse- und Öffentlichkeitsarbeit
Tel. 06192 / 202 – 221, Fax 06192 / 7654
e-mail: ibernardelli@hofheim.de

CJZ MTK e.V.
Günter Pabst
Tel. 06196-86288
e-mail: pabst@gmx.eu

G. Pabst

Szanowny Panie Prokuratorze Szeleszczyk,
wypowiedziałem się powyżej w sposób krytycznoliteracki odrzucając jako pozbawione wartości, po Myśli filozoficznej prof. Henryka Elzenberga, w całości to wszystko, co prof. Hubert Orłowski podrzucił bżydko młodzieży studiującej w PRL-u, w książce wydanej 1986 r. w Czytelniku pod tytułem „Współczesna myśl literaturoznawcza w Republice Federalnej Niemiec antologia” (w tym m.in. „10 tez o materialistycznej analizie literatury”,  wypracowane w pocie czoła marksistowskiego, trockistowskiego, czy brechtowskiego kolektywu redakcyjnego „alternativ” nie dlatego, żebym wyrzucał z pobielanymi perukami Marksa, Marcusego, czy  całej Szkoły Frankfurckiej z pola badawczego Zarysu Estetyki Chazarów, niczym poetykę stalinowskich rymowanek Wisławy Szymborskiej (w końcu  przestali rozdawania grafomanom niesłusznych nagród w Sztokholmie po tych wszystkich skandalach, związanych z niesłusznie rozdawaną nagrodą finansową Nobla w dziedzinie pisanego), jak nagrody żydoministrom rozdawała beztrosko z niczyjego, bo państwowego budżetu premier Beata Szydło, która chciałaby się w nagrodę jeszcze załapać do Brukseli, bowiem nie ma kto takiej powiedzieć za Prokuratora Krajowego Swięczkowskiego ze Sosnowca (młodszy ode mnie 17 lat; patrz wikipedia, a tak wysoko wywindowali młodego człowieka, żeby tylko nie skontrolował Prokuratorów z Krakowa i nie spadł z konia, jak księżniczka Anna, którzy ściemniają i zadymiają sprawę katastrofy drogowej Beaty Szydło, limuzyny pukniętej na ostrzeżenie w opancerzenie najpierw na spróbowanie chyba w Izraelu a zniszczonej doszczętnie nie za nic przecież, nie bez powodu akurat w Oświęcimiu, bowiem trudno doprawdy uwierzyć we cudowne zaistnienie filozofii przypadku w jednym i drugim wypadku samochodowym, jeżeli zniszczonej limuzyny premier Szydło nie ubezpieczyła obowiązkowo w PZU, zatem nie ma kto odstanej szkody podsumować, wyliczyć, żaden Prokurator, ile z tego, co miało być zwrócone, w istocie poszło na kościelną Caritas, a ile na opiekę nad cmentarzami żydowskimi w Polsce np. 
                                                                                         https://youtu.be/Msls8BTtXrE
Screenshot-2018-10-18-the-jewish-cemetery-in-lodz-200-lat-zydow-w-lodzi-tel-aviv-youtube

czym zajmuje się przykładnie   Dyrektor Fundacji Monumentum Iudaicum Lodzense Pan Marek Szukalak w Łodzi i na to powinni jemu przekazać wszyscy rządowi spóźnieni i zapominalscy te pieniędze niesłusznie pobrane z kasy rządu premier Szydło, które są do przekazania jeszcze w bieżącym roku budżetowym na ochronę nad zabytkami cztuki sepulkralnej (tam został pięknie odnowiony grobowiec rodziny Poznańskich, którzy z miasta Łodzi byli, więc może i nie rodzina, a tylko przypadkowa zbieżność żydoskich nazwisk z Poznańskim, który powinien chyba wreszcie doczekać się uczciwego procesu sądowego w Polsce XXI wieku za to, że obciął nożem brutalnie głowę cudownej urody, młodej nauczycielce języków obcych we Warszawie, bo chciał ponoć sprawdzić, czy kryptosyjoniście wszystko wolno w państwie apartheidowym, w którym nad miejscowym prawem góruje z woli braci Jarosława i Lecha Kaczyńskich prawo unijne, po podpisaniu Traktatu Lizbońskiego, jeżeli rodzice monstrualnego mordercy o tym samym nazwisku Poznański odcierpieli już chyba wystarczająco dużo, a nie za swoje przecież, z woli Najwyższego, w Poznaniu jako pracownicy miejscowej jednostki Prokuratury; prawdę mówiąc żal mi tych ludzi, których nie poznałem osobiście (rodziny  zamordowanej dziewczyny żal, z którą łączę się modlitwą: Wieczne odpoczywanie racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci… Ale i tej drugiej rodziny, w Poznaniu mi żal; napisał scenariusz klasycznego dramatu greckiego, postarał się o katharsis dla mnie i milionów innych Polaków i Katolików, nie pytając, czy sobie tego życzymy, a rodzicom swoim przyniósł ból, którego nie było. Ból podporządkowany dyscyplinie stylu, po Myśli Wielkiego Pisarza z miasta Łodzi, który nazywał się Jechiel Joszaja Trunk, którego książkę jeżeli Szanowny Czytelnik zapomniał w porę zwrócić do biblioteki, może to zrobić o każdej porze dnia i nocy bez wstydu i bez kary ludzkiej za przetrzymanie, korzystając z najnowszych rozwiązań technicznych, tu kliknij, obejrzyj wideohttps://vk.com/wall467751157_305

tempel Zrzut ekranu 2018-10-20 21.03.40 b

pdo618 Screenshot_2018-10-20 Oligarchia przeciwko Rosji Kto kryje w Moskwie swoje interesy

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s