Greń był ZA prawem i Bońkiem, a w rewanżu Boniek był za Greniem, jak był POZA prawem: Lato 2011 – Dublin 2015

Greń był ZA prawem i Bońkiem, a w rewanżu Boniek był za Greniem, jak był POZA prawem: Lato 2011 – Dublin 2015

gen. Polko o wypadku Szydlo MUSIMY PRZYWROCIC ORLA PDO448 Pidgin_Art FO HERODY Herodenspiel von Stefan Kosi… by Stefan Kosiewski on Scribd

https://www.scribd.com/embeds/339035840/content?start_page=1&view_mode=scroll&access_key=key-dyGz2lOTCmmTWF12z6xc&show_recommendations=true

2011 – Kazimiez Greń: „…Grzegorz Lato jest nielegalnie wybranym prezesem” PZPN
2015 – Kazimiez Greń, padł ofiarą prowokacji kontrolowanej poza granicami Kraju?
05:48

PZPN - orzełek czy wąz UEFA? Prawda o wyborach Prezesa PZPN - NWO, Grzegorz Lato

PZPN – orzełek czy wąz UEFA? Prawda o wyborach Prezesa PZPN – NWO, Grzegorz Lato

mysowa

von mysowa

8
176 Aufrufe

W dniu 01.12.2011, podczas obrad Sejmowej Komisji Sportu i Kultury Fizycznej odbyła się teatralna debata. niestety jeden z uczestników wyłamał się z obsady teatru i udzielił informacji o tym, że podczas wyborów Grzegorza Lato na stanowisko prezesa, obecni byli TRZEJ NIELEGALNI DELEGACI, którzy brali udział w głosowaniu. Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, grom z ciemnego nieba sprawił, że POLSAT NEWS „utracił” sygnał, gdy padały szczegóły wyroku Okręgu Warmińskio-Mazurskiego PZPN dotyczącego nielegalnego wyboru „prezesa”.

Chwilę wcześniej inny uczestnik komisji zeznał, że Sąd Okręgowy uchylił wszystkie decyzje Okręgu Warmińskio-Mazurskiego PZPN (…).

http://sowa.podspot.de/post/nike-orzeek-wroci-na-koszulki-reprezentacji-20111123-stan-david-ligo/
http://sowa.quicksnake.pl/Lech-Walesa/2011-Tradycja-ydy-z-PZPN-przywracaj-dla-spokoju-ora-obok-tajemnego-znaku-iluminatow-NWO

5a04d-doc00144920130312113811_0001

Listen to „KONIK PDO104 Bezprawie w PZPN FO485” on Spreaker.

Zamiast poprosić Sąd w Dublinie o przysłanie przez internet wyciągu postanowienia, które zapadło w sprawie nielegalnego handlu biletami przed meczem w Irlandii, przez wysokiej klasy funkcjonariusza PZPN i na podstawie tego dowodu ustalić bezbłędnie, co robił facet Greń z babą Błasik (oboje zainteresowanych takiego samego pochodzenia etnicznego) w podwórku prywatnej posesji, którą teraz można z czystym sumieniem nazwać już mieniem pożydoskim, koledzy z Komisji Dyscyplinarnej PZPN zapraszają sobie do Warszawy dziennikarza irlandzkiego, mówiącego na co dzień językiem angielskim, ażeby na własnym podwórku wyprodukować w Polsce tzw. fakty z drugiej ręki, tzn. zabawiają się mataczeniem, kryminalnym bujaniem w obłokach, żeby przypudrować dla opinii publicznej bujanie konika Grenia oraz jego klaczy Błasik, natomiast prezes Boniek nie dostrzega absurdalnego charakteru mataczenia Komisji Dyscyplinarnej PZPN, której nie chce się, jak widać, normalnie pracować i ustalić faktycznie, rzeczowo, co miało istotnie w Dublinie miejsce w rzeczywistości, zatem popełnia przestępstwo mataczenia w żywe oczy, bo nie jest ważne dla żydów ustalenie faktów, czy Greń popełnił pospolite przestępstwo i wciągnął babę w gówno (shit), jak to się mówi za granicą: z podpuszczenia osoby cwanej, czy z głupoty i pazerności własnej cwaniakującego.

Komisja Dyscyplinarna najwyraźniej mataczy, przy czym Boniek bezczynnie robi za prezesa PZPN, tzn. wspiera pasywnością przestępców mających rozstrzygać z urzędu dyscyplinmarnie nad przestępstwami i wykroczeniami regulaminowymi, popełnionymi przez członków PZPN-u, albowiem sam osobiście prezes Boniek także musi mieć za jakieś własne przestępstwo odpowiadać, zatem zaniedbuje świadomie statutowy obowiązek wykonywania bieżącej kontroli działań Komisji Dyscyplinarnej.

