O Bardzo Dobrym Trenerze kombinacji nordyckiej PDO553 GENOCIDE Pidgin_Art FO von Stefan Kosiewski SSetKh STANISŁAW MARUSARZ gawęda polska

PolecaneO Bardzo Dobrym Trenerze kombinacji nordyckiej PDO553 GENOCIDE Pidgin_Art FO von Stefan Kosiewski SSetKh STANISŁAW MARUSARZ gawęda polska

Finisz biegu na 10 km w kombinacji nordyckiej mężczyzn na Olimpiadzie 2018 r. winien przemówić nie tylko do wyobraźni Prezydenta Andrzeja Dudy uprawiającego osobiście i ze szczególnym zaparciem narciarstwo wysokogórskie w Sudetach tudzież w Tatrach Polskich. Wspaniały bieg po zwycięstwo trzech najlepszych na świecie w tej dyscyplinie narciarzy, udekorowanych dzisiaj za to dużymi medalami, wyraża się z drugiej strony Totalną Klęską, na miarę może nawet i Stalingradu III wojny światowej, którą wypowiedział nie bez kozery przecież nie kto inny chrześcijańskiemu światu, jak sam heretycki antypapież Bergoglio. Tak zakończył się jednocześnie Przegraną Braku Wyobraźni sitwy obżydliwych cwaniaków bieg permanentny do żłobu ludzi nikczemnych, obławiających się tylko za państwowe pieniądze na sporcie, żerujących na ludzkiej biedzie i nieszczęściu, podatku chlebowym w Polsce rządzonej przez premiera Mateusza Morawieckiego, w której zarobki ciągle są o dużo, dużo więcej, niż połowę mniejsze od tego, co robotnikowi należy się – mówiąc językiem Pisma św. – aby żyd zatrudniający zapłacił za pracę jego, na Zachodzie Europy ogarniętej straszliwą zawieruchą wojenną nie tylko w Domu św. Marty. Albowiem Księżyc widziany z Ziemi posiada jeszcze drugą stronę.

kk ns pdo553

Powiedzmy zatem o tym, co zakryte zazwyczaj, utrzymując się konsekwentnie w przyjętej za słuszną konwencji kulturowej: czary goryczy musiało dopełnić w toczonej wojnie hybrydowej na bżydkie oszustwa, afery, przekręty, nieuczciwe podpuszczanie naiwnych oraz okrutne potem rozliczanie, aby tylko doprowadzić wroga do destrukcji, wybżydzanie Komisji Brukselskiej np., żeby taki klient z Polski, chętny nie był gołosłowny składając swoje podanie o granta, ażeby nie przychodził nieprzygotowany, z pustymi rękami, czy rękoma, z głupimi obietnicami (w stylu „odwdzięczę się”, do urzędnika nie oczekującego przecież w stolicy sztucznego państwa wolnomularzy, Belgii wymyślonej dopiero po tzw. Rewolucji Francuskiej, jak sztuczna dynastia dziedziczna w Szwecji zażydzana dziećmi przez Daniela od sportu, czy fitnessu, na czekoladkę Wedla, kilo kiełbasy przesłanej przez kierowcę od zaopatrzeniowca w stanie wojennym, kostkę masła „Czeladzkie”, albo flaszkę wódki na kartki); w nowoczesnej wojnie XXI w. prowadzonej na cichacza, zdradziecko, na wyrafinowane podstępy i nieuczciwe podbieranie, jak chociażby zaskakujące wycofanie dzisiaj w czasie trwania wspomnianego biegu, dopiero na rozruchu właściwie, mającego skądinąd słuszne prawo do dumy z historycznego nazwiska polskiego Marusarz, sportowca zdjętego bez najmniejszego powodu z trasy biegu, nie po odniesionej kontuzji, czy jakimś wypadku, nadepnięciu przez bocznego sędziego, ławnika na nartę, ale ordynarnie i nikczemnie po partyzancku, niekonwencjonalnie i nieobyczajnie, na skutek własnego widzimisię, zachcianki podstawionego trenera, a należy przy tym wspomnieć, że takiego dziwactwa nie spotyka się na całym świecie w zawodach narciarstwa nordyckiego sięgając pamięcią w cywilizowanej Europie do księcia Normandii, Wilhelma Zdobywcy, króla Anglii.

…Kiedy w roku 1929 odbywały się w Zakopanem mistrzostwa świata, najpierw obserwował treningi najlepszych, a kiedy nadszedł dzień zawodów, wszedł na sam szczyt Wielkiej Krokwi. Zmylił czujność sędziów, wykorzystał chwilową przerwę w zawodach, wskoczył na rozbieg i bez numeru startowego pomknął w dół. Skoczył ponad 50 metrów, więcej niż wielu zawodników zgłoszonych do konkursu. Miał wtedy 15 lat. Stanisław Marusarz, czyli życie przed Małyszem - Zakopane 2018 -
Przedwojenna legenda
Trzy lata później reprezentował już Polskę na igrzyskach olimpijskich w Lake Placid, i to w dwóch konkurencjach: skokach oraz w biegu na 18 km, zajmując miejsca w drugiej dziesiątce. Lepiej poszło mu w roku 1936 na igrzyskach w Garmisch-Partenkirchen, mimo że chorował na grypę, a niemiecki lekarz wioski olimpijskiej odradzał mu start. W konkursie skoków był piąty (to najlepsze miejsce polskiego skoczka przed wojną), a w kombinacji norweskiej siódmy. Brał udział w igrzyskach jeszcze w roku 1948 (Sankt Moritz) i w 1952 (Oslo).
Kiedy kończył olimpijską karierę, miał 39 lat i był kimś takim jak Noriaki Kasai dzisiaj.Marusarz nie zdobył medalu olimpijskiego ani tytułu mistrza świata, jednak, paradoksalnie, niepowodzenie na mistrzostwach świata w Lahti przyniosło mu popularność godną czempiona….  

Bez najmniejszej przyczyny wycofanego z linii frontu sportowej walki przeciwko Polakom rządu regenta, Naczelnika Państwa na Rozdrożu, Jarosława Kaczyńskiego z Ministrem ds. Sportu, który nie urodził się wprawdzie, jak Pani Minister od Finansów rządu Morawieckiego na terenie byłego Związku Sowieckiego ale i tak będzie musiał odejść za krecią robotę obcych służb specjalnych na terenie państwa polskiego, ponieważ trudno po prostu uwierzyć, żeby tyle goli do własnej bramki biało-czerwonego obozu propolskich mogli wpuścić, lub nabić ludzie Kaczyńskiego, który nie panując nad swoimi i nad prywatnymi kontuzjami zejdzie koniec z końców, z tego świata, politycznego nie wiedząc, czy stanie się tak z objawami nowej odmiany pandemii grypy glikolowej, jak Napoleon Orwella zmarł po spożyciu lodów zrobionych na glikolu, chemicznym płynie bez zapachu i smaku używanym do spryskiwania okien i chłodnic samochodowych, trującego rokrocznie tzw. zarazą świńskiej grypy całe Narody Europy i pogłowie trzody trefnej na poszlacheckich resztówkach po PGR-ach sprywatyzowanych przez Wicepremierów i Ministrów od korzystania z tzw. dopłat unijnych do rolnictwa: Jagielińskiego, Cimoszewicza i Leppera, którzy wiedzieli dobrze, po co przywłaszczają sobie setki hektarów państwowej ziemi; szabrując kumali, że skasują z Brukseli wielkie miliony dosłownie za nic, za dywersyjne oddanie Polski w łapy trockistowskiej Międzynarodówki Globalistów.

Stefan Kosiewski

20 lut 2018  ….Wojciech Marusarz. 24-latek nie ukończył rywalizacji.

– Taki był zamysł trenera. Miałem wystartować i przebiec trzy kilometry. To wszystko po to, żeby oszczędzić się na rywalizację drużynową. Nie ukrywam, że rozczarowała mnie ta decyzja. Nie mogę tego przeboleć, bo igrzyska są po to, by walczyć do końca. Musiałem się jednak pogodzić z wolą trenera, choć duma mi na to nie pozwalała – stwierdził wyraźnie rozżalony dwuboista z Podczerwonego, który po skoku był 39.
– biegi narciarskie i narciarstwo biegowe nr 1 w Polsce
– To zrozumiałem, że sportowiec chciałby zawsze kończyć rywalizację. Musimy myśleć jednak o drużynie, w której chcemy się zaprezentować naprawdę dobrze. Zdecydowaliśmy się zachować ostrożność i nie ryzykować zdrowia Wojtka. Wszystko po to, by jak najlepiej zaprezentował się w rywalizacji drużynowej – wyjaśnił Danny Winkelmann, trener polskiej kadry dwuboistów.

Czy Minister od Sportu, Witold Bańka, młody człowiek we wieku chrystusowym (33 lata) nie zrozumiał treści jasnego przekazu językiem prostym i zrozumiałym dla każdego sportowca, podanego przez Jan Ziobro przed nokautem bokserom, którzy podobni są do ludzi wiecznie wczorajszych, więc podnosząc się z maty po nokaucie, jak Wańka Wstańka, albo jak Apoloniusz Tajner startujący do Parlamentu Europejskiego z listy skorumpowanej sitwy robiącej za partię chłopską w Polsce, żeby tylko ugrać swoje. Tymczasem w Moskwie mówi się o takich, że idąc za tyłkiem do przodu muszą kiedyś wreszcie pójść na straty, posłuchaj, tu kliknij, jak Andriej Diewjtow z pamięci przytacza wiersz poetki rosyjskiej, Kałasznikow:  posmotri na wostokie

https://www.linkedin.com/feed/update/urn:li:activity:6371555219175800832/

Zwyczajem żydoskich wardaków, za tyłkiem do przodu, uprawiając tzw. politykę historyczną Minister od Sportu Bańka (z przykrością przychodzi stwierdzić, zmarnował sobie młody człowiek dwa najlepsze lata w życiu, pełne sukcesów przed ukrzyżowaniem: nie nadaje się nawet do prostowania kołków od nart do slalomu, ponieważ wyznaczył kuriozalnie do wręczania złotego medalu Stochowi bynajmniej nie byłych mistrzów olimpijskich w tej samej dyscyplinie: Fortunę, czy Małysza, którzy skakali jeszcze normalnie w dresach i sznurowanych rzemieniami butach na drewnianych nartach, ale niezatapialny Pancernik Potiomkin Kirszensztajna, czy Eisensteina; w polemikę z Diewiatowem wdał się wczoraj płk rez. Aleksandr Żylin, któremu nie sposób odmówić logiki w analitycznym spojrzeniu na rolę wroga Rosji (nie partnera!) państw: USA , Izraela i Turcji, używających wojsk najemników na Ukrainie tak samo jak i w Syrii plk rez. Aleksander Zilin o Wagner Putin DiewiatowWystarczy przecież jedynie spytać zwykłego kaprala rezerwy LWP, żeby nie pytać o zdanie generałów odesłanych do rezerwy przez kreta Macierewicza, czy po agresji wojsk tureckich na Syrię prezydent Erdogan, który był już premierem Turcji, nie przypomina Wiarusowi Staremu prezydenta Putina z czasów osłaniania przez wojska Rosyjskiej Federacji samostijnego wybijania się Krymu na niepodległość? Paralela na miejscu, zdaje się; para przystająca do siebie, jak dwie deski nart tej samej polityki anielskiej z gwiazdą masońską nad półksiężycem i taką samą na Kremlu. Natomiast nie ma chyba racji pułkownik Żylin, kiedy z pretensją mówi o milczeniu Putina po unicestwieniu 800 osobowej Grupy Wagnera przez lotnictwo Stanów Zjednoczonych. Stalin także nie w pierwszym dniu odpowiedział na zdradziecki atak wojskowy partnera Hitlera, z którym miał podpisany wcześniej traktat o przyjaźni i pomocy wzajemnej. Może zatem i w tym przypadku napastnik spotka się z odpowiedzią, zapłaci Turcja za zestrzelenie jednego, czy drugiego samolotu wojskowego, a Polska dostanie szczątki tupolewa, kiedy tylko upora się z Obżydliwą Zadymą Historyczną wiecznie wczorajszych uczestników bandyckiej zmowy w Magdalence z agentami KGB w Moskwie? Z komandosem wiecznym Smolarem, który za pieniądze Sorosa przesuwa na szachownicy w tzw. Polsce po Magdalence jednego piona po drugim z jednej do drugiej partii podpowiadając mu, że jak tylko dobiegnie do mety, to zrobi się z niego Damkę, bez przyjemności nie zawsze oczywistej brania do buzi bez prezerwatywy oficerowi prowadzącemu z WSI, po każdej rozmowie operacyjnej, kwalifikującej na posadę rządową bez wypisania znajomości języków obcych w CV; fotka z penisami na Mazurach wystarczy.– biegi narciarskie i narciarstwo biegowe nr 1 w Polsce

Dywersji jawnej dopuścił się dzisiaj na froncie III wojny światowej, I hybrydowej, młody człowiek (rocznik 1978), który w mojej Ojczyźnie robi za niemieckiego trenera polskiej kadry narodowej w narciarstwie nordyckim, były nauczyciel wychowania sportowego (wuefu) państwowej Szkoły Podstawowej RFN. Taki sam, jak Zbigniew Szaleniec w Czeladzi, zanim jeszcze kolega mój, bliski i serdeczny z dzieciństwa i z harcerstwa, współuczestnik Balów Sylwestrowych Sportu uprawianego w tzw. Zagłębiu Dąbrowskim (Zachodniej Małopolsce, części biskupiego Księstwa Siewierskiego), obecnie burmistrz Wojkowic, Marek Mrozowski, z woli brata swego Krzyśka Gospodarz Czeladzi zrobił tego Szaleńca najpierw nauczycielem od zwyczajnego wuefu, a potem zastępcą swoim, jako burmistrz Czeladzi po Magdalence *89, albowiem wydało się, tak jakoś po oficjalnej likwidacji Służby Bezpieczeństwa, że obaj ci koledzy mają po dwa dyplomy równoległego ukończenia dwóch szkół wyższych, za co należało się wtedy po 2 tys. zł dodatku do pensji i trzeba było coś zrobić z wykształceniem sportowym Szaleńca pozostającego bez pracy, zanim w przyszłości, robiąc znowu z łaski Marka za Senatora RP zakolegować się mógł z Niesiołowskim (który tymczasem odrzucił drugi człon używanego wcześniej nazwiska: Myszkowski (historycznie: Nussbaum ponoć, nie szlacheckie), zanim nie zaprosił na tradycyjny ciulent kapusia do Czeladzi, czy na poprawiny po bibce w hotelu poselskim w stolicy.

Który sprzedał ubowcom własną narzeczoną z tymi wszystkimi Polakami, których wcześniej własnoręcznie sam wciągnął do opozycyjnego rzekomo Ruchu w PRL-u za Gomułki, czy Gierka, który za nic poszedł siedzieć we więzieniu (niczym Bartoszewski i Moczarski po 1945 r.), bo niczego nie zrobił przeciwko władzy agentów Moskwy, nawet nie olał pomnika Lenina, nagrodzony za to niczym starożytny żyd zdradziecki willą w Rzymie, parszywy autor zmyślonych bredni o bohaterskich rzekomo sportowcach z drużyny Makabi; nie rwie się chyba taki, robiący dzisiaj nieudolnie za burmistrza Czeladzi po Marku, do trenowania piłkarskiej reprezentacji narodowej Niemiec, na tyle jeszcze chyba ma oleju w kiepełe złoczyńca, który nieudanie usiłował oszukać mnie przy finalizowaniu notarialnym umowy przygotowanej przez niego ze rzucającymi się w oczy błędami, jak pisownia w języku polskim fałszywego hrabiego Komorowskiego, który robił za Prezydenta Wyklętego po Lechu Kaczyńskim i gen. Jaruzelskim Wyklętym z tą tylko różnicą, że Jaruzelskiemu łatwo będzie odebrać pośmiertnie stopień generał przez tych tchórzy śmierdzących, o których Prezydent Wyklinany przez nich, Lech Wałęsa podejrzewa, grzecznie mówiąc, o brak cywilnej odwagi, żeby nie tyle pozbawiać żydoskich teściów Komorowskiego ubeckich stopni: pułkownik/ pułkowniczka SB, czy emerytur – generalnie mówiąc, odstających na niekorzyść tzw. szarych obywateli od średniej krajowej, ale o zaniechanie ścigania Komorowskiego za zatajenie nielegalnych korzyści osiągniętych zgodnie z tym, czego nie ustaliły jeszcze tajne służby pod kierownictwem Kamińskiego, którego Duda nielegalnie ułaskawił.

Ja natomiast, przebywając od stanu wojennego na politycznej emigracji, nie biorąc żadnego udziału w dokonanym przez innych szabrze majątku Narodu Polskiego, miałem niby jeszcze dopłacić (w zamyśle perfidnego, czy debila, który piwnicy przynależnej do mieszkania w całej Polsce nie uwzględnił w treści umowy kupna-sprzedaży, murów zewnętrznych i wewnętrznych zamczyska nie uwzględnił, nie wpisał balkonu na czwartym piętrze, na który nie miałbym jego zdaniem pewnie nawet prawa wychodzić w czasie legalnych pochodów 1-Majowych itp. demonstracji a może i spojrzeć nie mógłbym z Góry na ten cały bajzel, ażeby nie zwymiotować na parapet Pani Niedziałkowskiej na drugim piętrze wdowy, na sam widok burdelu na Piaskach, w który przemienił niczym alkohol na wodę, prawdziwy złoczyńca do spółki z Markiem: budynek po Przedszkolu Państwowym na burdel, tu kliknij, obejrzyj, w którym

zachodzi

za przedszkolankę robiła żona tego Szaleńca, która po cudzie mniemanym transformacji ustrojowej podniesiona została nepotycznie do stopnia Dyrektora Miejskiego Domu Tradycji Upadłych pod Filarami, żeby przyjąć wzorem księżnej Izabelli Czartoryskiej do zbiorów miejscowej żydomasonerii Loży „Willa pod Łabędziem”, córki Loży z Gliwic z takim samym łabędziem, mundurek harcerski po żydokomunistce, żonie Walczaka, który po Magdalence robił za profesora od historii na 5 jednocześnie uczelniach, bo wydał wcześniej biografię szefa partii i państwa Gierka, napisał książkę poskładaną, skompilowaną z różnych innych wydawnictw wewnątrzpartyjnych, zamienił na publiczny dom wesołości i rozrywki, masaży, w drodze dokonanej sprzedaży domek po przedszkolu, jak mnie ta sama mafia ubecka wciskała w Czeladzi, z wilczymi dołkami, jak pole Bitwy pod Grunwaldem, wybrakowane mieszkanie komunalne do wykupienia po mojej śp. Mamie, w którym odszedł do Wieczności opatrzony Sakramentami św. także Ojciec mój, śp., po wojnie młody chłopak skazany w konfrontacji z podrzuconym pistoletem, pomówieniami o kontakty z Młotem na Mazowszu; odsiedział swoje do amnestii.

Tymczasem ja chciałbym tylko po dobroci, jako przebywający na emigracji politycznej od stanu wojennego (36 rok już tymczasem) były działacz antykomunistycznej opozycji w latach *70, skazany dwukrotnie sądowo Polak i Katolik (w drugiej sprawie Kasacji drugiego z tych wyroków odnotowujemy tu kolejne pismo Pani Prokurator Anny Czarneckiej Prokuratury Krajowej Biuro Prezydialne opatrzone datą 14 lutego 2018 , numerem sprawy PK I Ko1 434.2018 przesłane do Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim, tu kliknij, https://vk.com/doc467751157_460394465 zaspokój naturalną ciekawość człowieka nauki, przyszły wnuku.

PK I Ko1 434.2017 pismo z 14.02.2018 Wyslano 19.02.2018 11 11Szanowną Panią Prokurator muszę przy tym z obowiązku poinformować o wezwaniu dla mnie na pocztę po odbiór listu poleconego, znalezionym dzisiaj w skrzynce pocztowej przy ul. Granicznej w Tomaszowie Mazowieckim, przez 82-letnią staruszkę nękaną uporczywie przez głupotę antypolską, która wiedząc o tym, że policjant Mela złośliwie wpisał do akt sprawy, w rubryce: adres do dostarczania korespondencji w Kraju, miejsce Pogromu Antypolskiego, który miał miejsce 5 lipca 2008 r. we wykonaniu grupy osobników o żydoskich nazwiskach, zamelinowanych w strukturze miejscowej Policji.

Niczego nie doradzam, Szanowna Pani Prokurator; ani Pani Prokurator Czarneckiej z Biura Prezydialnego PK, ani nieodpłatnie, społecznie nie będę doradzał Prezydentowi Dudzie, zięciowi mojego, jak to się mówi kolegi po piórze, Julka Kornhausera z Krakowa, czy z Gliwic, ażeby nie było na mnie, że doradziłem ogłoszenie amnestii dla wszystkich Tajnych Współpracowników Służby Bezpieczeństwa bez wyjątku, PAx christi nie tylko dla Sławomira Horbaczewskiego,

Nie wiem, dlaczego Prezydent Duda planując powtórkę z referendum 3 x NIE zatrudnił za zadaniem robienia za złego doradcę Prezydenta RP, człowieka przeciwnego obozu politycznego, wroga we własnych szeregach służby państwowej państwa polskiego. Może mają na niego haka? A może chodzi o odegranie roli chłopca do bicia? Nie za darmo wszelako, ale z zapłaconych przez nas, czterdziestu bez mała milionów obywateli RP (i paru jeszcze milionów imigrantów ukraińskich), podatków przy zakupie chleba naszego, powszedniego; w stopniu eksperta po latach wypowiadającego się na temat własnej, ubeckiej przeszłości, ot tak sobie, z lekkim lekceważeniem, aby nie powiedzieć: z nonszalancką pogardą, jako o nic nie znaczącym, 22-letnim donosicielu odpłatnym pachołku Służby Bezpieczeństwa obudzonej do działania po 1944 r. przez Lożę Matkę „K.G.B. w Moskwie” .
Aż się ciśnie na spierzchnięte wargi dotknięte gorączką wojny dygresja takowa, Panu Bogu w okno zaprawdę: a co żydowin pomyślał sobie (TW „Andrzej”, Bolek, czy Krosta, nie powiem na czym), że na mnie w czasie studiów polonistycznych na Uniwersytecie Śląskim (1973-1977) starsi od jego mości figuranta donosili? Tacy sami gówniarze, powiedzmy wprost, jak Pawka Korczagin, zapisani dla pewności na drugi fakultet, administrację, prawo dla sportu, wychowania fizycznego, pędzenia Polaków do gazu na Mariackiej w Katowicach stanu wojennego.

Skoczkowie żydoskiego pochodzenia etnicznego
obrażają uczucia redaktora żydoskiej gazety Michnika
żegnając się przed startem znakiem krzyża świętego,
zamiast gwiazdą dawidową Kubackiego MAGEN DAVID…,
https://plus.google.com/116748846165184263175/posts/bRw5fv9updM

3 x NIE dla referendum widniało po latach jeszcze za Gomułki namalowane białym lakierem za Bieruta na murze schodzącym do Mysłowickiej od cmentarza przy ul. Cmentarnej po białych otoczakach, kocich łbach zrazu, przechodzących od napisu, tak jakoś bodajże, za kapliczką po prawej stronie, figurką Maryi, w brunatny piaskowiec, przed domem dwupiętrowym, w którym na poddaszu zamieszkiwał z matką starszy od nas o kilka lat Jurek Arabski z nosem, którego ponadnormatywna długość musiała przecież na coś więcej wskazywać, niż tylko na pochodzenie etniczne Arabskiego, nie Izraelskiego.

