Do chorego Marka w Zakopanem 20130619 Stefan Kosiewski ZR FO199

kirche/gott-loben.jpg

Drogi Marku, z prawdziwą przykrością przyjąłem dzisiaj do wiadomości opisaną przez Ciebie historię choroby, zakończoną kojącym przeżyciem na Salwatorze, potem klęknąłem przed obrazem i poleciłem w modlitwie Twoją Osobę Matce Bożej a potem jeszcze otworzyłem kancjonał pieśni w miejscu, które palec wybrał bez użycia oczu,  w upale 35 stopni:    

„…Witaj, Serce Jezusowe, tyś miłości pełne – bądźże dla nas w utrapieniu zawsze miłosierne. Niechaj będzie…

Słodkie Serce Jezusowe, bądź dziś pozdrowione – coś na krzyżu dla nas było – włócznią przebodzone. Niechaj będzie…

Słodkie Serce Jezusowe, przed Tobą padamy – za tych, co tu bywać nie chcą Tobie cześć składamy. Niechaj będzie…

Pobłogosław Serce Boskie, Twym sługom ołtarza – Pobłogosław i ludowi, co Cię czci, poważa. Niechaj będzie…”.  

  Do chorego Marka w Zakopanem 20130619 Stefan Kosiewski ZR FO199

Po dokonanym zatem poleceniu Cię wstawiennictwu Matki Bożej (nic więcej ponad to uczynić dla Ciebie nie mogę) wrzuciłem do wyszukiwarki słowa nazywające po imieniu raka, który Cie zaatakował, by natrafić na zwierzenia drugiego takiego nieszczęśnika jak Ty, który zmaga się od 9 lat różnymi sposobami z nowotworem złośliwym tego samego typu i zobacz, że chory wyciąga wnioski podobne, chociażby pierwszy u nich:  

„…Ufaj tylko specjalistom i tylko u nich lecz się, tylko oni potrafią dobrze ocenić objawy i dobrać leczenie. Na tej chorobie naprawdę dobrze znają się tylko nieliczni lekarze. Są to zwykle wysokiej klasy onkolodzy i chemioterapeuci. Za wszelką cenę staraj się do nich dotrzeć. Tylko oni potrafią dobrze ocenić objawy i postawić dobrą diagnozę. Od początku odpuść sobie lekarzy ogólnych, rejonowych, itp.- szkoda czasu. W czasie swoich licznych niestety pobytów w szpitalu spotkałem wielu pacjentów, którzy byli źle zdiagnozowani i nawet niepotrzebnie operowani, łącznie z nieodwracalnymi operacjami mózgu…”.

Zaalarmowany w końcu ubiegłego roku przez polską lekarkę, która objęła przed laty praktykę w dzielnicy Frankfurtu Ginnheim po lekarzu dziś już nie żyjącym, imienniku moim przed trzydziestu laty  poznanym przeze mnie jeszcze przed drem Szermanem, jeden z Członków Założycieli Polnisches Kulturzentrum e.V., bliski mi już od pierwszych dni na emigracji politycznej Polak wylądował po badaniu krwi w dużym szpitalu we Frankfurcie i tam byłem świadkiem niepotrzebnych operacji na nim przeprowadzanych, gdyż rozpoznanie było niewłaściwe, a prawdziwy był ból i zatroskanie o chorego człowieka, które podzielał ze mną Niemiec, emerytowany lekarz, od którego  otrzymałem  niegdyś księgozbiór po jego ojcu, katoliku rozmiłowanym w poezji, przyrodzie, niemieckim jeszcze Sląsku.   

QR code for this recording:

 

Jestem przekonany, że to za sprawą codziennych telefonów do kliniki i rozmów z profesorem postanowiono przesłać pacjenta do innej kliniki, we Wiesbaden na badania kompleksowe. Tam właściwe rozpoznanie i decyzja operowania trzustki. Po niezwłocznym wycięciu części organu zaatakowanej przez raka, przeprowadzana jest obecnie od miesięcy chemioterapia, bez wypadania włosów, bez większych, niemiłych skutków.  