Boniek nie robi tego, za co mu się płaci, nie chce spojrzeć prawdzie w oczy, nie zatelefonował nawet sam do Irlandii, zapomniał obcego języka w gębie, bo ciuciubabka obok bujania jest drugą pospolitą zabawą pożydecznych idiotów z UEFA w Unii Europejskiej, w których to organizacjach obowiązują równe prawa dla swoichi nie w tym przecież cel, żeby przydupić króliczka, tzn. kacykowi plemiennemu uniemożliwić kryminalne podskakiwanie, lecz o to biega, ażeby gonić króliczka ze zadymą, sztuczną mgłą przesłonić bżydkie, amoralne zachowanie złoczyńcy, który koło prawdy w życiu nie leżał, z godnością się nie przespał i dlatego za karę może po wszystlkim odejść od piłki do Parlamentu Europejskiego.

Albo mogą go dokoptować, w obrządku ekumenicznym, do majowej Imprezy, wyborów w Polsce, Izraelsko-Polskic. Z Panem Bogiem Z Frankfurtu nad Menem czytał Stefan Kosiewski

https://shoudio.com/user/sowa/status/17438

Reklamy

SZCZURY PDO360 Zarys Estetyki Chazarow von Stefan Kosiewski FO49 do Prokuratury Generalnej 2 LIPCA 2012 PG VII Ko2 880 12 ZR 20120709 Magazyn Europejski SOWA

SZCZURY PDO360 Zarys Estetyki Chazarow von Stefan Kosiewski FO49 do Prokuratury Generalnej 2 LIPCA 2012 PG VII Ko2 880 12 ZR 20120709 Magazyn Europejski SOWA
 

Do 1 grudnia 2015 pliki Polnisches Kulturzentrum e.V. dostępne na docstoc.com

Do 1 grudnia 2015 pliki Polnisches Kulturzentrum e.V. dostępne na docstoc.com
Docstoc will be closing down effective December 1, 2015.

Please download all of your public and private documents before November 30.

Docs: 18 Views: 9303 Profile Visits: 943

http://www.docstoc.com/profile/stefankosiewski

https://de.scribd.com/seuropejski

  • Najlepszego PDO16 Do Roberta Gawlowskiego FO386 von Stefan Kosiewski 20150102.pdf

    I Drogi Robercie, serdeczne dzięki za życzenia najlepszego – myślenia, powiem od razu dookreślając w myśl tego, co profesor Ingarden wyznacza roli czytelnika w miejscach niedookreślenia. Co Gadamer przypisuje dialogowi dzieła z czytelnikiem. Za Husserlem kieruję świadomość zatem nie ku przedmiotom: zdrowia, szczęścia, pomyślności, bo Ojczyznę siłą odebraną przez obcych Mickiewicz może za Kochanowskim równać do zdrowia straconego, z fraszki napisanej ku uwadze ślachetnych, urodzonych a duchem ubogich opojów obżartych, snem złożonych na trawie; ich brzuchy przemawiają z obrazków Bruegla, Schlaraffii lóż postanowień, które wykluczają żyda zamysłem ukutym pod narodowy socjalizm, wykoncypowanym węża sprytem na warsztatach. Tako ich czyny według zamiarów Poeta sądzi nie zaprzątając transcendencji sądami, gdy .:Sprawą ludzką jest w zamiarach błądzić z intencjami jako i zamysły sądzić. II Piramidalne bzdury wywodzę ze słowa: pyramís, πυραμίς którym żyd biblijny w Egipcie faraonów nazywa chleb mały wypiekany w kształcie stożkowej bułki; w Niemczech dzisiaj takie bułeczki mogę kupić u Turka wypiekane z pestkami dyni i zachwalane przeciwko rakowi prostaty. Umiera na tę chorobę w bólach mężczyzna, jeżeli nie chce odurzać się opiatami. Tak w pełni świadomie z bólem odchodzi mój św. pamięci Ojciec a ja dzisiaj mam w oczach jego ból umierania Nosił się po mieszkaniu nocami nie z abstrakcyjnym bólem istnienia, lecz z postrzeganym za pomocą zmysłów; zbolały patrzę nań po latach, nie mogę poradzić nic poza środkami których odmawia, aby nie zapomnieć o supełku boleści życia Na zwoju papirusu spisane obrazkami piramidalne bzdury nie pozwalają zapomnieć duszy faraona drogi, którą przebyć ma do Gwiazdy Polarnej i Gwiazdozbioru Oriona, gdzie czas połączyć mu się z bogami, by zadbać o ludu chleb powszedni. III Realny w czasie, współistotny ojcu, rozumowo poznawalny ból ze światłości, sens odnoszący się do wszystkiego rączką z kości słoniowej osadzoną na patyku
  • Kazimierz Świtoń: Polacy, przebudźcie się!