Ażeby prokuratorzy z IPN-u odpieprzyli się wreszcie od brata Adama Michnika, jak ten sobie życzy po Magdalence z udziałem Pana Generała, z którym przepili brudzia wszyscy uczestnicy bandyckiej zmowy szurków z Lechem Kaczyńskim na czele, jak polecony ponoć prezesowi Polskiego Związku Narciarskiego, Apoloniuszowi Tajnerowi „młody człowiek”, trzymamy się terminologii Jarosława Kaczyńskiego, podpowiedziany podobno w maju ub. r. przez Adama Małysza, „Dyrektora ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej,” chociaż amerykańskie imię Danny w zestawieniu z nazwiskiem
Winkelmannwinkel pdo553 zdaje się raczej tu wskazywać na podhalańską koincydencję z kombinacją żydoską, a to z kolei z tego względu, że w tłumaczeniu na język polski nazwisko Winkelmann musiało by być dwuczłonowe, jak nazwisko Marii Kaczyńskiej na Wawelu, nie w życiu i brzmiało by toto po spolszczeniu, jak Chopin na Szopen: Człowiek Węgielnicy, albo Węgiełny, co kibice spieszczając uprościliby sobie pewnie, nie wtajemniczeni w Arkana Sztuki Królewskiej, na łatwiejsze do wykrzykiwania gremialnego: Węgielny, (jak: Wie-sław, Wie-sław i Jaro-sław, Jaro-sław, An-to-ni…), zaś kibole poddaliby dalszej obróbce ułatwiającej krótkie życie na bardziej zrozumiałe dla każdego słowo: Koks, miłe dla ucha niczym nazwisko Szmal, bramkarza w piłce ręcznej, szczypiorniaka w mojej szkole za młodu, w którego nigdy nie grałem osłaniając się ustawicznie przed piłką rzucaną we mnie złośliwie przez innych uczniów, przeważnie ryżych, albo brunetów.

3 x NIE, dla naszego dobra, dla zwycięstwa Niebopolityki w narzuconej ludziom dobrej woli wojnie, bojowaniu podniebnym, jak pisał Poeta Polski i ks. Sęp-Szarzyński, przeciwko globalizmowi bezlitosnemu Bilderbergów; imię męskie Danny ma swój źródłosłów biblijny w księdze Apokalipsy, gdzie nie występuje przecież pokolenie Dana, między innymi pokoleniami, jako odrzucone, wyklęte przez całe żydostwo, natomiast przez chrześcijańskie objawienia skojarzone z apokaliptycznym przeciwnikiem Boga, Antychrystem; w całej Czeladzi, nie tylko w blokach na osiedlu Marcela Nowotko, kolegi Kalksztajna, wołało się na takiego fałszywego Niemca, folksdojcza: Danek, taka była nasza, polska wymowa hebrajskiego imienia ludzi z pokolenia Dana, które wyalienowało się z religijnego ludu aramejskich nomadów, poganiaczy owiec i baranów, do których Joshua trafiał przypowieściami zawierającymi obrazowe odniesienia do świata życia codziennego maluczkich i konfrontował swoich, wybranych z barachła plemienia żmijowego, z metafizycznymi uniesieniami ducha, odwoływaniem się Nauczyciela do Pięknego, Dobrego, Prawdziwego, który nie był semickim pasterzom znany, bo niby: skąd? W Zwojach o TYM nie ma; dla ułatwienia prostakom Bożym nazywał TO coś niepojętego swoim własnym, Ojcem w Niebie. A było i jest po wszystkie czasy i aż do skończenia czasów będzie TO WŁASNYM IMMANENTNIE ludzi Dobrej Woli, wierzących w Ducha św. i Moc Zbawiciela prochu gwiezdnego, który wiatrem słonecznym neutronów, Sol invictus, przenikających każdą materię i antymaterię (czarną materię, czy energię),beweis klekot któremu obelisk pod Kinem Uciecha poświęcony przez wolnomularzy z Loży „Saturn”, wcześniejszej od Loży „Staszic” w Sosnowcu, jest.

3 x NIE, także i dlatego, że TO wszystko było im wszystkim bardzo dobrze znane osobiście po latach siedzenia na murku i ciosania młotkiem otoczaków, także na terenie działania Loży „Szlarafia” w Katowicach musieli wiedzieć, że kandydujący nieopodal Czeladzi na europosła z ramienia PSL-u Apoloniusz Tajner mógł, bo był niewątpliwie w stanie odróżnić na trzeźwo pożydoskie imie Danny, zatrudnionego przez ezoterycznych kombinatorów antypolskich w ostatniej działce dołowania Narodu Polskiego, aby się wypełniło Pismo. I przelało w życiu, jak na papierze ZŁO, trucizna cała we wszystkich dosłownie i bez wyjątku dyscyplinach sportu zimowego w Korei, ażeby wygrał Sprawiedliwy, Bardzo Dobry Trener tym biegiem sportowym dzisiejszego dnia (w kombinacji niesłusznie nazywanej w Polsce norweską, ponieważ wszystkie dyscypliny narciarstwa nowoczesnego wzięły swój początek w tym właśnie kraju, o którego wolność żołnierz polski walczył zwycięsko pod Narwikiem od 28 maja do 31 maja 1940 r., zdradzony po zwycięstwie nadaremnym przez żydomasońskie kunktatorstwo Winstona Churchilla, który 10 maja 1940 r. objął fotel premiera Wielkiej Brytanii po tym, jak już w I wojnie udanie poniósł pamiętną klęskę w kampanii dardanelskiej (bitwie o Gallipoli) ze żydomasońskimi Młodymi Turkam , ustąpić musiał z pola bitwy i śmierci blisko 150 tys. ludzi, jak zdradzony dziwnym trafem akurat w tym samym czasie, kiedy polskich żołnierzy zdradziły pod Narwikiem. Ukrytą po masońsku dłonią Hitlera pod Dunkierką żołnierz niemiecki musiał ustąpić, dać czas Anglikom na pierwszy historycznie Brexit z Europy, ewakuowanie się w dniach od 26 maja do 4 czerwca 1940 z kotła kleszczy pancernych wojsk niemieckich. Trzystu tysiącom z hakiem żołnierzy angielskich, historyczną ucieczkę z pola bitwy nie pędzonych, nie ściganych przez Niemców tysięcy żołnierzy angielskich, którym pod Narwikiem nie było dane (nie wiadomo do dzisiaj właściwie: dlaczego to niby?) skrócić II wojny św. przez utrzymanie zdobytego przez strzelców Brygady Podhalańskiej korytarza handlowego rudy żelaza, jedynej drogi bezpiecznego przerzutu zaopatrzenia przemysłu zbrojeniowego dorabiającego się do 1945 r. na rudzie żelaza przesyłanej ze Szwecji do Rzeszy do jedynego, bezpiecznego stosunkowo nad Morzem Północnym i nie zamarzającego portu w Narwiku.  staszic

Tyle Polak i Katolik winien umieć sobie skojarzyć, kiedy mowa o łączeniu (z innymi zadaniami) skoków narciarskich z biegiem na nartach, dyscypliną nazywaną w Niemczech także słowem: Sprunglauf (skokobieg), obok Nordische Kombination, die, ta. Norweskiej kombinacji żydoskich etnicznie sprawozdawców z imprez sportowych, typu typa Jana Ciszewskiego (TW „Reporter), słuchający w TVP Kurskiego porad językowych żydoskich profesorów od języka polskiego (Bralczyk, Miodek, Polański etc.), który nie wie, jak czułby się taki sprawozdawca Szaranowicz, czy Babiarz np., wyczulony poprawnie językowo na na nordyckie rysy głosek wypowiadanych po polsku, przewrażliwiony na poprawny politycznie profil twarzy telewizyjny legendziarzy za młody na to, żeby posiadać ubeckie doświadczenia Janka Ciszewskiego z Sosnowca, który nie miał koneksji rodzinnych z Babiarzem z Biura Politycznego KC PZPR za Gierka, a tylko miał udanie pociąg do alkoholu, którym tłumaczył skutecznie swoją nieporadność operacyjną; mogą dla mnie także, ci sympatycznie poniekąd młodzi ludzie, tak samo, jak Prezydent Andrzej Duda po Matce z d. Milewska mieć związki rodzinne ze zastępcą Jaruzelskiego w partii, generałem Milewskim od afery „żelazo”, jeżeli nikt jeszcze z IPN-u, Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu nie zaprzeczył zatrważającym pogłoskom, wykluczającym raczej powtórkę z rozrywki z referendum na 3 x NIE, gdyby wyjaśnił, ile prawdy jest w uprawnionym podejrzeniu Narodu Polskiego, że nie chodzi tutaj o kombinacją norweską żydokomunistycznego aparatu mafijnej przemocy, ale rozchodzi się w tym przypadku o przypadkową zbieżność żydoskich nazwisk, jak rozchodzą się dajmy na to, w skeczu z Kobuszewskim, dwie deski jednej pary nart norweskich.

Bardzo Dobry Trener reprezentacji państwa niemieckiego w tej właśnie, wziętej przez nas sic et nunc sapere aude przykładowo dyscyplinie sportu narciarskiego, ze wszystkimi domorosłymi krytykantami robiącymi za Jego przeciwników osobistych, autodydaktami, samoukami w Dziele Nauk Wykładanych przez lata całe przez wybitnych, prawdziwych Profesorów Prezydenckich, Doktorów habilitujących się po latach badań, obserwacji, wyciągania wniosków z przypisami (Opus cit., ibid., tamże ) na wszystkich Akademiach Sportu; których to narwańców pochopnych po chrześcijańsku (nie mylić proszę z pochopem staropolskim, dobrym i słusznym, pożądanym, drzewiej w polszczyźnie kojarzonym ze znakiem wartości ocenianej pozytywnie) nauczał Bardzo Dobry Trener niemiecki przykładnie, ze spokojem anielskim zaprawdę, wyrywających się permanentnie tumanami ciżby niedouczonej piekielników, bardzo wysoko opłacanych nota bene zadymiarzy (w mediach komercyjnych jak również skomercjalizowanych mediach państwowych tylko oficjalnie), z kolejnymi falstartami szatańskich narzekań gawiedzi zaiste nie pociumanej, nie reprezentującej sobą zaprawdę niczego słusznego, wskazanego obiektywnie, lubo pożądanego społecznie, po niespektakularnych przecież już w samych założeniach warsztatowych, a zatem i zrealizowanych jako takie w Praxis Bauhütte, próbnych występach przedolimpijskich jego podopiecznych, Bardzo Dobrego Trenera, cierpliwie upominający nadgorliwców, ażeby narzekający niemądrze zaczekali z przedwczesnym wytryskiem, wystawianiem ocen zgodnie i planowo pracującym wszak sportowcom i trenerom, w oparciu o tradycyjne nauczanie powściągliwości, zapisane dla pamięci na Zwojach (Pisma św.), uspokajał Rabbi maluczkich słowami : „Powstrzymajcie się z ocenami zbyt wczesnymi; po wynikach na Olimpiadzie oceniać będziecie naszą wspólną, zgodną współpracę: sportowców, trenerów i działaczy żydoskich etnicznie a także mentalnie Polskiego Związku Narciarskiego ze siedzącymi na kasie Organizacji państwowej państwa kryptosyjonistycznego apartheidu, niedołężnymi żydowinami, nieudacznikami życiowymi, którzy marne swoje życie oparli na dopingu hormonalnym zastosowanym w sporcie nie tylko przecież na terenie byłej NRD Stasi, który na gruncie polskim zamienił Kirszensztajn w Szewińską, natomiast nie wiadomo właściwie, co zrobił w końcu z Kłobukowską oraz innymi ofiarami eksperymentów hormonalnych zrealizowanych przez ubeckich i żydokomunistycznych doktorów Mengele na pozbawionych braku wyobraźni naiwnych (w stylu Dawida Kubackiego) ofiarach zgłaszających się w PRL-u, który zdaniem premiera Morawieckiego nie był Polską, na ochotnika nie tylko na okresowe badanie lekarskie do lekarza klubowego ale jeszcze i w celu oddania moczu do kubka tudzież pobrania krwi strzykawką z żyły sportowca (Piotr Żyła, dzisiaj nomen omen expressis verbis) do badań analitycznych, po których nie informowano przecież nigdy sportowców o rezultatach badań niepożądanych elementów śladowych po chemicznych środkach astmatycznych, czy innych, zapobiegających nie chcianej ciąży hormonalnie itp., wykrytych ostatnio na letniej olimpiadzie u ciężarowców klubu wojskowego Zawisza Bydgoszcz, dla których specjalny Fundusz Antydopingowy uruchomił Minister Antoni Macierewicz, ale i tak musiał odejść nie tylko przez te miliony, ze świty spalonych Jarosława Kaczyńskiego zajmującego się ekshumowaniem ofiar katastrofy powietrznej w okolicach Smoleńska 2010 r., zamiast zarządzić przed się wzięcie przez ekspertów z WADA, prohibited_list_2018_en.pdf

 

Nie zostali osądzeni na Procesach Norymberskich zbrodniarze hitlerowscy, dowódcy sześciu „Einsatzgruppen der Sicherheitspolizei und des SD”, składających się każda z wielu Komand, którzy weszli do Polski po 1 września 1939 r. za plecami Wehrmachtu z rozkazem likwidacji tysięcy członków inteligencji polskiej zarówno polskiego jak i żydowskiego pochodzenia etnicznego; według różnych szacunków mogło być objętych tą akcją, przerwaną na początku 194o r. po ujawnieniu w prasie na Zachodzie Europy, ludobójstwa realizowanego jednocześnie na obu naszych Narodach przez „Einsatzgruppen der Sicherheitspolizei und des SD”, po zamordowaniu 60 do 80 tys. ludzi; listę proskrypcyjną ofiar antypolskiej i antyżydowskiej zagłady opublikowała niedawno w internecie Biblioteka Śląska w Katowicach.

W książce „Kirche, Katholiken und Nationalsozialismus,“ wydanej 1980 r. przez autorów: Klaus Gotto i Konrad Repgen mowa jest o tym (w rozdziale: „Akcja eutanazji” i „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej” 2939 – 1945, s. 80 polskiego wydania, które ukazało się trzy lata później z tytułem ”Kościół, katolicy i narodowy socjalizm” powiedziane zostało: „Chociaż grupy operacyjne SD (Sicherheitsdienst – tajna policja – red.), które w 1939 r. skierowane zostały do wyniszczenia warstw inteligenckich i duchownych w Polsce rozciągały swą morderczą akcję także na żydów, głównym celem nazistów pozostawała jednak emigracja żydów” i w tym miejscu przypis bibliograficzny, wskazanie źródła tej opinii: Adam Uwe Dietrich, Judenpolitik im Dritten Reich”. Tübinger Schriften zur Sozial- und Zeitgeschichte. Düsseldorf 1971.

album467751157_250363810

Z Panem Bogiem
Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

http://sowa.blog.quicksnake.pl/Studia-Slavica-et-Khazarica/O-Bardzo-Dobrym-Trenerze-kombinacji-nordyckiej-PDO553-GENOCIDE-Pidgin-Art-FO-von-Stefan-Kosiewski-SSetKh-STANISLAW-MARUSARZ-gaweda-polska

Reklamy

Obniżyć ceny biletów komunikacji miejskiej 25.02.2018 Feldmann na Nadburmistrza Fahrpreise senken TACY i TACY Arno Lustiger i Szewach Weiss PDO551

PolecaneObniżyć ceny biletów komunikacji miejskiej 25.02.2018 Feldmann na Nadburmistrza   Fahrpreise senken  TACY i TACY Arno Lustiger i Szewach Weiss PDO551
Wszystkie zapisy 44
1:17:22

20180208 Magazyn Europejski SOWA

TACY i TACY Arno Lustiger i Szewach Weiss PDO551 O KLOZECIE DO SATURNA FO von Stefan Kosiewski ZR Berman stryj Marka Borowskiego Lepper Morawiecki syn Morawieckiego Judeomasoneria w SA
 Arno Lustiger Do Prokuratury Generalnej PDO287 FO von Stefan Kosiewski ZR ZECh 3

Sowa Magazyn

Czynności

Sowa Magazyn

Czynności
53:20

20170530 ME SOWA

Polskie spoleczenstwo jest zakleszczone PDO478 i coraz bardziej nieczule na potrzeby rzadzacych kryptosyjonistów FO242 Znany chazarski wiatr FO von Stefan Kosiewski 20170530 ME SOWA Nieznany

Sowa Magazyn

Czynności

Dialog żydów ze żydami ponad łobozami PDO550 HERODY Herodenspiel von Stefan Kosiewski SSetKh Trump spisał cyrograf

PolecaneDialog żydów ze  żydami ponad łobozami PDO550 HERODY Herodenspiel von Stefan Kosiewski SSetKh Trump spisał cyrograf

 https://vk.com/wall467751157_42     Trump spisał cyrograf na podsłuchiwanie Morawieckiego przez kolejne 6 lat podsłuchiwania Merkel 
US-Geheimdienste sammeln unter Trump weiter Daten faz.net

https://vk.com/wall467751157_41

Sowa Magazyn

 

3 godz. · dla arcybiskupa seniora archidiecezji poznańskiej Juliusza Paetza z okazji urodzin.

http://sowa.blog.quicksnake.pl/_/Dialog-zydow-ze-zydami-pon…
…Kupny, ur. w Dąbrówce Wielkiej pod Czeladzią, przyłuczony w Katowicach na biskupa pod łokiem kapusia Służby Bezpieczeństwa, Wiktora Skworca, TW „Dąbrowski”, który robziół za biskupa prowadzącego figuranta, kryje łobżydliwie grzech Sodomy i Gomory, pedofilię w Kościele św. Rzymskokatolickim. A tak perfidnie po żydosku, że odsunął oZobacz więcej

Publikujemy wiadomości o urodzinach, święceniach i datach związanych ze wszystkimi biskupami – takie wyjaśnienie pojawiło się na profilu Biura Prasowego… wiadomosci.onet.pl  https://www.facebook.com/me.sowa/posts/365393227261347

 

KOGUT RYTUALNIE ZARZYNANY PDO548 TW Dabrowski Heraldyka koscielna FO321 von Stefan Kosiewski SSetKh 20140320 Do rozumu i sumienia Arcybiskupa Katowic ZECh ZR

PolecaneKOGUT RYTUALNIE ZARZYNANY PDO548 TW Dabrowski Heraldyka koscielna FO321 von Stefan Kosiewski SSetKh 20140320 Do rozumu i sumienia Arcybiskupa Katowic ZECh ZR

Szczęść Boże Państwu!

radio: https://gloria.tv/audio/yEA7N1fJW8E827vDeDtYkub8S Styczeń 27, 2018 TW „Dąbrowski”, Arcybiskup Katowic, ks. Wiktor Skworc 548 Prolegomena do Odżydzania po Myśli prof. Feliksa Konecznego Heraldyka kościelna https://m.vk.com/wall4677511… Pages: 24  Reads: 9 Published 29 minutes ago

Heraldyka kościelna po Soborze Watykańskim II ubogacona została różnorodnemi elementami ikonograficznymi odsyłającymi do symboliki żydomasońskiej.Coat_of_arms_of_Karol_Józef_Wojtyła.svg

Najbardziej wyróżniającym spośród nich jest litera M (jak. masonry), mówiąca o afiliacji przy konkretnej loży wolnomularskiej osoby układającego dla siebie quasi herb szlachecki (signum biskupie); precedens z literą M ustanowił Karol Wojtyła w Krakowie umieszczając ten znak pod czarnym krzyżem na granatowym polu w tarczy herbowej nie centralnie, jak pastorał nad tarczą, ale z przesunięciem ku lewicy, deklaracją lewicowych sympatii przyszłego jp2.
Natomiast magen david, sześciorogowa gwiazda używana już w heraldyce średniowiecznych miast zamieszkiwanych przez żydostwo w Europie, jest używana w heraldyce Kościoła posoborowego na oznaczenie pochodzenia etnicznego biskupa żydokatolickiego.herb_abp_skworc

Ks. arcybiskup Wiktor Skworc pomieścił literę M (symboliczna masoneria) w samym centrum używanej przez siebie tarczy herbowej, natomiast gwiazdę żydowską umieścił tak samo, jak żydoskiego pochodzenia etnicznego ks. Dziwisz po lewej stronie.
Nie rozwijamy opisem innych elementów ruchomych w herbach używanych przez księży: Dziwisza i Skworca, coat-of-arms-of-stanisaw-dziwisz-svgalbowiem chcemy tu wskazać jedynie na związek łączony przez osoby używające herbu kościelnego z deklarowaną przynależnością z urodzenia, czy z wyboru do grup społecznościowych przypisujących działania swoje do pewnego etosu; jak zasadą urodzonych (gen.) w społeczności feudalnej było m.in. powiedzenie „szlachectwo zobowiązuje”, tak urodzeni z matki żydowskiej spełniają kryterium obiektywne pozwalające do uznania za żyda i prawo do zachowania należnej godności przynoszące, czy to w przypadku ks. Dziwisza przy rozstrzyganiu, czy wnioskowaniu w sprawie ekspulsji szczątków Lechostwa Kaczyńskich z Wawelu, czy ks. Skworca zobowiązuje do zachowania godności osobistej przy administrowaniu Archidiecezją Katowic.

pdo548 Sowa Magazyn

https://gloria.tv/audio/yEA7N1fJW8E827vDeDtYkub8S

Ludzie pracujący w Kurii nie są prywatnymi służącymi, czy najemnymi pracownikami biskupa; zarówni duchowni jak i laikat są częścią Kościoła św., żywego Ciała Pana Jezusa Chrystusa, Boga Naszego w Trójcy Przenajświętszej Jedynego, czy to się Biskupowi Rzymu z Piemonckich żydów Bergoglio podoba, czy nie. I czy nadal będzie żył w grzechu śmiertelnym herezji.

Tak samo żydowskiego pochodzenia biskupi w Polsce są tylko i wyłącznie ludźmi, deklarowanego przez nich osobiście pochodzenia etnicznego, grzesznikami nędznymi, poełniającymi jako tacy błędy, które co roku mogą we Wigilię Dnia Sądnego przerzucić na kurę, czy koguta zarzynanego, jak żydoskiego pochodzenia Kaczyński, Jarosław przerzucił swoje grzechy na Stanisława Koguta, Senatora pazernego, żeby w oczach ciemniaków uchodzić za oczyszczonego LISTEM OTWARTYM DO PARTII , prezesa, sekciarza żydokatolickiego.

Pan Bóg ma swój rozum i wie, co ma sądzić na temat przewrotności żydostwa wschodnioeuropejskiego. Sekretarz Stanu Stanów Zjednoczonych z Ameryki, przyleciał z Davos, miał spotkać się dzisiaj – w samo południe – z autorem Listu do Członków Prawa i Solidarności. – Chcę zobaczyć, jaka jest perspektywa lidera PiS – mówił Rex Tillerson przed spotkaniem, w związku z pogłoskami rozpowszechnianymi na Zachodzie przez Kazimierza Wóycickiego i żydomasońską Grupę Kopernika jago, na temat agonalnego rzekomo stanu choroby raka trzustki Głównego Mistrza Grupy Windsor.

Na wspólnej fotce, zamieszczonej po spotkaniu na twiterze, nie wygląda Tillerson na człowieka chorego; Kaczyński natomiast zarzynając Koguta zwyczajem żydoskim, dla pewności ponownie na porannej Radzie Politycznej PiS, a wcześniej strzałami nienawiści antypolskiej i antykatolickiej przeszywając Sebastiana K. w Oświęcimiu, przerzucając grzechy nie swoje, ale Szydło, czy kierowcy Szydło, na drób zarzynany, młodego człowieka, wykazał się Kaczyński nadgorliwością nadmierną, pośpiechem tradycyjnie wskazanym przy biegunce na Węgrodzie i przy łapaniu pcheł na Bałutach, ale nie zachęcającą do snucia rozważań kabalistycznych na temat perspektyw osoby skończonej w polityce, na którą Amerykanie mają jeszcze haka w postaci braku odpowiedzi dla premiera Morawieckiego, czy służby specjalne USA nabyły może już od Izraela, czy Białorusi, taśmę z fatalną rozmową braci Kaczyńskich, która przecięła perspektywę życiową 96 osób mogących naówczas, bo mających prawo do umieszczenia sobie gwiazdy żydoskiej w herbie, gdyby tak chciały przejść na starość do klasztoru, zamiast do hospicjum: śp. Anna Walentynowicz, z domu Lubczyk na Ukrainie, śp. prezydent Kaczorowski, któremu premier Mazowiecki odmówił prawa do honorowych pięciu minut spotkania, itd.

citizen go terlikowski

Z Myślą o perspektywach pracy zawodowej dla młodych ludzi w Polsce podpisałem przed kilku dniami był, pośród już 16 tys. osób tymczasem, petycję w sprawie: Stop dyskryminacji dra Tomasza Terlikowskiego, za poglądy pro-life na WUM.  http://www.citizengo.org/pl/lf/149336-stop-dyskryminacji-za-poglady-na-wum

Dzisiaj natomiast przeczytałem z uznaniem w gazecie Rzeczpospolita pozytywną wypowiedź, tego właśnie młodego człowieka nauki, na temat zasług ks. Marka Gancarczyka, zatem nie jak Jarosław Kaczyński – przerzuca Terlikowski grzechy swoje, czy swoich ludzi na osoby trzecie, ale potrafi niejako powagą swojego życiorysu wesprzeć dyskryminowanego przez abpa Wiktora Skworca (TW „Dąbrowski) młodego księdza, który przez kilkanaście lat był redaktorem naczelnym „Gościa Niedzielnego”, diecezjalnego pisma w Katowicach; jak pisze Terlecki: „kilka dni temu redaktorem naczelnym „Gościa Niedzielnego” przestał być ks. Marek Gancarczyk, człowiek, który stworzył potęgę tego pisma”.