    Wystąpienie to zostało wygłoszone na spotkaniu (konferencji) zorganizowanej z okazji 32 rocznicy podpisania Gdańskich Um�w Społecznych z Rządem oraz 30-cia Solidarności Walczącej. Wystąpienie to przyjęte zostało przez przeszło 700-et uczestnik�w z ogromnym aplauzem na stojąco.
  • SZCPV 23. September 2012 Žiadosť o zverejnenie stanoviska odoslané TASR a SITA

    Svetové združenie bývalých čsl. politických väzňov.
  • Budzik, Buczek, drzewo świata. Stefan Kosiewski: Fascynacja obłędem 61 Zniweczona rzeczywistość 7

    “…człowiek oskarżony we wtorek przez prokuratora, został natychmiast i bez ceregieli, bez odsyłania kogokolwiek do psychologa, bez badania wariografem przez detektywa-wariata, odsunięty jak ks. abp Wielgus na skutek obżydliwego pom�wienia. Jednocześnie w tej samej instytucji Kościoła ks. abp Skworc, TW Dąbrowski zasiada sobie w najlepsze na fotelu Arcybiskupa Katowic, chociaż to właśnie w Katowicach żydokomuna i bezpieka poobsadzała wszystkie stanowiska w Kurii ludźmi o nazwiskach żydowskich i tu właśnie była afera z drukarnią diecezjalną, kt�ra prała dla mafii ogromne pieniądze i tu prokuratura postawiła zarzuty o przestępstwa związane z bezprawnym przekazywaniem przez państwo Kościołowi tysięcy hektar�w ziemi.Ks. abp Dziwisz rozwozi natomiast bezkarnie po całym kraju ampuły z cudownie rozmnażającą się krwią jp2, co już nikogo nie śmieszy, gdyż nie ma kto zawiesić natychmiast staruszka w pełnieniu tych posług szamańskich. Tak samo ks. abp Skworc godzi w św. wiarę katolicką szamańskim chrztem, czy poświęcaniem dla kasy, tzn. dla pieniędzy tysięcy samochod�w w Tychach i też go nie ma kto odsunąć za te bezeceństwa.Zaś szary ksiądz, jeden z tysiąca zwykłych księży w Archidiecezji Lubelskiej został ukarany przez swojego biskupa za niewinność, bo nikt mu przecież niczego nie udowodnił, nie wykazał, bo tylko w Niemczech znalazł się jakiś nie Polak, lecz cwaniak, kt�ry oskarżył po 8 latach polskiego księdza o rzekome łapanie go za krocze, gdyż w Stanach Zjednoczonych żydowscy adwokaci doprowadzili już Kości�ł Katolicki do ruiny takimi oskarżeniami, więc na to samo kopyto myśli się o przejęciu budynk�w położonych w centrach wielkich miast europejskich, a w Polsce usiłowało się najwyraźniej wyciągnąć kasę od księdza, kt�ry pracując wcześniej w Niemczech przez kilka lat jako wikary musiał zaoszczędzić jakieś pieniądze, gdyż w Niemczech ksiądz pracuje na pensji, natomiast od spalonego nikt już kasy nie wyciągnie i taka jest prawda, lub jak żyd woli: zawziętość Polaka, że
  • Sejm Litwy – Polskie Stowarzyszenie Szkolne OSWIATA Frankfurt am Main 20110310 Mr Stefan Kosiewski to Mrs Irena Degutiene

    Stefan Kosiewski: Zaniepokojony komunikatami o niebezpieczeństwie pogorszenia się położenia szkolnictwa polskiego w Republice Litwy, ośmielam się zwr�cić do Pani Przewodniczącej z prośbą o zdementowanie alarmujących doniesień (w zał.: Pac-f-j-spula-z-4-marca-2011-r). Chciałbym tym zapytaniem przyczynić się do poprawy stosunk�w między naszymi Narodami.
  • Stefan Kosiewski: Konstytucja i biedronka. Fraszka

    Polakożercy niemądrze podjudzają na google : Anna Gabryś, Paweł Wimmer, Marcin Ćwikła, Andrzej Libiszewski, Andrzej Solecki, harald kittel, Alicja Ewa, Michał Skweres, Grzegorz Wapiński, Piotr Grunt, Łukasz Maślanka
  • Hus w Czeladzi. Fascynacja obłędem. Stefan Kosiewski: Zniweczona rzeczywistość, fragment 16. Prolegomena do warsztat�w 7. stopnia symbolicznego

    (…)W pracy o pochodzeniu rodziny, własności prywatnej i państwa Engels rozwinął w 1884 r. fantazmaty Marksa o cudotw�rczej dla rzekomego rozwoju ludzkości roli pracy zarobkowej kobiet, kt�ra miała wyzwolić kobiety, by zr�wnać je z mężczyznami bez obcinania piersi a także bez rozbijania jąder mężczyznom. Fascynacja Engelsa obłędem, budowanie fałszywych konstrukcji myślowych w oparciu o
  • Nazwisko Mackiewicz na sarkofagu Kaczynskich to blad językowy i polityczny mgr Stefan Kosiewski (PDF download)

    Zasady pisowni języka polskiego ujęte w punkcie 102 opatrzonym tytułem: Nazwiska złożone typu Dołęga-Mostowicz, Kossak-Szczucka, wyraźnie i jednoznacznie zadecydowały o tym, że
  • Stefan Kosiewski do Lecha Walesy: O globalizacji i celach ludzkiego działania

    Foto: Lech Wałęsa i Stefan Kosiewski.Szanowny Panie Prezydencie, Drogi Kolego Przewodniczący, pragnę złożyć Panu życzenia z powodu wysłania przez Pana gratulacji do nowego Przewodniczącego Solidarności Dudy i w związku z tym, że spotkał się Pan ostatnio w Ameryce z byłym KGB-owcem i prezydentem ZSRR Gorbaczowem, przy czym zrobił Pan sobie z nim historyczną fotkę i zatytułował ją zapytaniem: czy poznajesz? Czy poznajesz? lechwalesa.blip.pl Poznała Rosja żyda Gerbera mianowanego w 1985 r. na stanowisko szefa komunistycznej partii i prezydenta ZSRR przez szefa KGB Andropowa, a poznała go po czynach, gł�wnie za wymianą rubla, kt�ra odebrała Rosjanom wszystkie oszczędności i poznała po pieriestrojce, czyli odebraniu narodom ZSRR prawa własności do mienia państwowego przy jednoczesnym oddaniu tego mienia w prywatne ręce KGB-owc�w. W Polsce Henryk Pająk poznał się na Gorbaczowie a wspomina go tak:
  • Der polnische Codeknacker Marian Rejewski

    Szanowny Panie,jest Pan Radcą Prawnym z dużym obyciem urzędniczym i dyplomatycznym, znanym i szanowanym nie tylko w Warszawie; w latach 1990-95 pełnił Pan funkcję Attach� Handlowego w Ambasadzie RP w Kolonii. W tamtym czasie bywałem w Kolonii na zaproszenie Pana Ambasadora Prof. J�zefa Olszyńskiego, ilustruje to fotka, kt�rą zał. w przekonaniu, że pozwoli to na dalsze, niezbędne skojarzenia i działania w sprawie, kt�rą udało mi się Pana zainteresować.Wyjaśniam, że państwowa telewizja niemiecka ARD podała w nocnym programie wiadomości 11.01.2012 | 00:59 informację ”Enigma-Ausstellung” o wystawie otwartej tego samego dnia w muzem Heinza Nixdorfa w Paderborn. Podany wtedy w magazynie sowa link do tej audycji telewizyjnej nie jest już aktualny, dlatego podaję adres do miejsca w archiwum ARD, skąd można za opłatą ściągnąć ten plik na telefon. Rzecz jednak nie w tym, żeby dopłacać do cudzych błęd�w, lecz raczej w tym, żeby uczyć się na cudzych błędach.To właśnie 27-letni matematyk polski Marian Rejewski zatrudniony w Biurze Szyfr�w Wojska Polskiego w Warszawie złamał kod niemieckiej maszyny szyfrującej ENIGMA a następnie wykorzystując w 1932 r. błąd popełniony przez Niemc�w dokonał wsp�lnie z dwoma innymi polskimi matematykami ( Jerzy R�życki i Henryk Zygalski ) ustalenia właściwego położenia walc�w tejże maszyny szyfrującej ENIGMA. Informacje na ten temat w języku niemieckim podaje dostępna za darmo Wikipedia, przytaczam stosowne fragmenty, bowiem mowa w tej notce także o tym, iż wcześniej Francuzi i Brytyjczycy nie umieli tego dokonać, co zrobiło tych trzech Polak�w, kt�rych odkrycie skłoniło Brytyjczyk�w do ponownego podjęcia prac nad ENIGMA przy wykorzystaniu grupy od 10 do 14 tys. ludzi pracujących pod kierownictwem matematyka Alana Turinga. Grupie tej udało się dokonać obliczeń potrzebnych do stworzenia
  • Stefan Kosiewski: Kaszebe a Sprawa Polska . O charakterze pryszcza na skurze. Bruksela i Japonia

    (…)A jeśli udział bliskiej Polsce Słowacji w diabelskim pakcie euro przyniosło już przykre konsekwencje, a dla sąsiadujących z Polską Niemiec Pakt Euro Plus przyni�sł już zobowiązania płatności sum sięgających dziesiątk�w miliard�w oraz zobowiązań gwarancyjnych w wysokości setek miliard�w tej sztucznej waluty euro, kt�ra zaprawdę jest diabelską sztuczką, to jakim właściwie polskobrzmiącym nazwiskiem m�głby się nazwać ten fałszywy Mesjasz dla Polski: Krynicki, czy Pruszcz Gdański? Na marginesie wspomnijmy, że Pruszcz Gdański zgodnie z zasadami przyjętymi na konferencji pedagogicznej w Magdalence w 1989 r. piszą Nauczyciele Narodu Polskiego przez u otwarte tak samo jak słowo

frankfurt am main stefan kosiewski

http://issuu.com/kulturzentrum

Nur fuer 18+/ poema dla doroslych 20130619 Stefan Kosiewski do Prokuratury Generalnej nad Prokuraturami w Gdansku FO198 ZR