żydoska gwiazda wieńcem na czole żydobiskupa Katowic Wiktora Skworca, TW „Dąbrowski”  https://www.pinterest.de/pin/452752568775491974/   kompromitacja tej instytucji dosięgnęła dna – mówi ksiądz Grzesiak

zydoska gwiazda skworc

W grudniu 2017 minęło 35 lat od wymuszonej na mnie w Katowicach emigracji politycznej, przez ubeckich kolegów kapusia w sutannie młodego kleryka, kasującego za donosy na kolegów jako TW „Dąbrowski”; wcześniej m.in. pełniłem funkcję Członka Krajowej Komisji Koordynacyjnej Drzewiarzy NSZZ Solidarność i m.in. na posiedzenie pierwsze bodaj, czy drugie posiedzenie tegoż gremium związkowego we Wrocławiu zawiozłem kilka egzemplarzy nie tylko naszej, regionalnej prasy związkowej ale jeszcze kilka egzemplarzy Gościa Niedzielnego, w 1981 r, który wtedy spotkał się z dużym zainteresowaniem na Dolnym Sląsku; potęga tego pisma diecezjalnego tworzona była zatem nie przez jedną osobę, ale przez wielkie grono piszących i czytających prasę katolicką. Jedna osoba może zaś łatwo zniszczyć potęgę zbudowaną solidarnie przez wiele osób latami całymi.

Nie wiem, czy ks. abp Skworc ma jeszcze jakieś perspektywy, nie tyle po zamurowaniu zwolnionego miejsca w redakcji osobą kanclerza kurii; modlę się w intencji utrzymania poziomu gazety w nowej, mocnej obstawie. Zanim przypomnę List Otwarty autorstwa mojego „Do rozumu i sumienia Arcybiskupa Katowic” z dn. 20 marca 2014,  zaadresowanego TW „Dąbrowski”, numer katalogowy: FO321 Zarys Estetyki Chazarów Zniweczona Rzeczywistość, chciałbym przytoczyć opinię dra Tomasza Terlikowskiego na temat mediów katolickich na Zachodzie, rozszerzając ją na poznane przeze mnie pisma w Niemczech: „Poważne katolickie media na Zachodzie (a akurat w tej kwestii warto się od katolików brytyjskich, amerykańskich czy włoskich uczyć) są niekiedy bardzo krytyczne nie tylko wobec własnych biskupów, ale nawet wobec posunięć kurii rzymskiej czy niektórych wypowiedzi papieży (w tym także Franciszka)”. Terlikowski wymienia tytuły kilku gazet, po czym zauważa: „potrafią bardzo ostro punktować decyzje dyplomacji watykańskiej dotyczące Chin (ostatnio dyplomaci z Watykanu zmusili bohaterskich biskupów zachowujących jedność z Rzymem do rezygnacji na rzecz komunistycznych kolaborantów), analizować wypowiedzi papieskie pod kątem ich zgodności z prawem kanonicznym (Franciszek, przy licznych swoich duszpasterskich zaletach, nie jest specjalistą w tej dziedzinie), a nawet atakować najbliższych współpracowników papieża za malwersacje finansowe, obronę homoseksualistów czy próby rozmywania doktryny.

Takie media mają sens, takie media pokazują, że w Kościele rzeczywiście jest wolność debaty, opinii, wyrażania własnych poglądów, do których tak często zachęca papież Franciszek.

                                                                                Polskie media katolickie, a także metoda zarządzania nimi, jaką zaprezentował ostatnio arcybiskup Skworc, są raczej smutnym dowodem na to, że na wolność debaty nie ma miejsca, a jedynym, co mają robić dziennikarze w nich zatrudnieni, jest karne wykonywanie poleceń płynących z centrali. https://lnkd.in/g4x7yqX   Tomasz Terlikowski: Z kurii do „Gościa Niedzielnego”, czyli jaki sens mają media katolickie rp.pl

Wielu próbuje robić dobrą robotę, ale – jak pokazuje decyzja w sprawie ks. Marka Gancarczyka – wcale się ich za to nie docenia”. https://www.linkedin.com/feed/update/urn:li:activity:6363288471037181952/

pdo548 fo321

https://shoudio.com/user/sowa/status/12306

TW „Dabrowski” FO321 Stefan Kosiewski 20140320 Do rozumu i sumienia Arcybiskupa Katowic ZECh ZR

Napisał sowa (») 20. 3. 2014 w kategorii Kazimierz Switoń, czytaj: 2816×

7-biskup

https://twitter.com/sowa/status/726391491552247808  Do rozumu i do sumienia Arcybiskupa Katowic: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, tradycyjnym pozdrowieniem katolickim, albo przynajmniej znakiem krzyża świętego (+) każdy żyd i żydówka etniczna, która robi za Sekretariat Arcybiskupa, winna zwracać się do Polaka i Katolika, od 32 lat emigranta politycznego w Niemczech (35- aktualnie, 2018). http://franciscus.blox.pl/2013/05/Magdalenka-20130501-Stefan-Kosiewski-w-dzien-sw.html

1:19

Bischof Dr. Franz-Peter Tebartz van Elst, Frankfur…   2 391 wyświetleń 3 lata temu

Do swoich/ sobie podobnych winna zaczynać wszystkie pisma słowem Shalom, bo tego słowa oczekuje kultura żydowska.

8:36

Stefan Kosiewski: Sapere aude! 206 wyświetleń 2 lata temu

QR code for this recording:

Natomiast bezosobowo, to może sobie pisać do swojej rodziny, lub do ks. z Legionowa, który zgwałcił kilkanaście ministrantek i poszedł siedzieć na 10 lat do więzienia a także został wyrzucony ze stanu duchownego tak samo, jak ze stanu duchownego może zostać wnet wyrzucony ks. abp Skworc, który robił za kapusia Służby Bezpieczeństwa i donosił haniebnie na swoich kolegów ze stanu duchownego,  polskich etnicznie księży Pana Naszego, Jezusa Chrystusa, nad którymi dzisiaj ks. abp Skworc sprawuje za to w najgorsze, niczym nie ograniczoną władzę kościelną, na mocy szatańskiej zmowy z gen. Służby Bezpieczeństwa Kiszczakiem w  Magdalence trzech księży, których posłał tam 1989 r. kard. Glemp, pod wpływem Karola Wojtyły, do podpisania cyrografu z diabłem wcielonym w szefa morderców ks. Popiełuszki, ks. Suchowolca, ks. Niedzielaka i wielu, wielu etnicznie polskich ofiar żydokomuny.  Wieczne odpoczywanie racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci.

kkk-kuferki-kiszczak-kosciol

Sitwa żydowska w Polsce

Ks. abp Wiktor Skworc, urodzony w ubogiej rodzinie żydowskiej osiadłej po 1945 r. na Górnym Sląsku nie odpowiedział jeszcze za osobistą, tajną i łotrowską współpracę swoją ze Służbą Bezpieczeństwa, która jemu jak Judaszowi przynosiła korzyści materialne. Polaków natomiast, na których byle kapuś pisał w PRL-u donosy i płatne raporty, współpraca najmniejszego agenta SB wpędzała w prawdziwe piekło żydokomunistycznych  prześladowań.  http://www.pinterest.com/pin/452752568761767286/

1:45   383 wyświetlenia 3 lata temu

Kazimierz Switon, Stefan Kosiewski, Gabinet Wojewody Slaskiego 17. 10. 2006.avi

 magazyn europejski

Adamczyk Rudolf1.jpgAdamczyk Rudolf (1905 – 1980), proboszcz katedry Chrystusa Króla, kanonik gremialny

Urodził się 7 kwietnia 1905 w Uchylsku(…) 28 lutego 1941 wysiedlony przez gestapo do Krakowa, był radcą prawnym biskupa Czesława Kaczmarka. 21 października 1951 został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa i na krótki czas osadzony w więzieniu w Katowicach. Został oskarżony o szpiegostwo na rzecz USA, kontakty z biskupem Kaczmarkiem oraz malwersacje finansowe przy budowie katedry. W latach 1952-1955 przebywał w wojskowym więzieniu śledczym w Warszawie, na Mokotowie. 15 stycznia 1955 został zwolniony bez procesu i dostał roczny urlop z polecenia wikariusza kapitulnego Jana Piskorza. Kim była to postać: Jan Piskorz? Jaką odegrał rolę w niszczeniu Kościoła św.? I jak łaskawie potraktowany został przez kard. Wyszyńskiego? O tym proszę uprzejmie czytać w Encyklopedii Wiedzy  o Kościele Katolickim na Sląsku, w innych miejscach.  Śledztwo umorzono w 1956 roku. http://www.encyklo.pl/index.php5?title=Adamczyk_Rudolf    Encyklopedia wiedzy o Kościele katolickim na Śląsku

Kanclerzu Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Sląskiego, z którego Służba Bezpieczeństwa wyrzuciła studenta w grudniu 1977 r. za antykomunistyczną działalność, Polak i Katolik na politycznej emigracji w Niemczech od 32 lat, po dobroci apeluje dzisiaj do Twojej wyobraźni, albowiem  katolików obowiązuje kultura dialogu, chrześcijańsko-żydowskiego w Kościele  Rzymskokatolickim, kierowanym przez narzuconą siłą i podstępem perfidnym po Soborze Watykańskim II hierarchię żydowskiego pochodzenia etnicznego.

My, wierni Jezusa Chrystusa, którzy stanowimy Kościół święty, nie mogliśmy rozmawiać z księdzem o pseudonimie TW „Dąbrowski”, ze względów czysto estetycznych. A także ze względu na brak zaufania do żydowskich kapusiów, którym wszystko jedno, gdy są amoralni, jak wspomniany ksiądz zboczeniec z Legionowa, czy pedał w Domu św. Marty.

Dokumenty ujawniające agenturalną stronę/ szatańskie alter ego Arcybiskupa Katowic (odkryte w aktach IPN-u przez Polaka i Katolika Kazimierza Switonia), zmusiły założyciela pierwszego w PRL-u komitetu wolnych związków zawodowych, mojego kolegę związkowego z prawdziwej, pierwszej  Solidarności w Regionie Sląsko-Dąbrowskim, do  pokornego zwrócenia się w Liście Otwartym do Waszej Swiętobliwości Papieża Franciszka ze słowami:Jestem praktykującym, głęboko wierzącym katolikiem. Ojcem 4 synów i 2 córek, 25 wnuków, i 15 prawnuków.

Nie piszę tego listu do Waszej Świętobliwości z nienawiści, która jest mi obca i nigdy się nią nie kierowałem w moim życiu, a powodów do tego miałem tysiące. Chociaż „ks”. Skworc, który nie ma prawa w oparciu o Kodeks Kanoniczny, (Kanon 380) bycia biskupem ani nawet księdzem(…)”.

Wielce bulwersujący to zarzut, który winien zostać niezwłocznie zbadany nie tylko przez Stolicę św. , albowiem dotyczy osoby hierarchy zajmującego najwyższą pozycję w Archidiecezji Katowickiej, a zarzut został  wyrażony w liście otwartym do papieża, który my mocą rozdzielnika Magazynu Europejskiego SOWA rozesłaliśmy do wielu tysięcy Odbiorców na całym Bożym świecie, m.in. do Watykanu (poza wyjątkiem adresu Domu św. Marty, ponieważ w tym sprofanowanych obecnością zboczeńców seksualnych papieskim hotelu pedał Battista Rica robi sobie za zarządcę, zaś homoseksualizm nie jest skłonnością do uprawiania grzechu, lecz jest chyba nadal uznawany przez Kościół Rzymskokatolicki za zboczenie seksualne, nieuleczalny grzech śmiertelny, niewybaczalny, wykluczający ze stanu duchownego zarówno pedała aktywnego jak i ciotę biorącą analnie, czy do buzi, jak brała żydówka Monica Levinski  prezydentowi Clintonowi na stanowisku pracy, którego żona, Hilary ma obecnie za złe Putinowi, że ten trzyma Federację Rosyjską z dala od zboczeńców, żydów i pedałów i jest ostoją dla Kościoła Wschodniego, który za kilka miesięcy będzie miał swój Wielki Synod Wszystkich Kościołów Prawosławnych.

Synod ten, miejmy nadzieję, nie będzie anektował Kościoła Rzymskokatolickiego, jak zaanektowane zostały m.in: Tybet, Kosowo i Krym de facto wprowadzając do prawa międzynarodowego nowe zasady, których zakłamanie świata tego nie potrafi jeszcze dostrzec oczami tzw. polityków, tzw. politologów i  tzw. prawników, którzy są z tego świata, tzn. pochodzą od Złego i nie mówią ludzkości Prawdy, natomiast Kościoły Prawosławne trzymają się wiernie tradycji Kościoła Bożego, który jest instytucją Dobra wcielonego w człowieka, Kościołem Wschodnim Jezusa Chrystusa.

Cieszyć musi przy tym zademonstrowany idealizm Kazimierza Switonia, nie kierowanie się przez niego nienawiścią, czy ksenofobią żydoską w stosunku do swojego prześladowcy, nie odpłacanie pięknym za nadobne. Przede wszystkim prześladowcę powinno to cieszyć, gdyż widać w sposób wyraźny, że Kazik wyciąga szlachetnie dłoń do zgody wzywając papieża do wyciągnięcia konsekwencji, które Ojciec św. ma do dyspozycji wpisane w prawo kościelne (cc 380) w stosunku do grzesznika zatwardziałego, którego wielokrotnie wzywałem nota bene, jako Poeta Polski, do odpowiedzialności moralnej przed Ludem Bożym, czyli jak to mawiali ubowcy w czasach prześladowań stalinowskich biskupa Kaczmarka i kanonika Adamczyka w Katowicach: do pokajania się, gdyż spoczywa na każdym kapłanie Jezusa Chrystusa w Polsce obowiązek służenia Polakom i Katolikom, nie zaś Mamonowi posługującemu się Funduszem Operacyjnym KW MO w Katowicach, a po Magdalence państwową kasą Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Sląskiego.

http://franciscus.blox.pl/2013/06/Franciszek-wprowadzil-masonski-sposob-skladania.html

masonskie znaki franciszka, zyd bergoglio

Franciszek spotkał się ostatnio z grupą stu chorych i niepełnosprawnych, którym towarzyszyli najbliżsi. Na zakończenie poprosił o modlitwę w swojej intencji, za Radiem Watykańskim:by był dobrym biskupem i nie popełniał błędów”.

Modlimy się za papieża i za biskupów naszych, ażeby byli nam zdrowi na ciele i na umyśle i żeby nie popełniali dziecinnych błędów, nie prowadzili Kościoła na manowce permanentnej infantylizacji, zadziwiania gawiedzi głupotami. I nie judaizowali Kościoła św, nie zażydzali nadmiernie.

Modlimy się , Siostry i Bracia w intencji odnowy moralnej w Duchu św. ks. Wiktora Skworca z Katowic, ażeby przestał zajmować się głównie finansami, a dokonał pierwszego kroku w Dziele nawrócenia swojej własnej osoby ku Służbie Bożej, którą ślubował i ku pasterskiemu przewodzeniu powierzonemu mu Ludowi Bożemu, zaś może dokonać tego przede wszystkim drogą ustąpienia ze stołka Przewodniczącego Zespołu ds. Finansów w Kościelnej Komisji Konkordatowej i szefa zarządzającego pieniędzmi pomocowymi z Niemiec.

Jak alkoholik musi oderwać się od butelki, tak ks. Skworc musi odstąpić od poświęcania się sprawom pieniędzy, bo jeszcze niedawno osobiście święcił w Tychach  samochody osobowe szamańkim zwyczajem, dla zrobienia kasy, a przez tę pazerność obżydliwą zepsuł sobie tylko do reszty opinię pośród wiernych.

Nie jest wskazane także i z powyższych względów, aby ks. Wiktor Skworc, Arcybiskup Katowic zasiadał na fotelu Przewodniczącego Zespołu ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Niemiec, ponieważ papież nie odpowiedział jeszcze na pytanie dręczące nie tylko Polaków i Katolików w Niemczech: kto wrobił naszego Biskupa Limburga, młodego ks. Franciszka-Piotra Tebartza-van Elst we wielomilionową aferę skrytego finansowania budowy Centrum Diecezjalnego na sposób przewrotny, tzn.: zlecania robót i płacenia za różne, dziwne rzeczy swoim, podstawionym firmom i osobom,

bez konkursu, bez równych szans, albowiem na sposób żydowskiego Kupca Weneckiego, opisany w Teatrze Shakespeare’a, diabelską przewrotnością rewolucji tulipanowej w Niederlandach, pogmatwanych globalnie na całym świecie geszeftów majdanu Giełdy w Londynie, która otwarcie zmierza przecież do likwidacji Frankfurckiej Börse w drodze tzw. konkurencji.

Wielokrotnie wzywałem ks. Skworca, aby wreszcie upokorzył się, posypał głowę popiołem,  przywdział szaty pokutne, jak Jurand ze Spychowa (które za Niemca nazywało się Puppen, a za Gomułki Pupy ) i razem z Wojewodą Sląskim, który nie zapłacił  jeszcze  w imieniu rządu państwa polskiego odszkodowania za śmierć rodzinom Polaków  i Katolików zamordowanych bestialsko dla przykładu w stanie wojennym na terenie kop. Wujek, chociaż premier Tusk umiał pospiesznie zapłacić z kasy rządu RP po 250 tys. zł za głowę każdego, kto wcześniej załapał się na własne nieszczęście i bez ubezpieczenia, czyli na własną odpowiedzialność, na prywatną wycieczkę Lecha Kaczyńskiego, która miała rozpocząć jego kampanię prezydencką i w tym celu poleciała ekipa filmowców drugim samolotem.., żeby Arcybiskup rozpoznany i zdemaskowany przez Kazimierza Switonia jako TW „Dąbrowski” złożył się na Sląski Fundusz Zadośćuczynienia, odpowiadając po katolicku na wniosek złożony przez nas osobiście w Gabinecie Wojewody Pietrzykowskiego 17. 10. 2006 r. za czasów premiera Jarosława Kaczyńskiego, który zapierał się publicznie, że nie stał po tej samej stronie, co stało ZOMO-wcom, zadzwonił do brata przez telefon satelitarny tylko po to, ażeby zapytać się o stan zdrowia umierającej w Polsce matki.

c379c-magdalenka-lech-kaczynski-za-plecami-ksiedza

W czerwcu 2013 r. ks. abp Skworc poczuł się już  na tyle odkryty ze swoją haniebną przeszłością ubecką, że zagrożony osobiście na stanowisku arcybiskupa zarządzającego olbrzymim majątkiem, wielomilionowym w euro, na którym byli oficerowie żydowskiej Służby Bezpieczeństwa urządzili się ciepło na posadkach, ażeby kraść pospolicie, ile wlezie na chama, popełniać inne, obżydliwe przestępstwa kryminalne, niemiłe Panu Bogu, bowiem  za wyraźnym przyzwoleniem kościelnych przełożonych, tj. bpa Skworca i bpa Kupnego z Dąbrówki Wielkiej koło Czeladzi, któremu przepowiadałem za Solidarności przyszłość widząc go jeszcze w komży studenta seminarium duchownego, w otoczeniu odkoronkowanych na ludowo, pasiastych Slązaczek; ten robi dzisiaj za Arcybiskupa Wrocławia.

Trzeba w tym miejscu nadmienić, że miejscowy poeta zza miedzy, u którego naówczas bywałem w Dąbrówce Wielkiej,  widział to inaczej. Trzeba powiedzieć, że nie tylko w drukarni archidiecezjalnej świętował element przestępczy, albowiem hierarchowie Archidiecezji Katowic byli zamoczeni także w sprawy przejmowania od państwa tysięcy haktarów gruntów rolnych, za których posiadanie otrzymują dzisiaj miliony EURO tzw. dopłat do rolnictwa z Brukseli. Tych brukselskich srebrników nie da się wszak ukryć przed bezdomnym i bezrobotnym, odartym z mienia Narodem Polskim.

Po wyborze papieża Franciszka abp Skworc postanowił zamontować sobie dla bezpieczeństwa osobistego, pod fotel biskupi poduszkę powietrzną, jako  wichajster manipulacji społecznej i powołał  nieudacznie, w pośpiechu, trzy miesiące po wyborze dobrze zapowiadającego się Bergoglio na żelazną rózgę na takich w Kościele, którą mógł wymieść ubeckie kumoterstwo w kuriach całego świata, przepuścić potop czyszczący przez tę stajnię Augiasza; bp Skworc powołał 25 czerwca 2013 r. tzw. Radę Społeczną przy Metropolicie katowickim.

A popełnił to głupstwo na modłę cadyka żydowskiego, nie licząc się zupełnie z prawem kościelnym, ani z elektoratem przy wyborach państowych państwa z rękami związanymi konkordatem po Magdalence. O przyzwoitości jakiejkolwiek już nie wspominając, a trzymając się jeno faktów relacjonujemy światu:  biskup mianował sam siebie Przewodniczącym tej Rady, ciała doradzczego dla niego jako biskupa tak, żeby mógł sam sobie doradzać bez oglądania się na cudze rady.

Natomiast, gdyby ktoś przypadkiem powołany chciał zabrać nie proszony głos na posiedzeniu tej samonazwańczej rady Skworca, to ob. Skworc jako aspołeczny Przewodniczący Obrad odbierze naiwniakowi głos, ażeby żydowi wyświęconemu nikt nie chciał dobrze radzić, jak się dzieci robi, tzn. co on ma robić w sprawach bżydkiego finansowania samego siebie z różnych kas, czy choćby w sprawach utrzymywania kontaktu społecznego literackiej zaiste Rady dla picu i radości Pana, żyda i plebana w jednej osobie, w rozmowie z Narodem Polskim.

IPN_7.04thomas

Czy żydokomunistyczny oficer Służby Bezpieczeństwa prowadzący agenta TW „Dąbrowski”, zdemaskowanego przez Kazimierza Switonia jako ks. abp Skworc, robi może za dziennikarza w piśmie kościelnym archidiecezji Katowickiej? Bo jeśli nie robi, to dlaczego ks. abp Skworc nie powołał do Rady żadnego dziennikarza, chociażby z Niemiec, z którymi utrzymuje stosunki z ramienia Episkopatu Polski i zarządza pieniędzmi przysyłanymi z Niemiec do Polski w ramach „Kirche im Not”.

Statut tej nikomu do czerwca ub. r. nie potrzebnej w Diecezji Katowickiej Rady mówi wyraźnie, że „…do Rady zapraszane są osoby o wybitnym stopniu kompetencji, specjaliści w swoich dziedzinach, reprezentujący środowiska akademickie, dziennikarskie…”.    Wyjaśniam niniejszym, iż ze względu na wrodzoną powściągliwość po Matce Polce i pracowitość po Ojcu Polaku, tudzież ze względu na rozliczne obowiązki społeczne nie przyjmuję od tzw. Polski obecnej żadnych powołań, wyróżnień, odznaczeń. Zaszczycają mnie jeno wyroki sądowe zaocznie na mnie wydawane w Polsce przez kapturowe bandy żydoskie zamelinowane w strukturach Ministerstwa Sprawiedliwości, jak ostatnio purimowe wesołki odznaczyły mnie hucpiarsko w Tomaszowie Mazowieckim, w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, wyrokiem zaocznym wydanym 1 sierpnia 2008 r. w trybie nakazowym, bez mojej obecności na rozprawie mnie urządzonej za rzekomą kradzież dzieciom starej, bezwartościowej piłki do gry w piłkę nożną.

Rätsel um Konto des Ex-Bayern-Bosses    Insider: Hoeneß hatte 400 Millionen auf Geheimkonto  Der Prozess gegen Uli Hoeneß ist beendet. Trotzdem bleiben viele offene Folgen um Hoeneß’ Konto bei der Vontobel-Bank und seine Börsengeschäfte. Ein Insider behauptet nun, dass die Summe, mit der Hoeneß in der Schweiz zockte, noch viel größer ist als bisher bekannt. weiter

Jak gdyby to szło o miliony, jak z pewnym piłkarzem z Monachium, któremu  proces tak samo szybko odwalono, żeby się nikt nie wyznał, za co chłop pójdzie siedzieć.  Skąd  skazany miał te 400 milionów EURO, o których prokurator nie chciał wiedzieć? Kto wciskał mu ten szmal ciepłą ręką do przeprania we Szwajcarii? Bo za dużo prawdy mogło by wypłynąć na wierzch przy okazji, a komu to potrzebne?

Jonas Fehling, Journalist – jest młody rocznik, lata ’90 a ma odwagę postawić pytania odsłaniające słabości Justycji w Niemczech; takiego może ks. Arcybiskup powołać do Rady w Katowicach, żeby sobie za dużo nie myśleć i nie pozwalać za dużo. Księży mamy z Polski w Niemczech nie powiem ale i nikt nie skłamie, w każdej prawie parafii w Niemczech, jak mieczy chazarsko-tatarskiej ordy pod Grunwaldem.

Ostatnio także koło mojego Biskupa Limburga kręciła się jakaś Firma Ochroniarska z Oberschlesien. Telewizja państwowa zrobiła z tego zaraz skandal, padły obżydliwe słowa: polska mafia, polskie obozy koncentracyjne, ambasador Marek Prawda, z którym spotykałem się na koncertach, wypiął się na to, chyba z polecenia Radka Sikorskiego, który ściga antysemitów po majdanach, przypominających mu na różnych forach Tomaszowa Maz., że ożenił się z bogatą i mądrą żydówką. A co kobieta może na to, że wyszła nieopatrznie za fircyka, który na 50-te urodziny zaprosił sobie do Polski z Ameryki starą kochankę, nie jak Berlusconi prostytutkę kilkunastoletnią.

Na tych bunga-bunga u Berlusconiego, bywał premier Topolanek, którego kto inny sfotografował z kutasem u pasa, jak wyraził się o frędzlach Mickiewicz, ten zaś mnie gonił mailami wysyłanymi z takiego samego BlackBerry co i Wałęsa chyba tylko po to, żeby się popisać, co to on nie ma. Wałęsa przysyłał do mnie maile z BlackBerry w tym czasie, kiedy mitomani trockistowscy w Gdańsku, przybudówka robotnicza żydowskich rewizjonistów z KOR-u opluwała się nawzajem pomyjami dla hucpy.   A czy ja nie dostałem za darmo lepszego smartfona od tych obu olewaczy razem wziętych?

2014-03-20-184829-dudek-2

Klepnąłem przed chwilą palcem w to, co się klepie, jak żyda w czoło  i wyskoczyła mi zaszpajchrowana strona: „Wiadomości, tylko w onecie.  5. Lut. 20:15 Grzegorz Krawczyk, onet. Prof. Dudek : Teorie o spisku w Magdalence są dziełem mitomanów”. – A któż to takiego wystrychnął na profesora – pomyślałem, w dodatku w Instytucie Pamięci Narodowej? Kto zrobił z kapusia biskupa? Kiszczak, czy Wikipedia żydoska w Magdalence pijaków i cwaniaków?

Ręce mądremu opadają przy takich, którzy mają Polaków za głupszych od siebie tylko dlatego, że ich samych zauroczyła siłą urody Czerwonej Gwiazdy Armia Czerwona i bezwzględność masowych morderców z KGB, strzelających do bezbronnych Polaków w Katyniu, żeby dokonać ludobójstwa obżydliwego, bowiem nawet starożytni Rzymianie po złupieniu Jerozolimy nie mieli przecież słabszych hebrajczyków za głupszych od siebie; zatrudnili żyda, Josefa Flawiusza, Mitomana. Dostał warunki do pracy literackiej w Rzymie, domek z ogródkiem.

Wydelegowałem zatem onegdaj młodego Polaka, członka Zarządu Oświaty, 16-letniego chłopca mówiącego kilkoma językami, nie na raz przecie, na kolację roboczą z dyrektorem tej firmy z Kanady; Matka chłopca była obecna, jak to się dawniej mawiało ze szacunkiem, jako Przyzwoitka, bowiem czasy mamy niepewne (Gender). Porozmawiał chłopak, jak potrzeba było i teraz on rozdaje przed maturą bliźnim te telefony. Ma Oświata w Offenbach am Main, koło Frankfurtu swojego człowieka na stanowisku kierowniczym szefa Grupy BlackBerry Deutschland.

Jak tylko skończę pisać i rozsyłać do Godnych tego Ludzi niniejszy list w sprawie afery ks. abpa Skworca, z którą nie umie sobie osoba duchowna najwyraźniej poradzić i dlatego się rzuca jak ryba na ościeniu; przysyła mi ktoś z adresu Sekretariat Arcybiskupa groźby karalne, to zamieszczę w internecie fotorelację z takiej imprezy, na której młody Polak w Niemczech rozdaje smartfony BlackBerry za darmo i bez żadnego, wrednego podstępu dorosłym Niemcom, w czynie społecznym. Gdyby biskup był mądry i znał się na rzeczy, to też mógłby się na takie cudo załapać.

Zanosi się w Polskim Stowarzyszeniu Szkolnym OSWIATA na zmianę pokoleniową, bo coraz częściej nie mam spokoju w stawach.  Narzekam oczywiście bez powodu, ażeby ponarzekać, albowiem Finanzamt Frankfurt am Main przysłał przed kilku dniami aktualne poświadczenie o charakterze wyższej użyteczności publicznej tej bodaj najstarszej, aktywnej organizacji Polaków w Niemczech, która oparła się skutecznie pętaniu rąk i nóg przez agentów korporacji żyda Geremka, która to banda w osobach konsulów RP, jak niegdyś Putin w NRD robił za rezydenta KGB, robi dzisiaj w Niemczech za zwykłych agentów tajnych służb Warszawy. Na podstawie tego pisma znowuż mogę poświadczyć moralność katolicką życzliwym ofiarodawcom, sponsorom podejmowanych działań społecznych przez Oświatę.  Zwrot  podatku.

Młodego dziennikarza z Niemiec może ks. Arcybiskup  powołać do Rady, ażeby nikt sobie za dużo nie myślał i nie pozwalał za wiele, a było statutowo: dziennikarz w Radzie, skoro jest w statucie.

Księży z Polski mamy w Niemczech, nie powiem, że w każdej parafii, lecz pod dostatkiem a może i zanadto na posadach popłatnych, jako tych mieczy pod Grunwaldem. Ostatnio także koło mojego Biskupa Limburga kręciła się jakaś Firma ochroniarska z Oberschlesien.  Telewizja zrobiła z tego skandal, padły bżydkie i głupie słowa: polska mafia, Janosik, Harnaś. Mówili tylko cały czas o milionach EURO, w które chcieli wrobić jednego człowieka, jak kozła ofiarnego.

Katolik ma obowiązek cierpieć i modlić się permanentnie za miliony Pasterzy Kościoła św., czyli doradzać im odpowiednio na czas. Nie czekając, aż taki zechce z własnej woli zrobić dla człowieka miejsce przy stole biesiadnym. Odważy się zaprosić Poetę, o którym proroczo moralizowała pieśniarka: zaproście go do stołu!

Katolik ma stać w progu, w podwojach, wparty o mezuzę, ze zwiniętym w rulon wierszem, zaklejonym na siedem pieczęci i patrzeć w spokoju, co jest na scenie grane, co zapisane winno być w didaskaliach. Jeżeli biskup zechce zachować się nie wyniośle, ale po katolicku na peryferiach Katowic, czy Limburga, to przemówi wtedy ludzkim głosem:

– A cego to, Baco stoicie hań cicho ze zadu? Postompcie do izby ku nom, siadojcie u stołu, niech przajom, co w trozie piscy.

Baca siado na to i muzi do biskupa:

– Jo sem zdrów, Dziynki Bogu, a zesedł ino ze Spisa do Polski skuli tego, co Polsko nie idzie ku nom na Spis, nawet w śtuce teatralny HERODY Herodenspiel von Stefan Kosiewski, Herrn Kosiewski z Nimiec nie łupomni sie ło barana nikt, zgubzionego, jako ci Jezusek przykozoł, coby pasteze chadzali za zgubizonymi  łowcami, łani o lewa herbowego na Podolu, zodyn tusk s kulawom nogom nie łypnie załośnie łokiem na Załolzie.

Biskup na to:

– Bądźcie zdrowi, Baco, skoroście Dzięki Bogu zdrowi, i godojcie zdrów, jino co swój, a nie fasysta z Majdanu, bandyrowiec ze żydoskiy bandy robiący za łukraińców. Móźcie mowom nie śtucnom, nie wymiesanom jak łu jakiego nie przymierajonc Homyra, skundlonom łepicko. Nie wynoście się, Baco z pomiesaniem wzniosłym, apostolskim, bo pedom wom, zaprowde nie przystoi to nijak bacowymu bajaniu.

Baca pytajom zecowo:

– Ze niby co? Zeby faryzeje znowu nie godoły, co Poloki spite jak gensi u zyda młodym zinem, co by im wontroby porosły na radoś zydoskim lekarzum? Zidziołech, zidziołem, idziechom z gór ku Polski, a śły za nami w doliny, co by promyki łogniste nad kazdym, nad głoziami nom sły całe roje świentojanskich robocków,  skokały po górach do Grajcarka i daliy sły dolinami za Dunajcem, jak źnije w Scaźnicy.   Dalibóg, zem zina nie psiół, z renkom na serdcu mózie. A jak sie biskupy nie pomiarkujom i nie nawrócom, to nałozymy sankcje!

Z Panem Bogiem Z Frankfurtu nad Menem móziół Stefan Kosiewski

https://shoudio.com/user/sowa/status/12306

Przypisy:

(…)Oczywiście, że zwracałem się do Wojewody Łukaszczyka i odwoływałem przez internet do sumienia arcybiskupa Skworca, który udziela innym katolikom rozgrzeszenia, kropi święconą wodą po szamańsku samochody nie poczuwając się do katachetycznego obowiązku zadośćuczynienia za grzechy, które sam popełnił jeszcze jako zwykły ksiądz robiący karierę jako współpracownik Służby Bezpieczeństwa w Katowicach, co ujawnił na jakiejś sesji naukowej Katowickiego Oddziału IPN i opublikował w internecie na swojej stronie, a także ja część korespondencji Kazika przerzuciłem ekumenicznie na serwer ewangelicki o nazwie: Jezus – prowadzony w Szwajcarii, bo tam łapy ubowców Kazika Switonia nie dosięgną.

17-10-06

Potem jeszcze film do obejrzenia, zawieszony na youtube: w gGabinecie Wojewody Sląskiego.  0:27

Elżbieta Sołtysek: Dyrektor Gabinetu Wojewody Sląskiego Wyświetlenia: 1041 – 4 lata temu

Wyjaśniam w tym miejscu, w przypisach, że na przykładzie Katowic pragnę ustosunkować się do mataczenia Prokuratury w Gdańsku w sprawie afery Amber Gold, która jest świadomie usypiana obecnie nie tylko przez media, więc Naród Polski może wyciągnąć z tego i taki wniosek, że banda żydoska ukryta w strukturach Ministerstwa Sprawiedliwości, na czele którego formalnie nadal stoi jeszcze Jarosław Gowin z Krakowa, z którego to miasta był przecież niedoszły premier Rokita, w diabelski zaiste sposób podgrzewa pod kotłem umarzając winę Kociołka w sprawie masowych mordów na Wybrzeżu 1970 r. i uwalniając Kata Narodu Polskiego od odpowiedzialności karnej, jak Pietrzykowski i Łukaszczyk ze Skworcem uwalniają morderców polskich górników z kopalni Wujek od zadośćuczynienia wdowom i sierotom za zamordowanie ich bliskich, a Bogu ducha winnych ludzi, którzy byli po prostu, tak samo jak ja po posiedzeniu ostatniej Komisji Krajowej w Gdańsku, na dworcu kolejowym w nocy 13 grudnia 1981 r., oszołomieni wiadomością o ogłoszeniu przez żydokomunistę Jaruzelskiego bezprawnego stanu wojennego, jak stwierdził to już tymczasem sąd w Polsce, który to stan wojenny ta banda wywołała, żeby wystrzelać najbardziej zdesperowanych, a resztę skazać na wieczystą tułaczkę po świecie, na emigrację polityczną przez 30 lat, poniewierkę, nędzę i związane z tym ludzkie, rodzinne i osobiste tragedie.
mariak

Ks. abp Skworc jest osobą konsekrowaną i jeżeli nie zechce niezwłocznie podjąć ze mną, jako inicjatorem pomysłu, rozmów w sprawie powołania Sląskiego Funduszu Zadośćuczynienia, to oświadczam uroczyście w tym miejscu, z ręką na sercu, że zwrócę się ze stosownym pismem do brata naszego w Chrystusie Panu, papieża Franciszka, ażeby oczyścił stajnię Augiasza, w której biskup Skworc pozwolił ubowcom nie tylko na afery finansowe na terenie archidiecezjalnej instytucji Kościoła św.  Nie może bowiem być tak, żeby szatan szalał w Kościele św. a byli oficerowie prowadzący Tajnego Współpracownika SB nie dawali mu spokoju dwadzieścia parę lat po formalnym rozwiązaniu SB. I nie mogą bandy żydowskich osobników administrować strukturami Kościoła Rzymskokatolickiego(…)

Z Panem Bogiem, błogosławię! Zostańcie w Bogu, do usłyszenia.

http://sowa.blog.quicksnake.pl/Kazimierz-Swito/TW-Dabrowski-FO321-Stefan-Kosiewski-20140320-Do-rozumu-i-sumienia-Arcybiskupa-Katowic-ZECh-ZR

KOGUT RYTUALNIE ZARZYNANY (po przelaniu na niego grzechów Kaczyńskiego) Stanisław Senator RP PDO547 HERODY Herodenspiel von Stefan Kosiewski Pidgin_Art FO Studia Slavica et Khazarica Zarys Estetyki Chazarów

Napisał sowa(») Wczoraj o 09:27 w kategorii HERODY Herodenspiel, czytaj: 70×    https://vk.com/wall467751157_28

(…)Wracając do dziwacznego z gruntu zachowania prezesa Kaczyńskiego, z piekielną trudnością muszącego znosić na karku przykry, lepki oddech mokrej śmierci 96 osób zabitych pod Smoleńskiem, w obliczu tragedii osobistego zmagania się z chemioterapią, truciem chemią organizmu otyłego starca, chorego na raka trzustki, zazdroszczącego być może Putinowi wysportowanej, umięśnionej sylwetki, która z czegoś przecież się bierze, nie jest wynikiem gnuśności uprawianej przez całe życie spędzone beztrosko, bez konta bankowego, na garnuszku Panu Matki. Kaczyński w drugim akapicie pierwszego listu do swoich sekciarzy nawiązuje do tradycji żydowskich, o których prof. Feliks Koneczny nadmienia w Rozdziale XV Prawniczość pracy Cywilizacja żydowska (Warszawa 2001, Wydawnictwo Antyk Marcin Dybowski na str. 171), gdzie mówi o tym, przywołując wierzenia żydowskie związane z dorocznym rozliczaniem się w sądny dzień każdego żyda wierzącego, z uczynków dobrych i złych, które popełnił w roku sprawozdawczym.

W pierwszym dniu tych świąt schodziło się z Węgrody przez kamionkę przy ul. Miliowickiej nad brzeg Brynicy, rozlewającej się jeszcze na wiosnę szeroko po łęgach, umocnionej dopiero w 1966 r. łańcuchem koryta kamiennego, na łańcuch w roku Milenijnym Państwa Polskiego w Sosnowcu zamknięt;, takie były czasy, tak zwalczała żydokomuna zawzięcie wszystkie wiary na terenie Polski. Dwa lata później, po prowokacjach marcowych syjonistów 1968 r.(Michnik, Modzelewski, Morawiecki stary)  zlikwidowano w dowodach osobistych rubrykę: Narodowość, wprowadzając dla wszystkich urawniłowkę rubryki obywatelstwo: polskie, z błędem językowym i politycznym. Zamiast poprawnie zapisać wszystkim: obywatel RP.

Miało się nad Brynicą wysypać do wody resztki okruchów chleba z kieszeni chałatów i płaszczy, marynarek ze słowami zaklęcia: „Wrzuć Panie, wszystkie nasze grzechy w głębiny Morza Bałtyckiego, zanieś na dno Oceanu Atlantyckiego po wymieszaniu wód obu mórz, podnieś ciepłym Golfstromem do Grenlandii, potem do brzegów Norwegii, wprowadź z powrotem na Bałtyk pod Kurlandię, wymieszaj z grzechami żydostwa podającego się, jak europoseł Kordian-Mikke za 75-letnią szlachtę kurlandzką, która zrobiła dobry geszeft (Ozjasz Goldberg) ustępując miejsca w Europarlamencie młodemu Sośnierzowi, syna Sośnierza, którego wylansowałem w czasach Solidarności, w Tygodniku Solidarność Jastrzębie, na młodego lekarza, żeby mi się odpłacił za to niewdzięcznością czarną. Wybacz im Ojcze wszystkie złe czyny, co nie leży w mocy żadnego człowieka na Ziemi, na tej Ziemi”.Tak modlono się nad Brynicą.

Po tych słowach Karolek Wojtyła biegnie ze żydami z podwórka stać na bramce w żydoskiej drużynie; chłopcy bawią się w kółko, wolnomyślicieli, woda płynie po kamieniach nieociosanych w rzece Brynicy. W sam dzień noworoczny żyd z pejsami odmawia modlitwę w HERODY Herodenspiel von Stefan Kosiewski, kiwa ciałem, jak przy gimnastyce, do przodu i tyłu, ze smartfonem przywiązanym do czoła rzemieniami koszernymi, albo z kamerą w pudełku po zapałkach, z której obraz widowni przekazywany jest live na ekran nad sceną:

Stary Ogłódek, albo teść Szczerby Tejchmański, czy Murdza z orderem w klapie za czwarty rok planu sześcioletniego odmawia się, wykręca od odpowiedzialności modlitą wymieniającą ogólnie tylko 44 cudze grzechy (40 i 4 Mickiewicza) tudzież 13 grzechów pod koniec, za które Tora nakłada kary najcięższe (nagła śmierć, bezdzietność).

Dwunastokrotnie trąbią na rogu zwanym szofar, zwracając się przy tym rytualnie po kolei do pewnych aniołów, w zakresie kompetencji, pośredników między ludźmi, a Tronem na tronie Zasiadającego. Przez oba pierwsze dni i dnia dziesiątego odbywają się te obrzędy, powołuje się Koneczny na opis źródłowy, zawarty w pracy Schulchan-Aruch, oder die vier jüdischen Gesetzbücher w dwóch tomach drugie wydanie Wiedeń 1896. Dyboski drukując reprint wydania z 1974, do którego wstęp napisał Jędrzej Giertych zapewniając w nim: „Wydajemy tę książkę z całym pietyzmem, bez żadnych zmian, jako pomnik tego, co Koneczny myślał w czasach, gdy żył i działał” (8), nie dokonał niestety (Dyboski) tak samo, jak stary Giertych niezbędnej korekty, nie poprawił tzw. literówek nawet, stąd w książce „Cywilizacja żydowska” znajdujemy takie „pomnikowe” błędy, jakie dostrzegamy w rysach i proporcjach pomnikowego Lecha Kaczyńskiego, rozrzuconych po całej Polsce; tu wskazuje się tylko na błąd w zdaniu: „Różnica w te dni z reguły pełna”, przytaczamy z książki poprawiając po adiustacji na: „Bóżnica w te dni z reguły pełna”. Bożnica, synagoga.

W następnym zdaniu znowu błąd, poprawiamy nie rozwijając opisowo: „Każdy w białej, śmiertelnej koszuli, w czapce, z szarfą i w tałesie jak najkosztowniejszym, co wszystko otrzymał darem od narzeczonej przy ślubie” (171). Przechodzimy do tego, co najważniejsze u żydostwa historycznego i co Kaczyński przeniósł czytelne dla swoich, jako wysoce dowcipne ZARZYNANIE KOGUTA we Wigilię Dnia Sądnego. Kogut, na którego cwany żyd przerzuca swoje grzechy przed zarzynaniem, powinien być upierzenia białego; Jarosław Kaczyński w Senacie RP wybrał sobie do zarzynania Koguta siwego, Stanisława i pastwi się nad nim rytualnie w obżydliwym liście pasterskim pastucha judzącego w manierze lektora marksistowsko-leninowskiego, jakim rzekomo był jego ojciec Rajmund, po 18 miesiącach szkoły oficerskiej MBP w mieście Łodzi. Za to, że to nie jest wcale odczytany przez Poetę Polski Znak z Góry, ale pomyłka w druku, bo miała za Zbigniewa Szaleńca wskoczyć do Senatu Kura Iwona, czy Bocian, Marianna, którą poznałem osobiście na schodach do Redakcji Odry, jako ostatnią w Polsce autorkę poezji konkretnej, z uwagą, co do litery traktującą Pismo(…).

http://sowa.typepad.com/blog/2018/01/kogut-rytualnie-zarzynany-po-przelaniu-na-niego-grzech%C3%B3w-kaczy%C5%84skiego-stanis%C5%82aw-senator-rp-pdo547-he-2.html

winieta

Masoneria i „Nowa Ewangelizacja”

Sprzeczne nauczanie prowadzi do wszechogarniającego zamętu

KS. KEVIN VAILLANCOURT

Kilka wieków temu, gdy zdemaskowany został masoński plan wymierzony w papiestwo i Kościół rzymskokatolicki, liczni papieże nie tylko pośpieszyli z potępieniem tej organizacji, lecz także wprowadzono całkowicie jednoznaczną zasadę, że żadnemu katolikowi nie wolno być masonem jakiegokolwiek stopnia i nadal uważać się za czynnego członka Kościoła. Wolnomularze uczynili wszystko co było w ich mocy dla ukrycia rzeczywistego charakteru ich działań poprzez propagowanie społecznych i gospodarczych korzyści wynikających z bycia masonem nawet najniższego stopnia. Kościół twardo stał na stanowisku zakazu członkostwa czy też jakiegokolwiek wspierania masonerii a wyraził to zupełnie jednoznacznie w Kodeksie Prawa Kanonicznego, jaki wszedł w życie w 1917 roku:

„Ci, którzy zapisują się do sekty masońskiej lub do innych tego rodzaju stowarzyszeń, które knują (machinantur) przeciwko Kościołowi lub prawowitym władzom świeckim, popadają tym samym w ekskomunikę zastrzeżoną Stolicy Apostolskiej w zwykły sposób (contrahunt ipso facto excommunicationem Sedi Apostolicae simpliciter reservatam)” (kanon 2335).