Nur fuer 18+/ poema dla doroslych 20130619 Stefan Kosiewski do Prokuratury Generalnej nad Prokuraturami w Gdansku FO198 ZR
sowaleaks   Kategorie:| zydy
środa, 19 czerwca 2013
Mąż stanu jak żywica brzozy żywej,
jak Stalin wiecznie żywy, z fotoszopu
w szeregu retuszy: Marks, Engels i Lenin,
o mało nie Mao, Che Gówara spod sztancy
Kaczyński nie dba o zdrowy pisma wygląd;
żyd niechluja w Zemście gra a Lech idzie do
papieża w rozpiętym anzugu, chociaż krawat
złączyła ze skrajem koszuli Marylka spinką,
żeby mu się nie dyndał bez potrzeby w tak
podniosłej a wielkiej dla chaziajstwa chwili,
jak witanie się z bratem Ojca świętego, który
słynie z chadzania na kremówki ze swymi

Czy Karolek z podwórka Wadowickiego żyda Bałamuta,
słynący z prostoty posoborowego podejścia do bliźnich
zabawiałby się jeszcze dziś wymyślaniem spektakularnych
cudów po tym, jak nieba uchylił błogo dla 96 sławionych?
Szmajda, Tallman z Będzina, Kaczorowski z Londynu – tych
komunistów miał pewnie Franciszek na myśli obchodząc
z nimi Kościół Katolicki w drodze do Zbawienia; Watykan
skorygował omylnego kacerza: ateiści w grzechu idą do piekła.
Jarosław czoło ociera chusteczką otartą przez kardynała
o ampułę i dojrzewa mu pod czaszką politycznie relikwia
myślenia przedsoborowego, zaiste iskra obecności bożej
w cadyku: tańczący są w czyścu, bo Marylka lubi czystość.
Obrazek
Pani Prokurator Elżbieta Szawurska
Biuro Prokuratora Generalnego RP
III Ko 397/ 13
                                                                  Frankfurt nad Menem, 19 czerwca 2013 r.
Szanowna Pani Prokurator,
w związku z pismem III Ko 503/13 z Gdańska, dnia 5 czerwca 2013 r. sygnowanym przez Panią Prokurator mgr Joannę Borkowską, w którym wymieniono szereg nie znanych i nie określonych bliżej pism informując mnie zarazem o włączeniu ich do materiałów archiwizowanych nie w IPN Komisji Scigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, lecz w Prokuraturze Okręgowej Gdańsk III Wydział Nadzoru nad Postępowaniem Przygotowawczym bez dalszego biegu, albowiem zdaniem nadawcy „treść wskazanej korespondencji nie wskazuje aby pozostawała ona w związku z postępowaniami zawisłymi w prokuraturach okręgu gdańskiego a nadto podobno nie spełniają one wymogów pisma procesowego określonych przepisem art. 119 § 1 kpk” – pragnę oświadczyć, co następuję:
1. Nie jestem w stanie odnieść się do wszystkich działań podejmowanych przez prokuratury okręgu gdańskiego w celu uwolnienia kryptosyjonisty Michała Tuska, syna premiera Donalda Tuska spod zarzutu szpiegostwa gospodarczego w ramach przestępczości tak samo prymitywnie zorganizowanej jak w Czechach, na nazwisko słupa Plichty (wcześniej używane przez żyda nazwisko: Stefański) z bandy Amber Gold, ze stratą dla państwowego lotniska w Gdańsku, jeżeli Wydział III Nadzoru Prokuratury Okręgowej w Gdańsku ułatwia ukrytym żydom w Polsce prowadzenie wystawnego życia kryminalnego utrudniając jednocześnie Polakom dojście do prawdy chociażby poprzez to, że Prokurator Borkowska zdaje sobie przecież sprawę z matactwa, którego się dopuszcza nie przysyłając żadnych załączników do sprokurowanego przez siebie nieudolnie pisma przewodniego, nie informując w nim też, co i po co odrzuca ad acta i dla czyjej korzyści? A jednocześnie buńczucznie zapowiada dalsze łamanie prawa w Prokuraturze słowami: „…informuję, że przysyłanie przez Pana do tut. Prokuratury kolejnych tego typu pism będzie skutkowało włączeniem ich do materiałów III Ko 503/13 bez dalszego biegu, o czym nie będzie Pan informowany odrębnymi pismami tut. Prokuratury…”.
1.1. Bezczelność niebywała: wrzucać wszystkie otrzymane pisma do jednego kosza tak, żeby ten rozerwało z braku pojemności i obciążać winą za ewidentną kolaborację Prokuratury ze synem premiera, który dla całej Polski jest jedynym podejrzanym w sprawie, której Prokuratura w Gdańsku łeb ukręciła, żeby premier nie poszedł siedzieć. A dlaczego Polska ma być gorsza od Czeskiej Republiki, w której Prokuratura odsunęła premiera od państwowych pieniędzy i okazji rodzących złodzieja? Czy nie jesteśmy na równych prawach w Trójkącie Wyszehradzkim? 
masoni Slajderr WIKIMEDIA-684x0
1.1.1. Od kiedy prawo przestało liczyć się w Masonerii?  Czy Prokuratura w Gdańsku może traktować jak balast wodny na statku wszystkie pisma zawiadamiające ją przestępstwach popełnionych przez bandy żydowskie w Polsce i zastraszać informującego o bezprawiu Człowieka i Obywatela, Poetę Polski, że nie będzie informowany przez nią o całym ogromie bezprawia w Polsce.
2. Informuję, że Hofman, kolega partyjny Jarosława Kaczyńskiego (nie wnikam w różnicę lat między aktywnym i pasywnym członek w tym związku, itd.) zamknął usta Warszawskiej Prokuraturze Wojskowej w sprawie możliwości ustalenia ew. odpowiedzialności Jarosława Kaczyńskiego za spowodowanie śmierci 96 osób w katastrofie powietrznej 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem. Hofman orzekł już za Sąd Wojskowy, że winne wypadku są jakieś bliżej przez niego nie określone instytucje państwowe, którym on z Jarosławem Kaczyńskim zaufał, nie zaś konkretni sprawcy, osoby które przeszły do historii III RP za plecami pilotów (a może i siedział generał na fotelu pilota, bo miał przecież taki zwyczaj?), a prezydenta despotę miał w salonce nad głową, a może też i w kabinie?
3. Dlaczego Obama nie ujawnia nic z tych rzeczy partnerom w sojuszu NATO? Ani satelitarnych fotografii z miejsca wypadku, ani podsłuchanej rozmowy braci, ani nie mówi, po co gromadzi wszystkie dane z twittera Radka Sikorskiego i ze słuchawki telefonicznej Jarosława Kaczyńskiego?
Po co ten laureat Nagrody Nobla na wyrost podsłuchuje swoich sojuszników na całym świecie?
3.1. Demagogia Hofmana jest szyta tak prostackimi nićmi, że widać w tym rękę żyda z Etiopiii nie przyuczonego do krawiectwa w Izraelu. Wobec powyższego składam zawiadomienie do Prokuratury Generalnej w związku z pomówieniem przez Hofmana instytucji państwowych o doprowadzenie 10 kwietnia 2010 r. do śmierci 96 ludzi poprzez prowadzenie prywatnych rozmów z bratem przez telefon satelitarny należący do instytucji państwowej Prezydenta RP.
Z Panem Bogiem
Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski
 Obrazek
Polnisches Kulturzentrum e.V. Vorsitzender
Postfach 800626 D-65906 Frankfurt am Main