Ponadto, odnośnie niektórych materiałów drukowanych wydano takie ostrzeżenie:

„Z mocy samego prawa (ipso jure) są zakazane książki, w których jest zawarte mniemanie, iż dozwolone są: pojedynek, samobójstwo, rozwód; a także te książki, które traktując o sektach masońskich lub innych tego rodzaju stowarzyszeniach twierdzą, że są one przydatne a nie zgubne dla Kościoła i państwa” (kanon 1399, 8).

Te reguły prawne są wyrazem konsekwentnej postawy Kościoła wobec masonów i członkostwa we wszelkich pokrewnych im lożach bądź stowarzyszeniach. 28 kwietnia 1738 roku Papież Klemens XII jako pierwszy dał temu wyraz potępiając w swej bulli In eminenti członkostwo w stowarzyszeniu, lożach, zebraniach Liberi Muratori zwanych masonami, pod karą zaciągnięcia ekskomuniki ipso facto, zastrzeżonej dla Biskupa Rzymu, od której to ekskomuniki nikt nie może dostąpić łaski rozgrzeszenia (bez zgody Papieża), chyba że w niebezpieczeństwie śmierci.

Przedmiotem działalności wolnomularzy i ich „niebieskich” (niższego stopnia) stowarzyszeń było „spiskowanie przeciwko Kościołowi”. Po Vaticanum II, kierowano do modernistycznego Rzymu coraz więcej zapytań dotyczących tego, w jakim zakresie można interpretować kanon 2335: Jeśliby istniały masońskie agendy będące „braterskimi” organizacjami, otwarte na wszystkie religie i nie promujące niczego (na ile można to ustalić) antyklerykalnego i antykościelnego, to czy katolik może stać się ich członkiem bez narażenia się na ekskomunikę? 19 lipca 1974 roku kardynał Šeper, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, udzielił w tej sprawie odpowiedzi kardynałowi J. Krolowi, po raz pierwszy wyrażając publicznie pogląd współczesnego neokościoła, iż należy uwzględniać istniejące w masonerii „rozróżnienia”:

„Biorąc pod uwagę poszczególne przypadki, istotne jest, aby pamiętać, że prawo karne musi być interpretowane w sposób ścisły. Z tego powodu można z pewnością wskazać i stosować się do opinii tych autorów, którzy twierdzą, że kanon 2335 dotyczy tylko katolików będących członkami stowarzyszenia rzeczywiście spiskującego przeciwko Kościołowi”.

Jak w dalszej części zostanie wykazane, zasady kanonu 2335 – wywodzące się z nauczania Papieża Klemensa XII – były zawsze interpretowane ściśle i w ten sam sposób. Oznacza to, że wszelki udział w tajnych stowarzyszeniach działających pod masońskim patronatem bez względu na stopień wtajemniczenia był bezwzględnie zakazany i nie czyniono żadnych rozróżnień między „niebieskimi” stopniami i braterskimi organizacjami. Każdy adept niższych stopni wolnomularstwa w miarę wspinania się na wyższe stopnie odkrywa, że z całą pewnością w masonerii panuje antypapieski, antyklerykalny duch, o czym nie można informować masonów niższych stopni pod groźbą surowych kar. Ale odbiegliśmy od tematu.

W 1981 roku biuro Kongregacji Nauki Wiary wydało kolejne pismo rozwijając dalej koncepcję, że członkostwo katolików w masonerii jest dozwolone przy uwzględnieniu rozróżnienia:

„W rozpatrywaniu poszczególnych przypadków należy uwzględniać, by prawo karne było interpretowane w sensie ścisłym. Dlatego można z pewnością nauczać i stosować opinię tych autorów, którzy przyjmują, że wspomniany kan. 2335 dotyczy tylko tych katolików, którzy należą do stowarzyszeń, działających przeciw Kościołowi.

Pozostaje jednak w każdym przypadku zakaz przynależności do stowarzyszeń masońskich kapłanów, zakonników i członków instytutów świeckich”.

Ten końcowy zakaz znika, wraz z jakąkolwiek wzmianką o masonerii, w „nowym” Kodeksie z 1983 roku:

„Kto zapisuje się do stowarzyszenia działającego w jakikolwiek sposób przeciw Kościołowi, powinien być ukarany sprawiedliwą karą; kto zaś popiera tego rodzaju stowarzyszenie lub nim kieruje, powinien być ukarany interdyktem” (Kanon 1374).

Oficjalny Komentarz do Kodeksu Prawa Kanonicznego, wydany 27 listopada 1983 roku, podtrzymuje wrażenie dwuznaczności wobec masonerii:

„Chociaż wcześniejsza ekskomunika katolików, którzy przyłączyli się do masońskich organizacji nie została powtórzona w tym Kodeksie, to sankcja może zostać nałożona na tych, którzy przystępują do stowarzyszeń działających przeciw Kościołowi, a interdykt może dotknąć popierających lub kierujących takimi grupami. Władze kościołów partykularnych muszą rozstrzygnąć czy masoni należą do tych struktur”.

Ale chwileczkę! „Konserwatywny” kardynał Józef Ratzinger sprzeciwił się tej opinii w Deklaracji Świętej Kongregacji Nauki Wiary ogłoszonej 26 listopada 1983 roku:

„Pozostaje jednak niezmieniona negatywna opinia Kościoła w sprawie stowarzyszeń masońskich, ponieważ ich zasady zawsze były uważane za niezgodne z nauką Kościoła i dlatego przynależność do nich pozostaje zakazana. Wierni, którzy należą do stowarzyszeń masońskich, są w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przystępować do Komunii Świętej”.

Jednakże ta wypowiedź została zupełnie zignorowana w 2000 roku w liście Biura Archidiecezjalnego Trybunału, archidiecezji Los Angeles, datowanym na 15 września, skierowanym do Masońskiego Biura Ameryki Północnej:

„Dziękujemy za wasze zapytanie z 11 września 2000 skierowane do kardynała Mahoney’a… Wątpliwość dotyczy tego «czy praktykujący katolik może przyłączyć się do loży masońskiej».

Niestety, sprawa jest zbyt złożona, aby odpowiedzieć na nią prostym «tak» lub «nie». Jednak uważam, że przynajmniej dla katolików w Stanach Zjednoczonych, odpowiedź prawdopodobnie brzmi «tak»”.

Tyle na temat pewności i jednoznaczności nauczania w sferze tak istotnego znaczenia. Tak więc, w ramach „Nowej Ewangelizacji” członkostwo katolików w masonerii jest dozwolone. Już nie uważa się jej za zakazaną, tajną organizację.

Czy masoneria się zmieniła?

Prosta odpowiedź brzmi „nie!” Mogła zmienić taktykę wobec Kościoła i papiestwa, od kiedy osiągnęła swój cel na Vaticanum II, ale absolutnie nie zmieniła doktryn ani zamierzeń.

Na początku kryzysu w Kościele (1959), ks. E. Cahill SJ napisał pracę zatytułowaną Freemasonry and the Anti-Christian Movement (Masoneria i ruch antychrześcijański) w duchu Papieża Leona XIII, który napisał w encyklice Humanum genus (1854): „Zrywajcie z wolnomularstwa maskę, ukazujcie je takim, jakim jest”. Ks. Cahill w przedmowie do swej pracy napisał:

„Masoneria to główny wróg katolickiego Kościoła. Częściowa dechrystianizacja Francji, zjednoczenie państw niemieckich pod antykatolicką hegemonią (1871), czasowe zniszczenie papieskiej monarchii, portugalska rewolucja, ciągłe wstrząsy i rewolucje w hiszpańskiej Ameryce, powstanie bolszewizmu, wszystko dokonało się na ogół pod kierunkiem i przy pomocy tajnych stowarzyszeń, których masoneria jest źródłem i centrum. Dzisiaj dostrzegamy pozornie niezwykłe zjawisko jak to najbardziej kapitalistyczny rząd świata (Stany Zjednoczone Ameryki) wspomaga i podżega do wywrotowych i tyrańskich działań antychrześcijański rząd Meksyku, który w zasadach i dążeniach jest jawnie bolszewicki i otwarcie głosi ścisły sojusz z rządem sowieckiej Rosji. Widzimy również prasę kapitalistycznego świata zaangażowaną w zmowę milczenia albo fałszywe przedstawianie meksykańskiej sytuacji. Jednak zjawiska te przestają dziwić, gdy sobie przypomnimy, że kapitalistyczna prasa, rząd USA, rząd meksykański i rosyjski rząd sowiecki pozornie antagonistyczne względem siebie pod wieloma względami, są wszystkie jednakowo masońskie i w mniejszym lub większym stopniu pozostają pod masońskim wpływem lub kontrolą.

Dlatego, gdy w ostatnich latach we Włoszech i Hiszpanii dokonał się zdecydowany ruch odwrotu od liberalizmu i przywrócenia czegoś w rodzaju chrześcijańskiego ustroju, jednym z pierwszych starań przywódców ruchu w każdym z przypadków była likwidacja albo wypędzenie tajnych masońskich stowarzyszeń. Rezultaty są znane każdemu badaczowi historii współczesnej. Siły międzynarodowej masonerii wykorzystując prasę i agencje informacyjne przeprowadziły zaciekłą kampanię przekłamań skierowanych przeciw nowo utworzonym rządom. W obu krajach podjęto uporczywe wysiłki, aby je obalić poprzez zamachy lub powstania; pomimo że w międzyczasie odbudowana chrześcijańska organizacja – jeszcze niekompletna i napotykająca wszelkiego rodzaju trudności – zainaugurowała w każdym kraju nową erę bezpieczeństwa, dobrobytu i społecznego pokoju.

Wpływ wolnomularstwa nie ogranicza się wyłącznie do sfer politycznych i wojskowych. Jego bardziej niebezpieczna, gdyż bardziej subtelna i przenikająca aktywność dotyczy społecznego i intelektualnego życia ludzi. W okresie minionych dwustu lat europejskie społeczeństwa wszystkich krajów, łącznie z naszym własnym, zostały coraz bardziej przeniknięte masońskimi i liberalnymi zasadami, które działają jak czynniki rozkładowe na cały chrześcijański system. Uderzający kontrast między treścią ponawianych przez papieży wypowiedzi na temat masonerii (których siła i bezkompromisowy charakter podczas minionych dwustu lat nigdy nie osłabł ani się nie zachwiał) a postawą tak wielu katolików dobrze wobec niej nastawionych, zdaje się być wskaźnikiem do jakiego stopnia masońska i liberalna umysłowość przeniknęła nasze życie publiczne. Ta postawa i powszechna wśród katolików nieznajomość nauczania Kościoła odnoszącego się do rzeczywistego charakteru masonerii są skutkiem masońskiej polityki przemilczeń i subtelnych przekłamań, co kilku Papieży nazwało wyróżniającą cechą metod masońskich: co skłoniło wielkiego katolickiego publicystę do stwierdzenia, że współczesna tak zwana historia jest w dużej mierze spiskiem przeciw prawdzie.

Chociaż istnieje bardzo obszerna na kontynencie europejskim literatura omawiająca wolnomularstwo z chrześcijańskiego punktu widzenia – szczególnie w języku francuskim, niemieckim i włoskim – to jest jej bardzo niewiele w języku angielskim. W rzeczywistości, siedemnastostronicowy artykuł w Catholic Encyclopedia autorstwa niemieckiego jezuity – Hermana Grubera jest, jak się nam wydaje, jedynym kompleksowym opracowaniem na temat masonerii w języku angielskim. Jak małe było zainteresowanie tematem wśród angielskojęzycznych katolików ilustruje dalej fakt, że w języku angielskim nie istnieje żadne z papieskich potępień masonerii. Wielka encyklika Leona XIII dotycząca masonerii (Humanum genus) została pominięta w zbiorze dokumentów The Pope and the People wydanym przez angielskie Catholic Truth Society; nie widzieliśmy również żadnej angielskiej edycji listu apostolskiego Leona XIII skierowanego do biskupów świata z marca 1902 roku, omawiającego współczesny antychrześcijański ruch, którego – jak stwierdza – inspirującą zasadą jest wolnomularstwo. I znowu, nawet biblioteki publiczne Dublinu nie posiadają żadnego podstawowego katolickiego opracowania traktującego o tym temacie.

Wszystko to na pierwszy rzut oka wydaje się dziwnym w świetle faktu, że angielskojęzyczne kraje są prawdziwą twierdzą masonerii, podczas gdy równocześnie obejmują populacje blisko trzydziestu milionów katolików. Wyjaśnieniem jest to, że wielka katolicka społeczność, której większość stanowią Irlandczycy, nigdzie (za wyjątkiem, w pewnej mierze, samej Irlandii) nie tworzy jednolitego katolickiego organizmu pielęgnującego własny katolicki system społeczny i tradycje. Ludzie ci są rozproszeni na ogromnych obszarach, przemieszani z niekatolicką albo niechrześcijańską ludnością jak społeczności chrześcijańskie wczesnych wieków w granicach Cesarstwa Rzymskiego: albo jeśli tworzą jednorodną lub niemal jednolitą społeczność tak jak w Irlandii, to posiadają narzucony im liberalny system społeczny. W dużej mierze brak im kontaktu z katolicką kulturą i tradycją; i muszą toczyć nieustanną walkę w obronie absolutnie podstawowych spraw dotyczących ich katolickiego życia. Oczywiste jest, że w takich okolicznościach rozwój katolickiej literatury społecznej musi być spowolniony.

Szczególnie trudnym jest sprawiedliwe i rzetelne zajęcie się tematem masonerii i uniknięcie powiedzenia zbyt mało lub zbyt wiele. Zasłona tajemnicy, za którą masoni zwykle starają się ukryć nie tylko swą działalność i cele, ale nawet moralne i filozoficzne nauki; dwuznaczny charakter używanych przez nich formuł; pozorne niespójności polityki, jaką stosują lub wspierają w różnych okresach lub w różnych miejscach; wszystko sprzysięga się by uczynić temat niejasnym i nieuchwytnym. I znów, zakorzenione wśród wielu irlandzkich i angielskich katolików – dobrze obznajomionych z wieloma innymi tematami – przekonanie, że angloamerykańska i irlandzka masoneria to coś innego niż masoneria kontynentalna, że jest względnie nieszkodliwa, jeśli nie godna pochwały; oraz fakt, że ten pogląd szczerze podziela bardzo wielu masonów, czyni jeszcze trudniejszym przekonanie przeciętnego słuchacza o szkodliwym charakterze całej masonerii i zawartym w niej niebezpieczeństwie dla religii i społeczeństwa, a nade wszystko dla naszego własnego kraju”.

I jeśli w 1959 roku było tak trudno uzmysłowić katolikom zło masonerii, to zatem nic dziwnego, że w następstwie dwuznacznych nauk płynących ze współczesnego Rzymu wielu katolików dzisiaj nawet nie zrozumie prostych zarzutów wobec masonerii dotyczących sfery doczesnej. Jest to groźne myślenie ponieważ jest tak „naturalne” a zarazem niebezpieczne dla każdego, kto chce prowadzić życie duchowe. I jeśli nawet tego oni nie zrozumieją, to nigdy nie zdołamy im uzmysłowić niebezpieczeństwa, jakie dla Wiary niesie ze sobą na co dzień masoneria

Szokujące zdarzenie…, ale czy rzeczywiście?

W świetle tych przemyśleń, wskazane poniżej wydarzenia być może nie wydadzą się większości katolikom tak skandaliczne jak nimi są naprawdę.

20 sierpnia każdego roku obchodzone jest w Brazylii święto państwowe znane pod nazwą Dzień Masona. Upamiętnia ono (według masońskiego nauczania) dzień roku 1822 kiedy to doszło do masońskiej interwencji i opanowania przez nich kraju, co uwolniło Brazylię od „politycznego i gospodarczego ucisku” wywieranego przez Portugalię. Współczesna modernistyczna hierarchia zadbała, aby to wydarzenie było obchodzone w ich kościołach. Poniżej możecie zobaczyć wolnomularzy obecnych przy novusowym ołtarzu, w ławkach kościelnych, „uczestniczących” w modernistycznych obrzędach. Widzimy jak kroczą w procesji przez kościół w pełnym stroju masońskim, podczas gdy inny mason przyjmuje „eucharystię”.

masoni_na_novus_ordo_1

Ks. Silva, ksiądz parafii Poczęcia Matki Bożej w mieście Bom Jardim, w północno-wschodniej Brazylii, stoi przed ołtarzem wraz z czterema masonami, którzy trzymają symbole swej organizacji – węgielnicę, młotek i kompas.

Masoni „uczestniczą” w koncelebracji NOMmasoni_na_novus_ordo_2

Skandaliczna procesja.masoni_na_novus_ordo_3

Jeszcze bardziej gorsząca „komunia”.masoni_na_novus_ordo_4

Papież Leon XIII napisał też w encyklice Custodi di quella fede: „Pamiętajmy, że chrześcijaństwo i masoneria są ze swej natury nie do pogodzenia”. Jak sądzicie, ile jeszcze czasu upłynie zanim będziemy świadkami takich przerażających obrzędów tutaj w Stanach Zjednoczonych? Konserwatywni „tradycyjni” katolicy pośpiesznie zwrócą uwagę na nauczanie Ratzingera z 1983 roku. Jednak, co do Benedykta XVI, to z pewnością jest świadomy, że takie zdarzenia miały miejsce w Brazylii, a mimo tego nic nie mówi. Nie zrozumcie mnie źle: Nie spodziewam się po modernistycznym Rzymie potępienia takich wydarzeń, zwłaszcza nie w czasie „Roku Wiary”. Masoni w pełnym stroju rytualnym biorący udział w ceremoniach odbywających się w rzekomo katolickich kościołach świadczą niezbicie jak daleko zaszedł i wpłynął na godnych pożałowania katolików duch „Nowej Ewangelizacji”. To kolejny dowód na to, że kościół, który się wylągł po Vaticanum II nie jest Kościołem rzymskokatolickim i musimy ciężko pracować by wszyscy się o tym dowiedzieli – co stanowi cel działań naszej Akcji Katolickiej. (1)

Ks. Kevin Vaillancourt

Artykuł powyższy ukazał się w czasopiśmie „The Catholic Voice” z listopada 2012 r., OLG Press, 3914 N. Lidgerwood St., Spokane, Washington 99201-1731 USA. ( www.thecatholicvoice.org ) Tłumaczył z języka angielskiego Mirosław Salawa

––––––––––––––––

Przypisy:

(1) Por. 1) Ks. Kevin Vaillancourt, a) Świętowanie błędu w „Roku Wiary”. b) Współczesna liturgia: nowa forma kultu dla nowego pokolenia. c) Zmiany w przepisach wielkopostnych prowadzą do utraty ducha pokutnego. d) Czy „Summorum Pontificum” rzeczywiście jest wyrazem Tradycji katolickiej? e) Tak zwana „Nowa Ewangelizacja” zaprzeczeniem Boskiego Zamysłu. f) Modernistyczny program ukryty za tzw. „Rokiem Eucharystii”. g) Uczczenie stulecia encykliki „Pascendi Dominici gregis”. h) Asyż III: „Pielgrzymka” indyferentyzmu. i) Modernistyczny „Rok Wiary”: Manifestacja Nowej Religii. j) Abyśmy nie zapomnieli. Sprawa przeciwko „kanonizacji” Jana Pawła II.

2) John Kenneth Weiskittel, Wolnomularze a kościół soborowy.

3) Ks. Ernest Jouin, Papiestwo i masoneria.

4) Bp Jan Chryzostom Janiszewski, Encyklika Leona XIII Papieża o masonii.

5) Ks. Stanisław Załęski SI, O Masonii na źródłach wyłącznie masońskich.

6) O. Karol Surowiecki OFM, O fałszywych frank-masońskich pasterzach.

7) Bp Józef Sebastian Pelczar, a) Masoneria i religia amerykańska. b) Czy prawdziwem jest zdanie, że można trzymać się jakiejkolwiek religii, albo też nie troszczyć się wcale o dogmaty, byle tylko „żyć dobrze”. c) Dążności pseudoreformatorskie.

8) Ks. Ignacy Grabowski, Prawo kanoniczne. O występkach przeciw wierze i jedności kościelnej.

9) Ks. Aleksander Lakszyński, Masoneria i karbonaryzm wobec zdrowego rozumu i społeczeństwa podług własnych słów masonów, oraz w pracy niniejszej cytowanych a na jej końcu przytoczonych źródeł niewątpliwych.

(Przyp. red. Ultra montes). ( PDF ) © Ultra montes (www.ultramontes.pl)

Cracovia MMXIII, Kraków 2013  http://www.ultramontes.pl/vaillancourt_masoneria.htm

 

Pomagamy ks. Dziwiszowi, spod gwiazdy żydoskiej nad krzyżem na Giewoncie, zrozumieć racje Polaków i Katolików, którzy kontestują antypolską i antykatolicką decyzję o pochówku Lechostwa K.

Napisał sowa (») 25. 1. w kategorii Dariusz Ratajczak, czytaj: 79×

kulturzentrum/gniecie-lech-smolensk-katastrofa-solidarni-tupolew-youtube.jpg

https://youtu.be/V2ffpstGSUc  którzy kontestują antypolską i antykatolicką decyzję o pochówku Lechostwa Kaczyńskich na Wawelun https://twitter.com/sowa/status/956582586029105154

https://gloria.tv/audio/EeiFMdgySMwR33JW97kGRSJta/embed

Stefan Kosiewski

23 stycznia o 08:03 ·
Komitet Ratajczaka 20110409 EKSPULSJA z WAWELU CDXXVIII Trzymaj się wiary katolickiej. http://sowa.blog.quicksnake.pl/…/Komitet-Ratajczaka-2011040…
„W 2010 r. zapadła decyzja o pochówku na Wawelu pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich. Była słuszna?

http://sowa.blog.quicksnake.pl/Dariusz-Ratajczak/Pomagamy-ks-Dziwiszowi-spod-gwiazdy-ydoskiej-nad-krzyem-na-Giewoncie-zrozumie-racje-Polakow-i-Katolikow-ktorzy-kontestuj-antypolsk-i-antykatolick-decyzj-o-pochowku-Lechostwa-K

Magdalenka 20130501 Stefan Kosiewski w dzień św. Józefa: Wyżej unieśmy ramiona, cieśle! ZR FO173 ZECh

Magdalenka – grupa modlitewna

QR code for this recording:


wypełniając 7. Uczynek miłosierny co do duszy (patrz Katechizm Kościoła Rzymskokatolickiego: Modlić się za żywych i umarłych) i połączeni w Duchu św. z papieżem Franciszkiem i biskupami naszymi Kościoła św. oraz pozostając ekumenicznie ze wszystkimi ludźmi dobrej woli w kontakcie nie tylko przez internet, modlimy się – każdy jak chce, lub potrafi, za dusze w czyścu cierpiące, a w szczególności za dusze:

 

ks. kard. Józefa Glempa, który w porozumieniu z papieżem  jp2, ks. Karolem Wojtyłą z Wadowic, wysłał trzech księży rzymskokatolickich do podpisania cyrografu z diabłem wcielonym 1989 r. w Magdalence w żydokomunistę, który upostaciowił się przy zawieraniu tej szatańskiej zaiste, antypolskiej zmowy  we willi Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL, jak diabeł we wierszu Adama Mickiewicza Pani Twardowska w karczmie Rzym, w osobie gen. Czesława Kiszczaka działającego nie samodzielnie, w pojedynkę, lecz w zbrojnym związku przestępczym, jak uznał to po latach sąd w Rzeczypospolitej Polskiej, z gen. Jaruzelskim i z innymi żydokomunistycznymi złoczyńcami.
 
Katechizm św. Kościoła Rzymskokatolickiego naucza wszystkich wierzących, że Dziewięć grzechów cudzych obciąża nas wszystkich, Wyznawców Jezusa Chrystusa, syna Boga żywego, w związku z Grzechami wołającymi o pomstę do Nieba, ciążącymi na niesłowiańskiej etnicznie duszy Józefa Glempa  działającej za namową takiej samej duszy Wojtyły, po matce obcej; rozmyślne zabójstwo dokonane z woli żydokomunistów na osobach ks. Popiełuszki, ks. Suchowolca, ks. Zycha i wielu, wielu innych, Bogu ducha winnych Polaków nie zostało wszak niestety uznane przez wspomnianych tu ludzi Kościoła, hierarchicznych zwierzchników zamordowanych kapłanów, za przeszkodę uniemożliwiającą zawarcie bandyckiej zmowy w Magdalence, przez takich samych zepsutych moralnie ludzi jak ci, którzy za Stalina poszli na współpracę z ubowcami, żeby tylko zatwierdzić dla swojej wygody i dla zagłady św. Kościoła Rzymskokatolickiego, jako kompromis zawarty z diabłem, tzw. księży patriotów, agentów i pracowników szatańskiego Urzędu Bezpieczeństwa,  zatrudnionych na pozycjach fałszywych kapłanów Jezusa Chrystusa dla potrzeb żydokomuny sprawującej w Polsce władzę od czasu napadu na Polskę 17 września 1939 r. , dla korzyści materialnej opływających w dostojeństwa i dobrobyt, dostojników Kościoła św.
 
Papież Franciszek jeszcze jako kard. Bergoglio nie poszedł w Argentynie na wódkę w Magdalence i nie wysłał żadnych trzech księży na tajne spotkanie z generałem, który jak Jaruzelski w Polsce i jak przed wojną Piłsudski w 1926 r.  w maju, dokonał w Argentynie antypaństwowego, bezbożnego zamachu stanu na władzę państwową, która zgodnie z nauczaniem katolickim pochodzi jak każda władza państwowa od Boga. Kardynał Bergoglio nie wypił brudzia ze złoczyńcą, jak bezbożnik Michnik, syn żyda Szechtera stuknął się kieliszkami wypełnionymi alkoholem ze żydokomunistą Kiszczakiem i terrorem perory chamskiej zakrzyczał Polaków i Katolików, którzy grzech synów szatana ośmielili się nazwać po imieniu grzechem.
 
Nie zakrzyczy dzisiaj ukryty żyd, kryptosyjonista w Polsce modlitwy Polaka za dusze w czyścu cierpiące, albowiem wczoraj papież Franciszek przyjął na półgodzinnym spotkaniu najważniejszego żyda  z Izraela, prezydenta Peresa a ten żyd godny, który na youtube przyznaje nie bez kozery: wykupiliśmy wszystko, Polskę, Węgry, Czechy…  obsadzony na najwyższym stanowisku państwowym, jak widać i słychać, nie tylko na Bliskim Wschodzie, obiecał Zastępcy Chrystusa na Ziemi udać się nazajutrz na modły do Asyżu, więc albo przekonwertował chytrze po cichu, albo w Asyżu mają żydy synagogę piękną tak samo, jak we Warszawie a może nawet i w samym Rzymie, gdzie nie poznałem a szkoda, sakralnego piękna miejsca z jednego tylko powodu, bo nie wpuszczono nas wtedy za darmo, byłem ze świadkiem, drugą osobą, kiedy akurat jako turysta, katolik i Polak, chciałem wejść tam w celach modlitewnych, chociaż gotów byłem przez szacunek dla inaczej wierzących zdjąć sandały nawet i kurz otrzepać z czego trzeba, jak zrobiłem to niegdyś przed wejściem do meczetu we Frankfurcie, włosy na głowie przyczesać dłonią albo i przykryć chusteczką z rogami związanymi  w supełki jak Jurek przykrył na cmentarzu, po którym oprowadzał mnie niegdyś w Krakowie, albowiem nachodziłem się już wówczas dosyć po Wiecznym Mieście i w ten dzień przedostatni mojej wycieczki prywatnej, dwutygodniowej, indywidualnej pielgrzymki Poety Polski do antycznego Rzymu Marka Aureliusza, chciałem znużony spocząć w skupieniu, przepisowo na babińcu, w ciszy przemawiającej z dołu milczeniem Tory ukrytej w szafie schowanej w ścianie domu modlitwy, za ciężką zasłoną przetykaną gęsto złotymi i zielonymi nićmi, informując mnie przy tym uprzejmie, że do synagogi w Rzymie, w której Jan Paweł II pokłonił się historycznie braciom starszym, swoim we wierze Chrystusowej, jak to ten papież z dalekiego kraju proroczo nazwał,  albowiem wejść można do synagogi w Rzymie tylko i wyłącznie przez Muzeum Synagogalne, do którego trzeba jednak wcześniej wykupić w tym celu bilet wstępu, a to była dla mnie wtedy fortuna, miliony lirów, nie umiałem w pamięci przeliczyć, jak Murzyn od którego kupiłem dzień wcześniej, okazyjnie na pchlim targu przy bazylice na Lateranie figurkę słonia z malachitu na szczęście tylko za dziesięć marek niemieckich, których on nie umiał sobie przeliczyć na liry, ale miał nadzieję zrobienia dobrego geszeftu, opartą o zaufanie do mocy i wiary do wartości waluty niemieckiego państwa, które po wojnie przeżyło cud gospodarczy i przerosło samo siebie do potęgi, przy pomocy Planu Marshalla, więc ja nie będąc spragniony oglądania żydowskich skarbów muzealnych, albowiem  cudze bogactwa mnie nie w głowie, nie kieruje mną chciwość; niech sobie wykupują i mają przejściowo, jeśli tak lubią; wszystko można przecież zawsze odebrać, z powrotem uznać w parlamencie za zbrodnię a w Kościele za grzech. A  następnie jako nielegalne wszystko  można upaństwowić, żeby sprywatyzować swoim, uczciwym, nowym właścicielom, jak sprywatyzowała żydokomuna nielegalnie po Magdalence pożydowskie kamienice w Bytomiu, Krakowie, Piotrkowie Trybunalskim i w całej zresztą Polsce, bo hierarchia kościelna, Glemp z Dziwiszem, Wojtyłą i Skworcem, na grzechy cudze zezwoliła (popełniając 3. z 9. grzechów cudzych, tzn. obcych) nie tylko w Magdalence, w grzesznym porozumieniu z innymi popełniając Grzech wołający o pomstę do Nieba, grzech trzeci w kolejności w tej działce, jak mawia Lech Wałęsa, który Matkę Boską nosi w klapie: Uciskanie ubogich, wdów i sierot po zabitych Polakach na Wybrzeżu w 1970 r. i przed kopalną Wujek w grudniu 1981. Wszystkie grzechy, a nie tylko wspomniane tu przeze mnie grzechy cudze i wołające o pomstę do Nieba, domagają się zadośćuczynienia, księże arcybiskupie Katowic.
Modlimy się za dusze w czyścu cierpiące
Z Panem Bogiem

Z Frankfurtu nad Menem ze słowiańską duszą swobodną mówił Stefan Kosiewski https://shoudio.com/user/sowa/status/6961

modląc się za papieżem naszym Franciszkiem z dalekiego kraju i za biskupem Franciszkiem-Piotrem z Limburga nieopodal Frankfurtu, urodzonym we wieloledzietnej rodzinie chłopskiej na wsi pod francuską granicą; Siostro i Bracie w Chrystusie Panu,
Polko i Polaku kliknij za tym Niemcem: To lubię!

Stań za biskupem moim na fejsbuku, Biskupem Limburga, kapłanem Jezusa Chrystusa, bo Zbawienie w Panu i nie ma Zbawienia poza Kościołem Rzymskokatolickim, jak przypomniał ostatnio Franciszek, Bóg zapłać mu za to, że potępił tym samym fałszywy ekumenizm posoborowy jp2; Poznacie ich po owocach ich działania, jak drzwo poznaje człowiek.

https://www.facebook.com/nasza.czeladz/posts/1639535772769602

https://vk.com/wall467751157_30

radio: https://gloria.tv/audio/h73gQdbwpBLP3VtYLbJcu1FHq Djełaj pisdato chujowo samo połuczitsja 547 Prolegomena do Odżydzania po Myśli prof. Feliksa Konecznego http://sowa.blog.quicksnake.pl/HERODY-Herodenspiel/Djelaj-pisdato-chujowo-samo… Pages: 11Reads: 76 Published 1 day ago

„W 2010 r. zapadła decyzja o pochówku na Wawelu pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich. Była słuszna? radio: https://gloria.tv/audio/EeiFMdgySMwR33JW97kGRSJta… Pomagamy ks. Dziwiszowi, spod gwiazdy żydoskie…
Pages: 34 Reads: 165 Published 3 days ago

 

Polecane

Do: wydzial.organizacyjny@piotrkow-tryb.po.gov.pl Temat: Nie było w załączeniu pismo tut. Prokuratury z dnia 25.01.2018 r. o sygn. PO IIo Ko 50.2017

radio: https://gloria.tv/audio/h73gQdbwpBLP3VtYLbJcu1FHq Djełaj pisdato chujowo samo połuczitsja 547 Prolegomena do Odżydzania po Myśli prof. Feliksa Konecznego http://sowa.blog.quicksnake.pl/HERODY-Herodenspiel/Djelaj-pisdato-chujowo-samo… Pages: 11 Reads: 6 Published 13 minutes ago

9a1e1-fascynacja2bkosiewski

Jarosław Kaczyński napisał 25 stycznia 2018 r. list do członków demokratycznej partii Prawo i Sprawiedliwość; przed Kaczyńskim list otwarty do partii napisali ostatnio Kuroń i Modzelewski, żydokomunistyczni działacze młodzieżówki partyjnej ZMS wykluczenii za rewizjonistyczne i trockistowskie odchylenie syjonistyczne z szeregów partii, decyzją Komitetu Uczelnianego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej przy Uniwersytecie Warszawskim. https://twitter.com/sowa/status/956582586029105154

//e.issuu.com/embed.html#4069936/57782444

radio https://gloria.tv/audio/h73gQdbwpBLP3VtYLbJcu1FHq

PO Piotrkow Tryb. 20180125

Jarosław Kaczyński jest prezesem partii PiS, jak Władysław Gomułka był przywódcą partii, autokratycznym I Sekretarzem PZPR, a jeszcze nie wyrzucono Kaczyńskiego za odchyłki i skrzywienia kryptosyjonistyczne, których dostarcza coraz bardziej obficie i cynicznie kpiąc w żywe oczy, wzorem odsuniętego oficjalnie za kurzą ślepotę Gomułki, obnosząc się demonstracyjnie z talmudycznym bielmem rytualnym na światopoglądzie żyda i pedała, zabawiającego się purimowymi wygłupami teatralnymi homoseksualnego satyra partyjnego, nie czekającego w mistycznym uniesieniu na Godota, ale z ekspresją idioty pytającego publicznie o drogę, czy raczej: bezbolesny sposób zejścia z tego świata, obżydzonego Narodowi Polskiemu przez nieszczęśnika splamionego nie tylko spermą oficera WSI prowadzącego szefa partii Porozumienie Centrum, przy seksie oralnym w lokalu kontaktowym, satanistycznej komunii dawanej figurantowi do buzi, ale gorzej, utarzanego wzorem zwierza w jednym, wielkim, cuchnącym szambie z innymi, jak żydoskiego pochodzenia etnicznego redemptorysta, brat żydoskiego krawca z Olkusza, Rydzyk, któremu bezdomni znoszą rzekomo domy na słupa szefa Radia Maryja za darmo, zaś niemi głośno odmawiają przy tym różaniec dziękczynny za wszystkie łaski otrzymane przez perfidne żydostwo (pro perfidis) za czasu pontyfikatu papuciowego jp2, ks. Dziwisza (Don Stanislao), osadzonego najpierw przy Wojtyle we Watykanie, za zgodą Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL (na podstawie umowy o obsadzaniu stanowisk kościelnych za granicą), a następnie antypolską decyzją Niemca Ratzingera na stolicy arcybiskupiej w Krakowie obsadzonego nie tyle za karę, za zmuszanie wcześniej tegoż Ratzingera przez Wojtyłę do bżydkiego krycia afery pedofilskiej biskupów żydoamerykańskich, Legionistów Chytrusa itd., itp., kanalie cuchnące grzesznymi zachowaniami fałszywych neożydów chazarskich przypisujących się do pochodzenia po żydach Biblijnych; mieszkańcy globalistycznej dzisiaj Somory i Gomory, na którą Pan Bóg w Trójcy Przenajświętszej Jedyny nie ma już z pewnością siły, ani ochoty spoglądać z Kwiatu Męki Pańskiej ze spokojem na to, co wyprawiają dzisiaj w Davos ludzie tacy, jak Nethaniau z Trumpem zamieniający bezwstydnie, bez żenady międzynarodowe spotkanie, które tytułowo służyć miało ostatecznemu rozprawieniu się NWO, żydostwa rządzącego światem z nieludzko rozłożonym przez nienażarte żydomasoństwo światowe bogactwem ekonomicznym.

(1/2) Ważny list Prezesa J. do członków

Pomagamy ks. Dziwiszowi, spod gwiazdy żydoskiej nad krzyżem na Giewoncie zrozumieć racje Polaków i Katolików, którzy kontestują antypolską i antykatolicką decyzję o pochówku Lechostwa Kaczyńskich na Wawelu

Autor Listu do Członków Prawa i Sprawiedliwości nie zaczyna okólnika swego inwokacją do Boga, Siły Wyższej, Najwyższej Przyczyny, Pierwszego Wybuchu Einsteina, ale już w pierwszym akapicie przyznaje: „Nie ukrywam jednak, że szczególnym impulsem do skorzystania z drogi komunikowania się z partią stały się podjęte ostatnio decyzje wielu naszych Koleżanek i Kolegów pełniących zaszczytny urząd Senatora RP”.

Tu jest zatem pies pogrzebany; Kaczyński nie wyjaśnia ogółowi, za jaką to przyczyną ojciec i matka jego weszli psim swędem w posiadanie domu na Żoliborzu, nabytego za bezcen od Gminy Warszawa-Centrum, albowiem jedynie za 4136 zł 40 gr., oficjalnie na podstawie zapisów ustawy z 1997 r., a także rozporządzenia ministra sprawiedliwości z grudnia tego roku. http://strajk.eu/kaczynscy-nabyli-dom-na-zoliborzu-za-bezcen/

Obłudny prezes partyjnych PiS ściemnia zatem, zadymia grzechy we własnej rodzinie fałszywym moralizowaniem na temat Litościwego Gremium Senatorskiego, które okazało przecież tylko zagwarantowane konstytucyjnie Miłosierdzie Parlamentu dla ściganego nakazem aresztowania Człowieka i Obywatela, członka Parlamentu RP. Kaczyński nie oddaje bynajmniej ze skruchą grzesznika nędznego zagrabionej własności Narodu Polskiego, domu we Warszawie nabytego drogą szabru przez własnych swoich rodziców, na warunkach stworzonych dla sitwy żydoskiej po Magdalence, uprzywilejowanych swoich, za symboliczne 1100 dolarów (tyle bowiem wynosiło naówczas 4136,40 zł przy kursie USD/PLN z dnia 2018-01-25: 3,3376 PLN). http://www.finanse.egospodarka.pl/kursy-walut/USD?s=1997-08-03&e=1997-10-03

Sowa Magazyn

Jarosław Kaczyński z manierą purimowego wesołka ukazuje się publicznie w czerwonej czapeczce błazna, chuligańskiego kibola, tradycyjnej kiepie z daszkiem nad kiepełe i napisem na łysej głowie kryptosyjonisty w Polsce głoszącego hasło: Zrób Sobie Sam Znowu Amerykę Wielką, oddaje zwyczajem chasydów, pamięci których wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Jarosław Sellin z partii Kaczyńskiego oddaje pieniądze z budżetu państwa na Muzeum Chasydów, zapominając bezmyślnie przy tym o tym, nie tak przecież młody człowiek, że nie było nigdy żadnego narodu chasydzkiego, zatem tytularne przywiązanie się Sellina do zajmowanego przez niego fotela służbowego (i pojęcia ztym kojarzonego: Dziedzictwo Narodowe) nie obejmuje, za Boga dziedzictwa podskakiwania beztroskiego, tańca i śpiewu (a owszem, pięknego czasem, nie powiem, urocze; patrz dla przykładu: Lecha Dodi, ulubiona piosenka Lecha Kaczyńskiego, na powitanie sabatu śpiewana w rodzinach żydokomunistycznych z korzeniami chasydzkich sekciarzy, albowiem w czasach mojego dojrzewania na Węgrodzie w Czeladzi ograniczano się już tylko do cichego wystawiania zapalonych świeczek szabasowych w oknach żydoskich rodzin, przed stanem wojennym na długo, w którym ten zwyczaj żydostwo trockistowskie z KOR-u odgrzało i przerzuciło perfidnie pandemią psychozy na rodziny rzymskokatolickie, nie prześladowane jeszcze przez SB, po oknach mogli łatwo rozpoznać przedmioty zainteresowania, rodziny polskie. Których rabini tradycyjnie przedkładający w synagogach śpiewanie dla przykładu pieśni Hava Nagila, nie potępiali za islamizację kultury żydowskiej nowinkami przenoszonymi w ubóstwianiu tańca przez obroty do upadłego muzułmańskich tancerzy religijnych, tu kliknij, obejrzył sobie tańczących muzułmanów, https://youtu.be/yZHGD9gD6o4 gdyż za to właśnie tępili nowinkarskie wybryki chasydów (czytaj: Austeria Stryjkowskiego, ładnym językiem literackim opisane tańce, które w przypadku ludów Kamczatki, dwieście sześćdziesiąt lat temu, niezwykle rzeczowo, ze zapisem nutowym, rysunkami, zatrzymał dla dziedzictwa kulturowego ludzkości Niemiec Georg Wilhelm Steller (ostatnia pisownia nazwiska), zmarły w Tiumeniu we wieku 37 lat, nieodżałowany, młody człowiek z szacunkiem i uznaniem do kultury podbitych ludów odnoszący się. Tako chasydzi i kabała z mrocznych piwnic Podgórza rozjaśniana pseudofilozoficznie prominkami żydomasońskiej Loży Filaretów, czy Filomatów Zana i Mickiewicza, podobna jest odchyleniom chasydzkich rewizjonistów od tradycyjnych wierzeń religijnych starszych braci we wierze Szanownej Pani Matki Karolka Wojtyły po Matce z domu Szulc, albo tak samo, jak przewodniczący SPD w Niemczech Schulz pchający się dzisiaj do koryta w Berlinie po bezlitosnych atakach antypolskich w Parlamencie Europejskim, jakby tego było mało nienapasłemu, bez ukończonych chociażby studiów historii, bez mgra ze specjalnością nauczycielską, dyplomem uprawniającym np. takiego młodego Morawieckiego do uczciwej pracy w szkole podstawowej na Krzykach po trzech latach praktyki i po zaliczonym egzaminie państwowym na nauczyciela państwowego w IV RP Jarosława Kaczyńskiego, kiedy przyjdzie się takiemu (chroniącemu dzisiaj profilaktycznie wizerunek Pierwszej Damy Premiera IV RP Kaczyńskiego, nie wiadomo, dlaczego, kiedy przjdzie rozliczyć się przed fiskusem i nie tylko z mrocznej przeszłości figuranta po krótkich kursach na służbach zagranicznych żydobanksterów.

Wracając do dziwacznego z gruntu zachowania prezesa Kaczyńskiego, z piekielną trudnością muszącego znosić na karku przykry, lepki oddech mokrej śmierci 96 osób zabitych pod Smoleńskiem, w obliczu tragedii osobistego zmagania się z chemioterapią, truciem chemią organizmu otyłego starca, chorego na raka trzustki, zazdroszczącego być może Putinowi wysportowanej, umięśnionej sylwetki, która z czegoś przecież się bierze, nie jest wynikiem gnuśności uprawianej przez całe życie spędzone beztrosko, bez konta bankowego, na garnuszku Panu Matki. Kaczyński w drugim akapicie pierwszego listu do swoich sekciarzy nawiązuje do tradycji żydowskich, o których prof. Feliks Koneczny nadmienia w Rozdziale XV Prawniczość pracy Cywilizacja żydowska (Warszawa 2001, Wydawnictwo Antyk Marcin Dybowski na str. 171), gdzie mówi o tym, przywołując wierzenia żydowskie związane z dorocznym rozliczaniem się w sądny dzień każdego żyda wierzącego, z uczynków dobrych i złych, które popełnił w roku sprawozdawczym.

W pierwszym dniu tych świąt schodziło się z Węgrody przez kamionkę przy ul. Miliowickiej nad brzeg Brynicy, rozlewającej się jeszcze na wiosnę szeroko po łęgach, umocnionej dopiero w 1966 r. łańcuchem koryta kamiennego, na łańcuch w roku Milenijnym Państwa Polskiego w Sosnowcu zamknięt;, takie były czasy, tak zwalczała żydokomuna zawzięcie wszystkie wiary na terenie Polski. Dwa lata później, po prowokacjach marcowych syjonistów 1968 r.(Michnik, Modzelewski, Morawiecki stary)  zlikwidowano w dowodach osobistych rubrykę: Narodowość, wprowadzając dla wszystkich urawniłowkę rubryki obywatelstwo: polskie, z błędem językowym i politycznym. Zamiast poprawnie zapisać wszystkim: obywatel RP.

Miało się nad Brynicą wysypać do wody resztki okruchów chleba z kieszeni chałatów i płaszczy, marynarek ze słowami zaklęcia: „Wrzuć Panie, wszystkie nasze grzechy w głębiny Morza Bałtyckiego, zanieś na dno Oceanu Atlantyckiego po wymieszaniu wód obu mórz, podnieś ciepłym Golfstromem do Grenlandii, potem do brzegów Norwegii, wprowadź z powrotem na Bałtyk pod Kurlandię, wymieszaj z grzechami żydostwa podającego się, jak europoseł Kordian-Mikke za 75-letnią szlachtę kurlandzką, która zrobiła dobry geszeft (Ozjasz Goldberg) ustępując miejsca w Europarlamencie młodemu Sośnierzowi, syna Sośnierza, którego wylansowałem w czasach Solidarności, w Tygodniku Solidarność Jastrzębie, na młodego lekarza, żeby mi się odpłacił za to niewdzięcznością czarną. Wybacz im Ojcze wszystkie złe czyny, co nie leży w mocy żadnego człowieka na Ziemi, na tej Ziemi”.Tak modlono się nad Brynicą.

Po tych słowach Karolek Wojtyła biegnie ze żydami z podwórka stać na bramce w żydoskiej drużynie; chłopcy bawią się w kółko, wolnomyślicieli, woda płynie po kamieniach nieociosanych w rzece Brynicy. W sam dzień noworoczny żyd z pejsami odmawia modlitwę w HERODY Herodenspiel von Stefan Kosiewski, kiwa ciałem, jak przy gimnastyce, do przodu i tyłu, ze smartfonem przywiązanym do czoła rzemieniami koszernymi, albo z kamerą w pudełku po zapałkach, z której obraz widowni przekazywany jest live na ekran nad sceną:

Stary Ogłódek, albo teść Szczerby Tejchmański, czy Murdza z orderem w klapie za czwarty rok planu sześcioletniego odmawia się, wykręca od odpowiedzialności modlitą wymieniającą ogólnie tylko 44 cudze grzechy (40 i 4 Mickiewicza) tudzież 13 grzechów pod koniec, za które Tora nakłada kary najcięższe (nagła śmierć, bezdzietność).

Dwunastokrotnie trąbią na rogu zwanym szofar, zwracając się przy tym rytualnie po kolei do pewnych aniołów, w zakresie kompetencji, pośredników między ludźmi, a Tronem na tronie Zasiadającego. Przez oba pierwsze dni i dnia dziesiątego odbywają się te obrzędy, powołuje się Koneczny na opis źródłowy, zawarty w pracy Schulchan-Aruch, oder die vier jüdischen Gesetzbücher w dwóch tomach drugie wydanie Wiedeń 1896. Dyboski drukując reprint wydania z 1974, do którego wstęp napisał Jędrzej Giertych zapewniając w nim: „Wydajemy tę książkę z całym pietyzmem, bez żadnych zmian, jako pomnik tego, co Koneczny myślał w czasach, gdy żył i działał” (8), nie dokonał niestety (Dyboski) tak samo, jak stary Giertych niezbędnej korekty, nie poprawił tzw. literówek nawet, stąd w książce „Cywilizacja żydowska” znajdujemy takie „pomnikowe” błędy, jakie dostrzegamy w rysach i proporcjach pomnikowego Lecha Kaczyńskiego, rozrzuconych po całej Polsce; tu wskazuje się tylko na błąd w zdaniu: „Różnica w te dni z reguły pełna”, przytaczamy z książki poprawiając po adiustacji na: „Bóżnica w te dni z reguły pełna”. Bożnica, synagoga.