Katastrofa w Smoleńsku. Prokuratura Apelacyjna w Warszawie AP III Ko 726/ 10

Katastrofy samolotowej zarządzonej 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku z woli braci Kaczyńskich można było uniknąć, a osoby winne spowodowania tej katastrofy, w wyniku której poniosło śmierć 96 obywateli RP dawno już należało aresztować, aby uniemożliwić im obżydliwe mataczenie dokonywane na oczach całego świata.

Prokuratorów, którzy nie podjęli właścwych działań po 10 kwietnia 2010 r. należało już dawno odwołać a nie mianować za bezczynność generałami. Murarz, który nie prowadzi na budowie robót budowlanych, nie powinien budowniczym przeszkadzać.

W 2010 r. zgłosiłem do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie wniosek dotyczący okoliczności katastrofy, w której zabity został pod Smoleńskiem, pośród innych znanych mi osób, m.in. śp. Andrzej Szczygło. Wniosek ten opatrzony został numerem
sprawy: Ap III Ko 726/ 10 i przekazany do Wojskowej Prokuratury … https://gloria.tv/audio/3dCRNpWRdVtf2KRTaVxBWi9C8


· Odpowiedz · 2 min
Stefan Kosiewski
Frankfurt am Main, 29 grudnia 2010 r.
Ministerstwo Sprawiedliwości

Al. Ujazdowskie 11

00-950 Warszawa
z dopiskiem „Antykorupcja

Szanowni Państwo,

w pierwszych słowach mojego listu chciałbym życzyć Państwu owocnej pracy w Nowym 2011 Roku; niech Boża Dziecina błogosławi walce Sprawiedliwych ze Złem, które zagnieździło się w strukturach Ministerstwa Sprawiedliwości RP jak w całej Ojczyźnie Polaków!

Walce z korupcją w Polsce poświęciłem młode lata mojego życia w PRL-u wnioskując m.in. w 1981 r. do Prokuratury Rejonowej w Katowicach najpierw jako Sekretarz Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność a potem Przewodniczący Komisji Rewizyjnej przy ZPD PRODRYN w Katowicach o wszczęcie dochodzenia przeciwko dyrektorom tego przedsiębiorstwa w związku z niegospodarnością i kradzieżą mienia państwowego znacznej wartości. W pięcioosobowym składzie delegacji związkowców przekazaliśmy wtedy miłej, starszej Pani Prokurator wiele akt dowodowych zgromadzonych i zawierzonych nam przez załogę przedsiębiorstwa skupiającego ponad tysiąc pracowników 21 zakładów przemysłowych wykorzystywanych w trzech województwach m.in. do wykonywania stolarki budowlanej w domach jednorodzinnych żydokomunistycznych sekretarzy: Gierka i Grudnia w Katowicach-Brynowie.

Wnet dowiedzieliśmy się wtedy, że miła Pani Prokurator, która patrząc na dokonane przez nas zestawienia liczbowe uświadamiające skalę przestępstw, których dotyczyło nasze zawiadomienie, wydobyła z siebie westchnienie człowieka poczciwego: „A czy panowie wiedzą, ile ja zarabiam?” odesłana została pospiesznie na emeryturę, a Milicja Obywatelska z Komisariatu przy ul. Zwirki i Wigury zaczęła zastraszać naszych kolegów-robotników legendami o moich rzekomych związkach z KOR-em i KPN-em.

W grudniu 1981 r. generał Jaruzelski ogłosił stan wojenny i po pewnym czasie prokuratura w Katowicach przysłała do mnie najpierw jedno, a potem drugie wezwanie, z którymi za radą mecenasa Kurcyjusza zamiast do prokuratury, to zgłosiłem się do kilku ambasad w Warszawie, a po uzyskaniu po tygodniu promesy wizy z Ambasady RFN poszedłem z otrzymanym przyrzeczeniem przejęcia na teren innego państwa po paszport upoważniający mnie do jednokrotnego przekroczenia granicy PRL-u. Od 15 grudnia 1982 r. przebywam dzięki temu w Niemczech jako obywatel RP, azylant polityczny.

Wspominam zaś o tym w tym miejscu jedynie dlatego, że latem 2008 r. padłem znowu ofiarą zemsty bandy osobników o żydowskich nazwiskach zagnieżdżonej w strukturze Ministerstwa Sprawiedliwości RP oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrzych i Administracji RP. Złoczyńcy ci dopuścili się w lipcu 2008 r. m. in. na mojej osobie pogromu antypolskiego w Tomaszowie Mazowieckim. Następnie zaś dla zatarcia śladów swojej przestępczej działalności dokonali szeregu kolejnych aktów bezprawia, które nie zostało jeszcze osądzone przez Wymiar Sprawiedliwości ustanowionej w Magdalence Rzeczypospolitej.

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim, którzy dopuścili się przekroczenia uprawnień i złamania prawa narażając mnie przy tym na utratę zdrowia a nawet życia, nie zostali jeszcze zwolnieni ze służby, ani nie zostali ukarani przez sąd za działania, których się dopuścili, bo ich przestępcza działalność ochraniana była i jest przez kolegów z Komendy Wojewódzkiej w Łodzi oraz z Komendy Głównej Policji w Warszawie a także przez prokuratorów z Tomaszowa Mazowieckiego i Piotrkowa Trybunalskiego, których przestępczą działalność kryją z kolei przełożeni w Ministerstwie Sprawiedliwości RP.

Złoczyńcy ci zatrudnieni w policji na terenie Tomaszowa, oskarżyli mnie fałszywie o kradzież dzieciom starej piłki do gry w piłkę nożną a Sąd Rejonowy w Tomaszowie dał wiarę fałszywym oskarżeniom i skazał mnie 1 sierpnia 2008 r. zaocznie wyrokiem nakazowym jako rzekomo mieszkającą w Polsce, bezrobotną osobę, a więc krótko mówiąc: 57-letniego magistra lumpa, któremu zdaniem policji i sądu nie chce się pracować dla dobra kapitalistów w wyzwolonej przy okrągłym stole Rzeczypospolitej i nie ma on nic lepszego do roboty, jak tylko kraść dzieciom stare, bez wartości piłki do gry w piłkę nożną.

Szczegółowo opisałem tę sprawę w korespondencji opublikowanej w internecie a kierowanej także na adres byłego Ministra Sprawiedliwości Czumy, który w 1981 r. zatrudniony był tak samo jak ja w Zarządzie Regionu Sląsko-Dąbrowskiej Solidarności i nawet zachodził do mojego pokoju redakcyjnego, żeby uwiarygadniać swoją opozycyjną działalność w PRL-u. Andrzej Czuma odszedł z urzędu przedwcześnie i w niesławie spowodowanej jego niekompetencją i próżniaczym stylem życia tak w Ameryce jak i w Polsce. Nie skorzystał przy tym z możliwości wniesienia o Kasację wyroku wydanego na mnie z powodu uchybień wskazanych w art. 104 § 1 k.p.w. a także innego rażącego naruszenia prawa, które miało istotny wpływ na treść orzeczenia.

O to przestępstwo zaniechania nie obwiniam oczywiście tylko i wyłącznie Andrzeja Czumy, ponieważ nie wiem, czy nauczył się on już korzystać z internetu chociażby na poziomie refleksji byłego przewodniczącego KK NSZZ Solidarność Lecha Wałęsy, który jest wiernym Czytelnikiem i niestrudzonym Współpracownikiem redagowanego przeze mnie magazynu SOWA.

Winni są urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości RP ukrywający przestępców o żydowskich nazwiskach w strukturach Ministerstwa Sprawiedliwości RP, którzy w stosunku do swoich syjonistycznych pobratymców stosują ze szkodą dla Polaków rasistowską solidarność plemienną nie obawiając się przy tym kompromitacji w postaci publicznego ujawnienia dowodów ich przestępczej działalności choćby przed zapowiedzianym na 24 lutego 2011 r. w Jerozolimie wspólnym posiedzeniem rządu Izraela i rządu Donalda Tuska.