W następnym zdaniu znowu błąd, poprawiamy nie rozwijając opisowo: „Każdy w białej, śmiertelnej koszuli, w czapce, z szarfą i w tałesie jak najkosztowniejszym, co wszystko otrzymał darem od narzeczonej przy ślubie” (171). Przechodzimy do tego, co najważniejsze u żydostwa historycznego i co Kaczyński przeniósł czytelne dla swoich, jako wysoce dowcipne ZARZYNANIE KOGUTA we Wigilię Dnia Sądnego. Kogut, na którego cwany żyd przerzuca swoje grzechy przed zarzynaniem, powinien być upierzenia białego; Jarosław Kaczyński w Senacie RP wybrał sobie do zarzynania Koguta siwego, Stanisława i pastwi się nad nim rytualnie w obżydliwym liście pasterskim pastucha judzącego w manierze lektora marksistowsko-leninowskiego, jakim rzekomo był jego ojciec Rajmund, po 18 miesiącach szkoły oficerskiej MBP w mieście Łodzi. Za to, że to nie jest wcale odczytany przez Poetę Polski Znak z Góry, ale pomyłka w druku, bo miała za Zbigniewa Szaleńca wskoczyć do Senatu Kura Iwona, czy Bocian, Marianna, którą poznałem osobiście na schodach do Redakcji Odry, jako ostatnią w Polsce autorkę poezji konkretnej, z uwagą, co do litery traktującą Pismo.

W jakimże to celu nieudacznik życiowy, który swoją przygodę z Dniami Filmu Radzieckiego rozpoczął od dania ciała (body) we filmie o dwóch takich, za których głosy podłożyły dwie kobiety, nie lesbijki, z czego nie zrodził się przecież homoseksualizm jednego z jednojajowych braci i nie skończyła filmowa przygoda kinomaniaka na obejrzeniu filmu balistycznego Smoleńsk, zakłamującego realia zapisu dźwiękowego rejestratora kończącego nagranie dokonane na taśmie magnetofonowej słowem „kurwa” jednak, nie kułwa, chy kuhwa po charazarsku, w pidżen szprache, czego domyśliłem się przed laty, jak nie jest trudno obecnie przewidzieć słów na zakończenie, które mogą paść w dramacie Narodu Polskiego HERODY Herodenspiel von Stefan Kosiewski multiverse theater w pidgin_szprache, po wszystkich debilizmach Listu do Partii Kuronia i Modzelewskiego oraz lubieżnych obscenizmach (to neogolizm przeze mnie wymyślony) Listu do Członków żyda i pedała, sprzedawanych niczym świeże bułeczki z widocznymi naleciałościami Testamentu Jarosława Kaczyńskiego, w którym nie musi pedał bynajmniej przyjmować na wiarę zasady zawartej w Złotej Myśli ze Złota Ruskiego:

Screenshot-2018-1-26 Pinterest

Z Panem Bogiem  Z Frankfurtu nad Menem czytał Stefan Kosiewski

https://gloria.tv/audio/h73gQdbwpBLP3VtYLbJcu1FHq

nie wspominając na grzechy grzesznika spod gwiazdy żydoskiej nad Krzyżem św. Pana Naszego Jezusa Chrystusa wyniesionej przez takiego w herbie biskupim papuciowego jp2, który kłamie w żywe oczy, że rodzina jego nie jest bynajmniej zamoczona partyjnie w Platformie Obywatelskiej, jak on osobiście nie zamoczony w obcowaniu z szeroko rozumianym środowiskiem tzw. księży-patriotów, jakby zaszczyty i luksusy przychodziły na tym świecie za darmo, bez oficera prowadzącego, bez ojca Hejmo. A 70 agentów SB we Watykanie za czasów Karola Wojtyły, nie takiego chyba świętego, jakiego pospiesznie dla potrzeb żydomasonerii zrobił z parkinsonem dotkniętego, istnego Breżniewa pod koniec życia, zombie ze siatką szpiegowską na zakupy dokonywane przez dyrektora Muzeów Watykańskich, papuciowego jp2 itp. złoczyńców satanistycznych. Dlatego ks. St. Dziwisz zamierza wydać książkę, żeby na tym zarobić, na temat posługiwania pastucha we Watykanie, zaś na temat szkodliwego oddziaływania na Kościół Rzymskokatolicki w Polsce przez całe 15 lat zasiadania na stolicy Arcybiskupa Krakowa przez człowieka w najmniejszym stopniu (w żadnym) nie przygotowanego do zarządzania archidiecezją, nie napisze żadnej książki, którą krytyk kanoniczny chciałby takiemu za darmo skrytykować, z najlepszymi życzeniami dzisiaj, w piątek 26 stycznia Roku Pańskiego 2018 ze słowami: git szabes, towariszcz Don Stanislao, Djełaj pizdato! Chujowo samo połuczitsja. https://www.pinterest.de/pin/452752568783499609/  Dzisiaj właśnie dostałem z Prokuratury w Piotrkowie, samo przyszło, która przekazała mi informcję, że przekazała do Prokuratury w Tomaszowie, wyższa do niższej, sygnatura akt PO IIo Ko 50.2017 z datą 25.01.2018 ” W zał. uprzejmie przesyłam…”

https://vk.com/my.sowa

czwartek, 25 stycznia 2018

którzy kontestują antypolską i antykatolicką decyzję o pochówku Lechostwa Kaczyńskich na Wawelu


https://vk.com/wall467751157_24

Sowa Magazyn

http://sowamagazyn.blogspot.de/2018/01/pomagamy-ks-dz..Nie lekajcie sie DZIWISZ ZOLL PDO370 PKN Rzecznik Interesu Społecznego 34 ZR SONETY CHAZARSKIE von Stefan Kosiewski Sonet V Szamanka konwentowa CANTO DXVII  mysowa 5 sie 2016radio: https://gloria.tv/audio/EeiFMdgySMwR33JW97kGRSJta
PDF: https://www.scribd.com/document/369955795/Pomagamy-ks..audio: https://gloria.tv/audio/3Zkt2ARo9jtUA7zMNiteqAsVu
czwartek, 25 stycznia 2018 23:31

Polecane wpisy

http://franciscus.blox.pl/2018/01/ktorzy-kontestuja-antypolska-i-antykatolicka.html

„W 2010 r. zapadła decyzja o pochówku na Wawelu pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich. Była słuszna? radio: https://gloria.tv/audio/EeiFMdgySMwR33JW97kGRSJta… Pomagamy ks. Dziwiszowi, spod gwiazdy żydoskie…Pages: 34 Reads: 106 Published about 14 hours ago

Oni chcą przykryć nowym wyrokiem wydany na mnie 01.08.2008 wyrok nakazowy którego kasacji domagam się 10 lat PK I Ko1 434.2017 ME SOWA 20180120 http://sowa.blog.quicksnake.pl/Trybunal-Konstytucyjny/Ostaszkow-Wladimir-Putin-…Pages: 12 Reads: 97 Published 6 days ago

Kaczyński na krętej drodze w tym samym kierunku, co prostoduszny Grudinin, kandydat żydokomuny na prezydenta Rosji https://www.pinterest.de/pin/452752568783300161/ Grudinin, kandydat żydokomuny na prezydenta Rosji nie…Pages: 8 Reads: 158 Published 13 days ago

Czy za współpracę z mafią, która zabiła Magdalenę Zuk poleci Minister Błaszczak do Pekinu dwoma samolotami CASA, żeby Prezydent Duda odmówił mu kompetencji w polityce? radio: https://gloria.tv/audio/89bdZy2uxmiQCoWmxPDHPTZov INSTYTUT NI…Pages: 10 Reads: 430 Published 14 days ago

Prokuratura Krajowa BP PK I Ko1 434.2017 PO Piotrkow Trybunalski radio: https://gloria.tv/audio/QHXYgz8mhj1G1EBZkgtn36Gj2 Schools of Common Sense Moscow https://issuu.com/stefankosiewski/docs/schule_des_gesunden_menschenv…
Pages: 12 Reads: 568 Published 15 days ago

Od: S.Kosiewski [mailto:skosiewski@gmail.com]
Wysłano: czwartek, 25 stycznia 2018 18:56
Do: ‚Wydział Organizacyjno Sądowy’ <wydzial.organizacyjny@piotrkow-tryb.po.gov.pl>
Temat:Nie było w załączeniu pismo tut. Prokuratury z dnia 25.01.2018 r. o sygn. PO IIo Ko 50.2017 ODP: PO IIo Ko 50.2017

Nie było w załączeniu  pismo tut. Prokuratury z dnia 25.01.2018 r. o sygn. PO IIo Ko 50.2017

Od: Wydział Organizacyjno Sądowy [mailto:wydzial.organizacyjny@piotrkow-tryb.po.gov.pl]
Wysłano: czwartek, 25 stycznia 2018 12:34
Do:skosiewski@gmail.com
Temat: PO IIo Ko 50.2017

W załączeniu przesyłam pismo tut. Prokuratury z dnia 25.01.2018 r. o sygn. PO IIo Ko 50.2017 – do wiadomości.

__________________________________________
Marta Kaleta

Młodszy referent
Wydział IV Organizacyjno – Sądowy
Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim
tel. 044 647 65 66 wew. 261

Ta wiadomość e-mail może zawierać informacje poufne i/lub chronione prawem.
W przypadku, gdyby otrzymali Państwo tę przesyłkę przypadkowo lub przez pomyłkę,
proszę usunąć jej zawartość oraz jak najszybciej poinformować o tym fakcie nadawcę.
Kopiowanie i/lub przesyłanie dalej informacji zawartych w tej przesyłce przez osoby do tego nieuprawnione jest zabronione.

„W 2010 r. zapadła decyzja o pochówku na Wawelu pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich. Była słuszna?
Kard. Dziwisz: Tak, była słuszna. Wiem, że są ludzie, którzy kontestowali i nadal kontestują tę decyzję, i staram się zrozumieć ich racje”.

PDF: https://de.scribd.com/…/Komitet-Ratajczaka-20110409-EKSPULS…

Zobacz więcej

Kard. Dziwisz: Decyzja o pochówku pary prezydenckiej na Wawelu była słuszna

Służyłem Kościołowi i społeczeństwu. Nie związałem się z żadnym ugrupowaniem politycznym, bo jestem człowiekiem Soboru: Kościół ma być…   https://www.facebook.com/nasza.czeladz/posts/1634418123281367

wiadomosci.dziennik.pl

Stefan Kosiewski

https://gloria.tv/audio/EeiFMdgySMwR33JW97kGRSJta

Nie lekajcie sie DZIWISZ ZOLL PDO370 PKN Rzecznik Interesu Społecznego 34…

Zapisz  gloria.tv

Ks. Silva, ksiądz parafii Poczęcia Matki Bożej w mieście Bom Jardim,

w północno-wschodniej Brazylii, stoi przed ołtarzem wraz z czterema masonami,

którzy trzymają symbole swej organizacji – węgielnicę, młotek i kompas. http://www.ultramontes.pl/vaillancourt_masoneria.htm

Stefan Kosiewski

Publiczny  1 dni

HABEMUS BERGOGLIO ANTYPAPIEŻ FRANCISZEK I SOBOROWY KOŚCIÓŁ von MARIO DERKSEN
https://vk.com/wall467751157_19
За пятьдесят пять лет, затмения Церкви после смерти Папы Пия XII, мы все еще не имеем папы. Мы можем сказать: «Papam non habemus; sed habemus Bergoglio» – «У нас нет папы, вместо Nì у нас есть Bergoglio». Марио Дерксен

Статья из журнала «Царство Марии», № 150, Весна 2013 (www.cmri.org) (а) Он перевел с английского языка Мирослав Салава
http://franciscus.blox.pl/2018/01/HABEMUS-BERGOGLIO-ANTYPAPIEZ-FRANCISZEK-I.html
MARIO DERKSEN
„HABEMUS BERGOGLIO
ANTYPAPIEŻ FRANCISZEK I SOBOROWY KOŚCIÓŁ” ultramontes.pl
http://sowamagazyn.blogspot.de/2018/01/pomagamy-ks-dziwiszowi-spod-gwiazdy.html

prezydent andrzej duda - kim jest eugeniusz sendecki pdo512

http://sowa.blog.quicksnake.pl/HERODY-Herodenspiel/Djelaj-pisdato-chujowo-samo-poluczitsja-PDO547-Testament-Jaroslawa-Kaczynskiego-do-Czlonkow-PiS-HERODY-Herodenspiel-von-Stefan-Kosiewski-Pidgin-Art-FO-SSetKh-ZECh

Pan Prokurator Andrzej Majcher Oddziałowe Biuro Lustracyjne IPN w Katowicach 4 grudnia 2017, w Barbórkę

PolecanePan Prokurator Andrzej Majcher Oddziałowe Biuro Lustracyjne IPN w Katowicach 4 grudnia 2017, w Barbórkę

Jarosław Kaczyński „nie jest zdrowy, zrównoważony psychicznie” PDO534 Przerzuty na Ministra Błaszczaka FO von Stefan Kosiewski ZR Studia Slavica et Khazarica

cropped-typepad-2.jpg

sk/switon-kosiewski.jpg

radio: https://gloria.tv/audio/LbUbtmLd2CeG1sEgz3o8ZDV6K   Pan Prokurator Andrzej Majcher Oddziałowe Biuro Lustracyjne IPN w Katowicach 4 grudnia 2017, w Barbórkę  Sygn. akt Ppl Ka 160/17 Foto: Kazimierz Switoń, Stefan Kosiewski  PDF: https://issuu.com/kulturzentrum/docs/jaroslaw_kaczynski_nie_jest_zdrowy_

Stefan Kosiewski Postfach 800626 65906 Frankfurt am Main

 

Pan Prokurator Andrzej Majcher
Oddziałowe Biuro Lustracyjne IPN w Katowicach
ul. Józefowska 102, 40-145 Katowice

Instytut Pamięci Narodowej
Komisja Ścigania Zbrodni
przeciwko Narodowi Polskiemu

Sygn. akt Ppl Ka 160/17

Szanowny Panie Naczelniku,

dziękuję za Pańskie Pismo z 20 października br. zawierające zapytanie, czy przewiduję w najbliższym czasie przyjazd do Polski i czy możliwe jest ustalenie dogodnego terminu w celu złożenia przeze mnie zeznań w charakterze świadka w związku z postępowaniem przygotowującym postępowanie lustracyjne Pana Piotra Płaczka, byłego zastępcy dyrektora w przedsiębiorstwie „PRODRYN” w Katowicach.

W zainteresowaniu Biura Lustracyjnego pozostają okoliczności m.in. mojej pracy w przedsiębiorstwie „PRODRYN”, okoliczności zwolnienia z pracy i wyjazdu za granicę.

Chciałbym pomóc Panu Piotrowi Płaczkowi w ujawnieniu odegranej przez niego roli w przestępczej organizacji gospodarczej Służby Bezpieczeństwa, której część stanowiło PWD „PRODRYN” w Katowicach, ponieważ ład w sferze wartości i norm, oparty na konformizmie i brudnej wspólnocie złoczyńców, jest obiektywnie porządkiem aspołecznym, antynarodowym i antychrześcijańskim państwa szurków, totalitarnych bandytów używających środków przymusu bezpośredniego w stosunku do uczciwych ludzi, bezlitośnie eksploatowanych, rządzonych przez głupich zaiste ministrów, wydających bezmyślnie rozkazy ślepo posłusznym funkcjonariuszom złego państwa, korzystającego permanentnie z fałszywego świadectwa niedouczonych ćwierćinteligentów, tzw. inteligencji szpagatowych, usłużnych profesorków po skompilowanych dysertacjach, pracach doktorskich ściągniętych po amerykańsku przez internet, przetłumaczonych przez kolegę. Ekspertów gotowych zawsze zaświadczyć od ręki dla potrzeb sprawujących władzę wszystko, co tylko potrzeba, dla dobra organizacji jak i dla geszeftu, własnych korzyści; czy to pomroczność golenia prawego pijanego w trupa prezydenta Kwaśniewskiego nad mogiłami oficerów Wojska Polskiego (polskiego i żydowskiego pochodzenia etnicznego), pomordowanych przez żydokomunistyczne NKWD w Katyniu, Miednoje, czy w Charkowie, dokąd nie doleciał (na marginesie, wspominając) prezydent Lech Kaczyński, ponieważ było mu za zimno w lutym (27 stopni tamtego dnia), przerwał wizytę na Ukrainie, wrócił z wiązanką biało-czerwonych. Załadowanych na barki potopione przez Katów Narodu Polskiego w Morzu Białym, zagłodzonych w stepach Kazachstanu, wymordowanych w lagrach rozrzuconych po Syberii, nie ogrodzonych nawet drutem kolczastym bo i po co? Jakim sposobem żyd Reiff mógł uciec z lagru, by dojść przez tysiące kilometrów, dochrapać się do fotela członka Rady Państwa PRL, żeby nie zgodzić się, koniec z końcem, z gen. Jaruzelskim?

Przerzuty-lech-klekot-pdo534

mysowa

268 2 godziny temu  36:56

Jaroslaw Kaczynski nie jest zdrowy zrownowazony psychicznie PDO534 Przerzuty na Ministra Blaszczaka…

PDF:

Jarosław Kaczyński „nie jest zdrowy, zrównoważony psychicznie” Prolegomena do Odżydzania po Myśli prof. Feliksa Konecznego 534 Przerzuty na Ministra Błaszczaka Fascynacja Obłędem von Stefan …Więcej

Jak Dante, Coleridge, Eliot stanie też dla Człowieka i sacre imperium Poeta Polski w charakterze świadka, aby zapytać lustrowanego Piotra Płaczka, Bogusława Pochopienia, dyr. Bakona i dyr. Zjednoczenia „PRODRYN” Wierzelewskiego, czy zna może któryś z nich jakieś inne, drugie takie przedsiębiorstwo w PRL, ażeby wyszło z niego aż dwóch wicepremierów (PYKA i WILCZEK), jak ci dwaj wychodzący nie sroce spod ogona, lecz prosto z produkcji rynkowej wchodzący do rządu, bezpośrednio na wicepremiera z dyrektora przedsiębiorstwa „PRODRYN”, w którym partyjna nomenklatura wojewódzka nie decydowała przecież o obsadzaniu stanowisk kierowniczych, zaś ja cudem chyba znalazłem pracę w charakterze specjalisty ds. zaopatrzenia, po karnym wyrzuceniu mnie przez ubowców z Uniwersytetu Sląskiego za działalność antykomunistyczną w 1977 r. i po wyroku sądowym w marcu 1978, których to faktów nie ukryłem w życiorysie na rozmowie kwalifikacyjnej z dyr. naczelnym, który w stanie wojennym wspólnie z innymi ubowcami wymusił na mnie emigrację polityczną z kraju po tym, jak latem 1980 r. założyłem w „Prodrynie”, niespodziewanie dla nich, Wolny Związek Zawodowy nazwany wkrótce NSZZ Solidarność, przekształcając prowadzone przeze mnie spotkanie załogi z dyrekcją w zebranie założycielskie wolnych związków, na którym zaprosiłem najbardziej aktywnych robotników do Komitetu Założycielskiego i zapytałem jeszcze o propozycję osobową ze sali, na co jedna z kobiet w szarobłękitnym fartuchu robotnicy spytała: A jak się pan nazywa? Tak i tak (Stefan Kosiewski). – To ja proponuję pana do Komitetu, powiedziała. – Dziękuję za zaufanie, przyjmuję propozycję, odpowiedziałem zamykając zebranie założycielskie, rozporządzając o rezejściu się na stanowiska pracy, z-cę dyr. Pochopienia kierując do pracy w Dyrekcji. A po kilku tygodniach dokonałem, wspólnie z kilkoma kolegami związkowymi, zgłoszenia do Prokuratury w Katowicach z podejrzenia o działalność w przedsiębiorstwie „PRODRYN” szajki złodziejów mienia państwowego, złożonej głównie z dyrektorów.

Miło słyszeć po blisko 40 latach, że ten sam Pochopień zrobił z czasem bezinteresownie karierę w Nauce, że był Rektorem Politechniki Sląskiej w Gliwicach, członkiem Ogólnopolskiego Komitetu Poparcia Lecha Kaczyńskiego na Prezydenta, że do dzisiaj popiera zaszczytnie w Poznaniu z innymi profesorami każdy objaw Fascynacji Obłędem okazanej przez Jarosława Kaczyńskiego. Czy to jako przesądzenie (z góry, bez sądu) przez dra prawa o winie młodego człowieka za to, że premier Szydło kazała się przewozić przez Oświęcim pod prąd, lewym pasem ulicy, bez sygnałów dźwiękowych i wbrew zasadom poruszania się po drogach publicznych, że wcześniej spalił w Smoleńsku ten sam prawnik, dr prawa, nie debil przecież niedouczony, wspólnie z drugim takim samym, zięciem Lecha Kaczyńskiego, dowód rzeczowy, sukienkę po Marii Kaczyńskiej, która mogła zawierać mikroskopowe ślady pirotechnicznych zabiegów, gdyby Macierewicz chciał mieć dowód namacalny (Szatę Dejaniry) na kompromitujące dla całego K.S.S. KOR zachowanie nieprzystojne członka założyciela tej paramasońskiej loży trockistów antypolskich, pomysłodawcy nazwy KOR, który dla byle kontraktu na zakup amerykańskiego uzbrojenia, czy dla prowizji od zakupu za państwowe kilkudziesięciu limuzyn, gotów przymknąć oko na blisko 700 tys. złotych wydane bez potrzeby przez Misiewicza poza planowym budżetem rządu, coodkrył NIK, wpisanych po zakupie do istniejącego już planu, post factum, dla ukrycia przestępstwa w MON Macierewicza, w związku z produkcją jednego tylko spotu sprzedanego ze stratą Kurskiemu, psu Kaczyńskiego, jak ten z dumą o sobie rozpowiadał dla pijaru.

Siatka-lech-klekot

Szanowny Panie Naczelniku, w Niemieckiej Republice Demokratycznej było coś takiego, jak Kommerzielle Koordinierung, w skrócie zwane KoKo, zatrudniające blisko 3 000 oficerów na stanowiskach dyrektorów takich, jak Bakon, Płaczek, Pochopień, Pyka i Wilczek, zarządzających przedsiębiorstwami, pociągających za nitki sieci agentów tajnych służb, ludzi polityki, przemysłu, handlu, aktywnych na całym świecie. W 1989 r., w roku zmowy ubowców z korowcami w Magdalence, było to w NRD ponad 150 towarzystw handlowych, central handlu zagranicznego, przedsiębiorstw a także firm posiadających tylko skrytkę pocztową (niczym OSWIATA Postfach 800626 65906 Frankfurt), a jednak potrzebnych Firmie (matce) do czegoś, przydatnych. Szefem tego koncernu był Alexander Schalck-Golodkowski, nad nim w sprawach gospodarczych był Günter Mittag, w sprawach bezpieczeństwa Erich Mielke, natomiast Erich Honecker nadzorował geszefty w stosunkach RFN-NRD.

Porównanie transformacji własnościowej w NRD z PRL przez Instytut Pamięci Narodowej Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu może przynieść interesujące wyniki. Może się okazać np., że członek KOR Mirosław Chojecki musiał otrzymywać od kogoś fundusze na podróże zagraniczne, że ktoś przecież dał paszporty z pieczątką upoważniającą Adama Zagajewskiego (Zeszyty Literackie) do wyjazdu z PRL do Paryża, że Wildsztajna, założyciela studenckiej przybudówki trockistowskich bojówkarzy także musiał oficer w Dziale Paszportowym Komendy Wojewódzkiej MO w Krakowie wypuścić na Zachód.

A jeśli jesteśmy już z Gawędą Polską, Szanowny Panie Naczelniku, to chciałbym uprzejmie poprosić o potwierdzenie w aktach paszportowych SB w Będzinie, że nie odebrałem wkładki paszportowej upoważniającej do wyjazdu z PRL na Węgry, ponieważ sekretarka w Biurze Paszportowym powiedziała mi, że kierownik chciałby ze mną porozmawiać, a ja ją poprosiłem, żeby poinformowała Pana Kierownika, że ja nie chcę już tej wkładki i nie chcę z nim rozmawiać; pracowałem naówczas w „Prodrynie” i przyjmowano akurat zapisy chętnych na kilkudniowy wyjazd turystyczny.

Jako bezrobotny dziennikarz, redaktor zlikwidowanego przez władze stanu wojennego tygodnika Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność, wyjechałem 15 grudnia 1982 r. z paszportem i pieczątką upoważniającą do jednokrotnego przekroczenia granicy PRL; słowa: „i powrotu” wycięto z pieczątki, albo przesłonięto blendą przy stemplowaniu paszportu.

Porównanie, na ew. konferencji naukowej IPN w Katowicach, rządów monopolistycznej partii PZPR w PRL-u z totalitarystycznymi rządami sitwy z Magdalenki, może przynieść zaskakujące wyniki dla lustrowanego Piotra Płaczka, zaskakujące także w naukach technicznych prof. Bogusława Pochopienia, jeżeli uwzględni się, że np. pozyskiwanie środków finansowych na Zachodzie wszystkimi metodami, łącznie ze sposobami KoKo STASI i gen. MO Milewski od afery „żelazo”, to być może nie jest rodzina z Panią Matką Prezydenta Dudy, z d. Milewska, ani nie jest rodzina z Mirosław Milewski, który dostał paszport i zgodę na wyjazd z PRL przed stanem wojennym, kontakty umożliwiające zbieranie w Brukseli kasy od kogo tylko się dało na rzekomą działalność opozycyjną w kraju, nie rozliczoną rzecz jasna do dzisiaj, jak chociażby przysłowiowy milion Geremka, którego tajemnicę zabrał ze sobą w rozpiętym podobno rozporku z autostopowiczką zabraną na przyczepkę, a wypuszczoną przez Policję bez przesłuchania, nie wiadomo w zasadzie, dlaczego właściwie.

Tak samo, jak nie wiadomo, dlaczego w tych dniach doszło do zaplanowanego przez Policję pod Wrocławiem udanego złapania po trupach na próbie kradzieży z automatu małej stosunkowo sumy gotówki ubezpieczonej od kradzieży; zasadzki zarządzonej przez szefów Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, którzy posłali w sumie 12 antyterrorystów wykształconych, z wieloletnią praktyką zawodową, ubranych w kuloodporne kamizelki i w tarcze antyglobalistyczne, odrzucane z rąk zaskoczonych policjantów po strzale z kałasznikowa, który od dziesięcioleci jest przecież na stanie przeróżnych grup infiltrowanych przez Policję, zaopatrywanych w broń (tu wspomnę tylko byłego Wiceministra Spraw Wewnętrznych, posła SLD z Tomaszowa Mazowieckiego, Zbigniewa Sobotkę, który zawiadomił przestępców przez telefon o kontrolowanej przez Policję sprzedaży kałaszników do walki z Policjantami posyłanymi na pewną śmierć, wpuszczanymi w zasadzki, przygotowywanymi na najgorsze przed szefa Policji Jarosława Szymczyka, który po wszystkim oświadczył na konferencji prasowej we Wrocławiu, że nie było „jakichś poważnych błędów w planowaniu i przygotowaniu tych działań”, w których zginął antyterrorysta. Zatem: stało się tak, jak zostało zaplanowane. Odbyło się to, co miało się odbyć. Petru ma już komu zapłacić, chociaż nie ma za co zapłacić, ponieważ Minister Błaszczyk nie kontroluje w najmniejszym stopniu pandemii psychozy udzielającej się nagminnie w Policji, jak wskazuje na to akt oskarżenia przeciwko 12 policjantom oskarżonym o współudział w zamordowaniu Iwony Cygan.

Jeśli natomiast Minister Błaszczak podał już do sądu polityka Petru i zażyczył sobie od niego w pozwie wpłacenia przez pozwanego 50 tys. na fundusz wdów po funkcjonariuszach, natomiast posądzony Petru mógł chcieć się tłumaczyć, że w Polsce nie ma ani jednej wdowy po poległych policjantach we Wrocławiu, ponieważ policjanci we Wrocławiu, owszem zabili Igora Stachowiaka i sześciu zwolniono nawet ze służby za coś, ale żadnego nie ukarano za przyłożenie ręki do zabrania życia młodemu człowiekowi, za śmierć którego premier Szydło nie przyznała renty, nie zapłaciła rodzinie zabitego odszkodowania, jak Donald Tusk nie wiadomo za co zapłacił po kilkaset tysięcy zł. rodzinom nie ubezpieczonych uczestników prywatnej wycieczki Lecha Kaczyńskiego na plan filmowy do Katynia. Jeśli natomiast Jarosław Kaczyński podał do sądu Lecha Wałęsę o 30 tys. zł na cele społeczne (może być remont motorówki przez Centrum Solidarności, którym zarządza Basil Kerski w Stoczni Gdańskiej wykupionej nie przez izraelski MOSSAD, tylko przez takie, krótko mówiąc KoKo izraelskie, Prodryn taki, jak w Katowicach, to ja gotów jestem nie tylko wygłosić referat na tej konferencji naukowej, o moich związkach osobowych z Wałęsą np., ale oddam chętnie na cele społeczne, do druku wszystko, co napisałem dotychczas na temat mojego kolegi związkowego z Gdańska, ponieważ to, co napisałem już o żebraczych, niskich honorariach dziennikarskich, które Jarosław Kaczyński wypłacił mi w Tygodniku Solidarność, to wszystko prawda, cała prawda i prawda z agentami w antenami w marynarkach, którzy chodzili za mną po korytarzu redakcji tygodnika w Warszawie, a na których w porę się wyznałem; potem wyszło na jaw, że jeden ukradł pracę maturalną, przepisał redaktor od drugiego maturzysty, a innych zatrudnił Kaczyński do pracy z przeszłością Tajnych Współpracowników SB. Nikczemność trupa nie pozwalającego zamknąć wieka trumny: Wałęsę posądza o współpracę z SB, podczas kiedy sam zatrudnił ubowców w redakcji. Natomiast, jeżeli prezydent Wałęsa, który przyjął na swoją odpowiedzialność obu Kaczyńskich do pracy w Belwederze, wie po co to zrobił i na jakich warunkach, to pozwany Wałęsa wie również chyba, co czyni głosząc, iż Jarosław Kaczyński „nie jest zdrowy, zrównoważony psychicznie”.

Lech-walesa-stefan-kosiewski-sierpien-2007-sowa

 

Albowiem chory udający się każdego dnia na chemioterapię do Wojskowego Instytutu Medycznego, powinien nie klepać idiotycznie o opatrzności, która postawiła na jego drodze życia uciekiniera ze zakonu Redemptorystów, byłego zakonnika Rydzyka, który porzucił haniebnie grupę pielgrzymkową, ustawiając się  poza Kościołem Rzymskokatolickim na Zachodzie Europy, po krótkim stypendium nie wiadomo, w jakim kraju i po powrocie do tzw. Polski po Magdalence z misją założenia radia katolickiego w każdym polskim domu, z kasą i współpracownikami, podstawą partyjnej sekty braci Kaczyńskich. Jeżeli zaś chodzi o tę część pozwu Jarosława Kaczyńskiego, w której ten domaga się, żeby sąd zbadał wpis na twitterze, czy fejsbuku, w którym Lech Wałęsa miał napisać, że „Jarosław Kaczyński podczas lotu samolotu z polską delegacją do Smoleńska, mając świadomość nieodpowiednich warunków pogodowych, kierując się brawurą, wydał polecenie, nakazał lądowanie, czym doprowadził do katastrofy lotniczej w dniu 10 kwietnia 2010 r.”, to powiem jako autor przed laty kilku Ekspertyzy dot. błędów językowych i politycznych w napisie umieszczonym pierwotnie na kamiennym grobowcu małżeństwa Kaczyńskich na Wawelu, że moim, skromnym zdaniem, po ponad 30 latach od przyznania mi przez Heskie Kultusministerium prawa posługiwania się w RFN  zdobytym w Polsce stopniem akademickim, że Lech Wałęsa po zawodówce nie mógł zbudować osobiście tak długiej frazy zdaniowej, o jaką został posądzony. Wałęsa nie używa bowiem tak skomplikowanej składni, jak zaprezentowana; wymowę ma robociarską, zdania krótkie, podobnie jak Borusewicz po KUL-u trockistowski korowiec i Gwiazda po 12 latach studiowania, wieczny student, przydatny na Politechnice w Gdańsku i w tzw. WZZ Wybrzeża, korowskiej przybudówce robociarskiej wykorzystanej w Operacji opatrzonej kryptonimem „Dziwni Ludzie”.

Z-przestepcami

Porównanie decyzji wysłania dwunastu uzbrojonych funkcjonariuszy Policji przeciwko jednemu złodziejowi, który nikomu nic jeszcze nie ukradł i trudno mu będzie nawet udowodnić także zamiar kradzieży automatu pieniężnego przy pomocy kałacha, bez wywalania w powietrze automatu z gotówką, która ulega zawsze zafarbowaniu automatycznemu w momencie wybuchu gazu z butlami, którego to zdarzenia nie było, gdyż Policja dobrze wiedziała, że w banknotach banki ukrywają czipy, które po włamaniu i po kradzieży przekazują cynk przez GPS do Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Informację live o tym, w jakim kierunku ucieka złodziej autem, w którym na złodziejaszka czekał koleś nieopodal. Przekazuje, gdzie jest ta dziupla, w której schowają obaj namierzeni, pod nadzorem Policji łup zdobyty w kontrolowanej prowokacji, żeby złapać szefa Mafii Dolnośląskiej, głowę ośmiornicy, dyrektora złodziejskiej szajki, bowiem tak robi przecież Policja na całym świecie od czasów epoki filmów o złodziejaszkach z aktorem Belmondo. Przeciwko prostytutce jednej także nie wysyła się 12 terrorystów, żeby nie napalili się za bardzo, ale sfilmował jeden przebieg nocnej prowokacji, która posłuży Kaczyńskiemu do wymiany Szydło na Morawieckiego, odwołania Błaszczaka i Waszczykowskiego. Tudzież syna Tyrmanda, który ubrał prezesa w żydoską czapkę Trumpa Amerika First, jak gdyby Naimski z Macierewiczem pociągnęli już za Gorbaczowem do Ciepłej Ojczyzny światowej żydomasonerii.

Z Panem Bogiem
Z Frankfurtu nad Menem czytał Stefan Kosiewski 4 grudnia AD 2017 w Barbórkę

https://gloria.tv/audio/LbUbtmLd2CeG1sEgz3o8ZDV6K

Barbara po wodzie, Boże Narodzenie po lodzie

P.S.
Niestety, urzędujący jeszcze Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny RP mgr Zbigniew Ziobro nie skorzystał dotychczas z możliwości złożenia wniosku o kasację wyroku wydanego na mnie z rażącym naruszeniem prawa 1 sierpnia 2008 r. przez Sąd Rejonowy w Tomaszowie Mazowieckim, z pomówienia o kradzież dzieciom bezwartościowej, starej piłki do gry w piłkę nożną po tym, jak patrol złożony z trzech Policjantów naraził mnie na utratę zdrowia a nawet życia, być może skorzysta nowy Minister Ziobro z Dobrego Otwarcia, czy Lepszej Zmiany, okazji, czego po magistrze od historii Mateuszu Morawieckim nie należy sobie raczej obiecywać po tym, jak ukrywał się wstydliwie ten młody człowiek przed Narodem Polskim z uczciwie pobranymi wszak z kasy banku milionami, bez Judaszowej pułapki, bez zasadzki policyjnej, prowokacji kontrolowanej, w której szef Policji najpierw odrzucił na konferencji prasowej możliwość odstrzelenia kieszonkowca przez snajpera amerykańskiego z Black Water, a dopiero potem wspomniał o możliwości dania sygnału paralizatorem do rozpoczęcia kanonady, w której wszyscy strzelali, natomiast opatrzność Jarosława Kaczyńskiego nosiła pistolecik do czasu. Z tego też względu nie przewiduję wyjazdu do Katowic przed Wigilią. A może zrezygnuje z kosztownych procesów lustracyjnych jeden z drugim, jak wilcze doły wykopane przez Krzyżaków, zasadzki na wojska Jagiełły? Zdradzieckie pułapki radiowozów czających się na mnie przy wjeździe do Czeladzi przed mostem na Brynicy, koło stadionu nie dały ani razu mandatu, mierziły nieco, mroziły chłodem powitań w Ojczyźnie.

Błogosławiąc w okresie adwentowym przypominam o prawie Polaków i Katolików do życia w Ojczyźnie zgodnego z tradycją chrześcijańską, która nie na zasadzkach i pułapkach urządzanych przez rządzących oparta jest, ale na wspólnotowym odwołaniu się do etosu chrześcijańskiego.

Glück auf/ Szczęść Boże!

Bndyci-otworzyli-nie-jeden

Dec 4 opatrzność podstawiła nogę Ministrowi Błaszczakowi w zasadzce urządzonej przez szefów Wrocławskiej Policji na 12 antyterrorystów, czytamy w Testamencie Jarosława Kaczyńskiego (rak trzustki, chemioterapia) nie było „jakichś poważnych błędów w planowaniu i przygotowaniu tych działań” – oświadczył na konferencji prasowej we Wrocławiu szef KGP Jarosław Szymczyk, odnosząc się do akcji policji, w której zginął antyterrorysta https://www.facebook.com/nasza.czeladz/posts/1585977874792059

https://gloria.tv/audio/ntc2vEF7ehhu1npzDXeLSXchr/embed

radio: https://gloria.tv/audio/LbUbtmLd2CeG1sEgz3o8ZDV6K

…na ławie oskarżonych w tym procesie zasiądzie 17 osób, w tym 14 byłych i obecnych policjantów…    opatrzność postawiła na drodze życia Jarosława Kaczyńskiego faceta, który złamał śluby zakonne w Kościele Rzymskokatolickim… http://sowa-magazyn.blogspot.com/2017/12/opatrznosc-podstawia-noge-ministrowi.html

Jaroslaw Kaczynski nie jest zdrowy zrownowazony psychicznie PDO534 Przerzuty na Ministra Blaszczaka FO von… by Stefan Kosiewski on Scribd

https://www.scribd.com/embeds/366372706/content?start_page=1&view_mode=scroll&access_key=key-0MExLy4HMx0TFkLPG8lZ&show_recommendations=true

Zapraszamy glodujacych na Miesiecznice 10 Maja 2018 ADRIAN PDO527 ZWOJE UCZTA BALTAZARA Pidgin_Art FO von S… by Stefan Kosiewski on Scribd

https://www.scribd.com/embeds/361645712/content?start_page=1&view_mode=scroll&access_key=key-VOuQdMsBk7VQHvUss4F2&show_recommendations=true

https://sowafrankfurt.wordpress.com/2017/12/04/pan-prokurator-andrzej-majcher-oddzialowe-biuro-lustracyjne-ipn-w-katowicach-4-grudnia-2017-w-barborke/

 

  http://sowa.blog.quicksnake.pl/Lech-Walesa/Jaroslaw-Kaczynski-nie-jest-zdrowy-zrownowazony-psychicznie-PDO534-Przerzuty-na-Ministra-Blaszczaka-FO-von-Stefan-Kosiewski-ZR-SSetKh

 

DLACZEGO W ROGATYWCE PDO532 POEMA von Stefan Kosiewski EXCITED DELIRIUM POEMS epika rycerska

PolecaneDLACZEGO W ROGATYWCE PDO532 POEMA von Stefan Kosiewski EXCITED DELIRIUM POEMS epika rycerska

https://www.pinterest.de/pin/452752568782743490/

…Szef MSWiA zamierza również wytoczyć przeciwko Petru powództwo o ochronę dóbr osobistych, w ramach którego domagać się będzie usunięcia wpisu z portalu, zamieszczenia przeprosin, a także zapłaty 50 tys. zł na Fundację Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach…

Mariusz Błaszczak złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez b. przewodniczącego Nowoczesnej Ryszarda Petru. Zawiadomienie dotyczy wpisu Petru na portalu społecznościowym w związku ze sprawą Igora Stachowiaka.  https://www.pinterest.de/pin/452752568782730308/

-lewczynski sowa

DLACZEGO W ROGATYWCE

PDO532 POEMA von Stefan Kosiewski
SSetKh ZECh ZR Pidgin_Art FO

EXCITED DELIRIUM POEMS

epika rycerska

Petru może zostać skazany na wniosek Błaszczaka
przez Ziobro na niewydolność krążeniowo-oddechową
po profilaktycznym prześwietleniu paralizatorem
w toalecie policji oraz przyduszeniu pałami przez

sześciu funkcjonariuszy po bezpodstawnym zatrzymaniu
i spryskaniu gazem pieprzowym przez ochroniarzy państwa
bezprawia, które posiadając większość sejmową oraz olej
w nogach ma  skrupuły w dupie, albowiem to gwarantuje

im Traktat Lizboński, którego po podpisaniu przez Lecha
Kaczyńskiego nikt już nie czyta w Europie, bo i po co
skoro wiadomo, że w tych tzw. Richtig Fajnych Niemczech
96-latek został skazany za współudział w zamordowaniu

300 000 osób, zaś Petru nie zliczy do 6 milionów pozycji
po przecinku ukrytych w rodzinach sprawiedliwych przed
niesprawiedliwymi, których na polu Armagedon wrzuci się w
ogień piekielny wyższości prawa unijnego nad pomiłowaniem

dla chamów z pawim piórem nieśmiertelności Kryszny przy
kiepełe przykrytym kiepe, mycką, konfederatką, jarmułką
wyższości prawa unijnego nad obowiązującym propolskich
kryptosyjonistów; każdy może zostać skazany za podżeganie

do nienawiści na tle narodowościowym, niczym 89-letnia
kobieta w Niemczech Angeli Merkel od propagandy F.D.J.
po krótkim kursie w Moskwie KGB, za zamieszczenie w
mediach społecznościowych wypowiedzi na temat Ministra

Błaszczaka i powiązanie świetlistej postaci ze śmiercią
odpowiedzialności na tym świecie w przebiegu arytmii po
epizodzie excited delirium, w pidżen szprache zejścia Pidgin_
Art spowodowanego zażyciem środków psychoaktywnych

tramadolu i amfetaminy, których stężenie były zbyt niskie
aby uznać je po badaniach toksykologicznych za przyczynę
zgonu Igora Stachowiaka, upadku z pierwszego, lub drugiego
piętra Magdaleny Żuk w Egipcie (vide: dokumentacja, której

Ziobro, Szydło i Kamiński nie potrafią ściągnąć, albo nie chcą
ze zaprzyjaźnionego Egiptu za pomocą korporacji Geremka
kultywowanej przez Radka, Waszczykowskiego po Sikorskim
bezradnego doodbytniczo z palcem w Anus Mundi na tej Ziemi

jak powiedział Karol Wojtyła na Placu Zwycięstwa w stanie
wojennym, z którego Episkopat Polski wyszedł obronną ręką
Funduszu Kościelnego, sakiewki Judasza z nieboskim palcem
w Magdalence, ladacznicy z diabłem pedofila pod sutanną

vide:

http://www.dw.com/pl/14-miesi%C4%99cy-wi%C4%99zienia-dla-89-letniej-negacjonistki/a-41570626

https://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/kontrowersyjna-opinia-bieglych-w-sprawie-smierci-igora-stachowiaka,771849.html

„…Śledztwo ws. śmierci Magdaleny Żuk nie wykazało obrażeń mogących wskazywać, że Polka padła ofiarą gwałtu albo innych aktów przemocy – poinformowała Prokuratura Krajowa. 27-latka zmarła w kwietniu po upadku z I lub II piętra szpitala w Egipcie. O sprawie pisał rano dziennik „Fakt”…” http://wiadomosci.onet.pl/kraj/magdalena-zuk-nie-byla-ofiara-przemocy-prokuratura-potwierdza/kyf3tkt

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/szef-mswia-zlozyl-zawiadomienie-do-prokuratury-ws-wpisu-petru/12vq6k4

3329Re: [sowa] Armagedon PDO533 Szabasowa premiera wicepremierów (Glinski, Morawiecki) Zniweczona Rzeczywistosc von Stefan Kosiewski ZECh Pidgin_Art 20171127 ME SOWA Szanowny Panie Premierze,
Nachrichten erweitern

KGP Rzecznik
28. Nov. 15:32
Automatyczna odpowiedź

Zespół Prasowy Komendy Głównej Policji odpowiada wyłącznie na korespondencję przesłaną przez dziennikarzy. Korespondencja powinna zawierać imię i nazwisko dziennikarza, redakcję i numer telefonu.

INFORMACJA DLA DZIENNIKARZY!

Potwierdzamy otrzymanie wiadomości. Odpowiedź zostanie udzielona niezwłocznie – nie później niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku (art. 13 ustawy o dostępie do informacji publicznej w związku z art. 3a ustawy Prawo prasowe). Jeżeli udostępnienie informacji publicznej we wskazanym terminie będzie niemożliwe, zostaniecie Państwo powiadomieni, o powodach opóźnienia w przekazaniu informacji oraz o nowym terminie realizacji wniosku, nie dłuższym jednak niż 2 miesiące.

W związku z dużą ilością otrzymywanych zapytań i koniecznością zebrania informacji niezbędnych do przygotowania stanowiska, prosimy o wyrozumiałość w oczekiwaniu na odpowiedź.

mł. insp. Mariusz Ciarka
Rzecznik Prasowy
Komendanta Głównego Policji
tel. +48 22 6013007
www.policja.pl
www.facebook.com./PolicjaPL
twitter.com/PolskaPolicja

z up.
Sekretariat Rzecznika Prasowego
Komendanta Głównego Policji

PAP
PAP
wiadomosci.onet.pl
Udostępniony publicznie

PDF:

radio: https://gloria.tv/audio/gxSjJvawhnZp2jCQehFCUbLt8 Katastrofa w Smoleńsku Prokuratura Apelacyjna w Warszawie AP III Ko 726/ 10 DLACZEGO W ROGATYWCE PDO532 http://sowa.blog.quicksnake.pl/Stefan-Kosiewski/DLACZEGO-W-ROGATYWC&#8230; Pages: 12 Reads: 20  Published about 1 hour ago
radio: https://gloria.tv/audio/BGhcpLnZa1kR4TrmrQUTF4MkQ Armagedon 533 Prolegomena do Odżydzania po Myśli prof. Feliksa Konecznego Szabasowa premiera wicepremierów Gliński Morawiecki Zniweczona Rzeczywistość von Stefan Kosiewski Z… Pages: Reads: 83  Published 1 day ago
radiohttps://gloria.tv/audio/gon6d2LLvgnP3oLEK8msuCq3B O antypolskiej działalności czasopisma „Dialog”, obłudnej trosce Towarzystw Niemiecko-Polskich (DPG) w sprawie poprawy nauczania języka polskiego w Niemczech i o realnym zakła…  Pages: 16 Reads: 90   Published 8 days ago
radio: https://gloria.tv/audio/gBusYcAJS88T6SRdkW1CHK18D W Polsce trzeba zrobić to samo, co w Arabii Saudyjskiej: pozamykać ich połowę, księży-prezesów spółek skarbu państwa, regentów, ministrów, skomunysynów, ks. Sowę. Który sprzedał nielegalnie l… Pages: 10 Reads: 102  Published 21 days ago
Vitold-Yosif Kovaliv, czytaj: 33× PDF: https://issuu.com/kulturzentrum/docs/o_zwrot_katolikom_na_wolyniu_budynk radio: https://gloria.tv/audio/hc8Mq1pzfxjC1qiG7CJ6KdiK1 Rząd chce ściągnąć do Polski lekarzy z Ukrainy. Potem… Pages: 7 Reads: 124  Published about 1 month ago