Dla przykładu przesyłam w zał. pismo Biura Ministra Sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego, Wydział Skarg i Wniosków z 28.09.2010 r. informujące mnie fałszywie i pokrętnie o tym, że orzeczenie Sądu Rejonowego w Tomaszowie Maz. z 1 sierpnia 2008 r. „nie podlega ocenie Ministerstwa Sprawiedliwości”, podczas kiedy w

innym, wcześniejszym piśmie z 16 kwietnia 2009 r. poinformowany zostałem przez to
samo Biuro Ministra Sprawiedliwości, Wydział Skarg i Wniosków o tym, że moja korespondencja w tej sprawie adresowana do ministra Czumy przekazana została „do Prokuratury Krajowej Biuro Postępowania Sądowego Zespół Kasacji”.

Nadesłana tymczasem przez Zespół Kasacji odmowa uruchomienia postępowania kasacyjnego została zabezpieczona jako kolejny dowód niekompetencji i złej woli osób stosujących wobec wszystkich obywateli RP dyskryminujące, rasistowskie praktyki kryptosyjonistyczne.

Trudno uwierzyć, że bandy złoczyńców o żydowskich nazwiskach, ukryte w strukturach państwowych RP, prowadzą bezinteresownie bezprawną działalność ze szkodą dla obywateli Polski polskiego pochodzenia narodowego. Należy się domyślać, że motorem ich działania jest jak u większości chazarów korzyść materialna, zysk taki sam, jaki osiągnął ostatnio syn premiera Michał Tusk korzystając z zafundowanej mu przestępczo wycieczki do Chin na koszt rujnowanego przedsiębiorstwa PKP.

Nie ma dla Pana Boga różnicy między wycieczką zorganizowaną w 2010 r. na koszt państwa dla ulegającego z własnej, nieprzymuszonej woli zjawisku korupcji członka rodziny premiera Tuska, a stolarką okienną, którą fundowali sobie w PRL-u na koszt Polski żydokomunistyczni promineci w Katowicach-Brynowie.

To jest ten sam grzech śmiertelny złodziejskiej żydokomuny i te same metody łamania prawa, z którymi Ministerstwo Sprawiedliwości RP musi sobie wreszcie kiedyś dla przykładu poradzić, żeby nie trzeba było znowu wyrzucać z Polski młodych i uczciwych Polaków, dziennikarzy i żeby nie trzeba było zamykać ust starym Polakom, dziennikarzom-rencistom przebywającym na emigracji politycznej za granicą wyrokami wydawanymi zaocznie i z zemsty pod fałszywymi zarzutami za to tylko, że mają odwagę szatańskie Zło nazwać Złem. Za niewinność i prawdę mówioną komu trzeba w oczy: Złoczyńcami jesteście WY! Plemię żmijowe szatana zorganizowane w tajne, przestępcze bandy utrzymujące się w Polsce na etatach i u władzy kosztem ograbionych z własności i wolności Polaków.

W zał. przesyłam dwa pisma z datą 28 grudnia 2010 r., których kopie otrzymałem dzisiaj drogą elektroniczną z Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie , bo nie może być tak, żeby premier Donald Tusk, ojciec dostrzeżonego złoczyńcy o chińskiej orientacji turystycznej ponosił odpowiedzialność za grzechy swojego syna. Premier Donald Tusk ma własny zakres obowiązków a do nich należy podstawowy obowiązek krytycznej kontroli działań jego ministrów oraz innych urzędników państwowych.

Zaprezentowane powyżej fakty dokumentują to, iż premierd Tusk nie wywiązuje się ze swoich obowiązków służbowych. Niestety w Polsce nie ma demokratycznej opozycji, która winna kontrolować parlamentarnie bezprawie rządzących. Postkomuniści zamienili się w kapitalistów, a partia Kaczyńskiego wywodzi się też z tego samego etnicznie źródła co i wszystkie inne partie rządzące w Polsce po Magdalence i tzw. przemianach ustrojowych 1989 roku.

Katastrofy samolotowej zarządzonej 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku z woli braci Kaczyńskich można było uniknąć, a osoby winne spowodowania tej katastrofy, w wyniku której poniosło śmierć 96 obywateli RP dawno już należało aresztować, aby uniemożliwić im obżydliwe mataczenie dokonywane na oczach całego świata.

Prokuratorów, którzy nie podjęli właścwych działań po 10 kwietnia 2010 r. należało już dawno odwołać a nie mianować za bezczynność generałami. Murarz, który nie prowadzi na budowie robót budowlanych, nie powinien budowniczym przeszkadzać.

W 2010 r. zgłosiłem do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie wniosek dotyczący okoliczności katastrofy, w której zabity został pod Smoleńskiem, pośród innych znanych mi osób, m.in. śp. Andrzej Szczygło. Wniosek ten opatrzony został numerem
sprawy: Ap III Ko 726/ 10 i przekazany do Wojskowej Prokuratury …