Mój stosunek do tego przypadku choroby był od początku taki sam, jak przed kilku laty do Polki w Niemczech, której powiedziałem spotkany w osiedlowym sklepie, że będę się za nią modlił, bo nic innego nie potrafię dla niej zrobić, kiedy powiedziała mi, że rak znowu się w stopie odezwał.   A wtedy ona spojrzała mi w oczy bardzo poważnie, z ufnością wypowiadając powoli słowo: dziękuję. Po kilku latach spotkałem ją ponownie i zapytałem o zdrowie, a kiedy radośnie odparła, że dobrze, to przypomniałem wtedy naszą pierwszą rozmowę i powiedziałem, że modliłem się za nią wtedy, jak dzisiaj modliłem się na intencję uzdrowienia Twojego, jak w końcu ubiegłego roku wspomogłem realnie modlitwą  wspomnanego bliźniego.  

Nie wchodząc w omawianie artykułu, z którego przytoczyłem radę dot. lekarzy, ograniczę się do stwierdzenia, że poznany przeze mnie w Polsce przed kilkunasty laty,  w okolicznościach letniskowych,  psychiatra zauroczony poezją na szle malowaną w okolicy Lipnicy, odradzałby pewnie czytanie rozdziału, w którym leczący się pacjent zadaje sobie pytanie: dlaczego akurat ja jestem chory?  Gdyż  bilans życia dokonywany w takiej sytuacji zawsze będzie negatywny – powiedziałby pewnie Franciszek, po spotkaniu z którym napisałem wiersz i z pewnością przyjmie Cię ten człowiek nie dla pieniędzy pod Babią Górą, lecz dla rozmowy wyjaśniającej (jeżeli taka potrzebna?) oczyszczającej strapioną głowę.

  „Boga chwalić i ludzi kochać” – zatytułował w tym roku swój list pasterski na czas Wielkiego Postu mój Biskup Limburga ks. dr Franz-Peter Tebartz-van Elst, który jest mądrym i dobrym biskupem, a takich pasterzy nie lubią ludzie bżydko zawistni, szanujący tylko Mamona, by dogadzać sobie egoistycznie w życiu także przez tzw. Schadenfreude, tj. zadowolenie wyciągane z cudzego nieszczęścia, lub z krzywdy zadawanej bliźnim. Tak zła dusza z tygodnika „Der Spiegel” zabawiła się w tzw. dziennikarstwo śledcze, które w Polsce sprowokowało ostatnio Wojtka Fibaka do wypowiedzi, która z kolei posłużyła potem do nikczemnego pomówienia w prasie, natomiast w Niemczech do oskarżenia biskupa o rzekome składanie dwóch sprzecznych ze sobą oświadczeń na temat sposobu zapłacenia za bilet do samolotu.  

W normalnych warunkach rzecz do odrzucenia z miejsca przez prokuraturę jako prowokacja, rzeczywistość zaisnscenizowana, wymyślona diabelsko przez nikczemnika, żeby mieć o czym pisać. Jednakże w warunkach obżydliwej wojny z Kościołem Rzymskokatolickim, którą prowadzi w dzisiejszych czasach już nie masoneria wychodząca z lektur i z przemyśleń, lecz wesołek purimowy o nazwisku sztucznie utworzonym: Powiatowy, czy Dzielnicowy, którego to w Polsce z telewizji znasz, zaś biskup Rzymu, Franciszek papież zamiast brać w obronę Kościół Chrystusowy, księży i niszczonych biskupów przez wrogów Kościoła, sam przesiaduje w hotelu; Tango argentyńskie, pastisz Mrożka, ucieka przed Watykanem, jak diabeł przed święconą wodą.  

W tej sytuacji, Dobrzy Ludzie musimy stawać ze szczególną mocą po stronie Pasterza, żeby ta banda widziała, że Człowiek nie jest sam, nie jest opuszczony, bo wtedy gotowe zadziobać jak w prozie  Stefana Zeromskiego, okrutna i bezlitosna to czerń. Za to tylko, że biskup liturgię postrzega jako świętą służbę, za wzrok człowieka uniesiony w rytualnym spojrzeniu ku górze, w godności człowieka urzeczywistnionej w naszym marnym życiu.  

Marku, kliknij na fejsbuku za moim biskupem, który w liście swoim przytacza św. Mateusza „Wo zwei oder drei in meinem Namen versammelt sind, da bin ich mitten unter ihnen” (18,20), gdzie dwóch, albo trzech zbierze się w moim imieniu, tam jestem z nimi. A ja powiadam: Gdzie chory szuka zbawienia, tam jest Salwator i Jezus Chrystus przemawia do łotra szukającego nadziei: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze mną będziesz w raju” Ł 23, 43.  

Nie czyń sobie wyrzutów i nie szukaj czakranów; trzymaj się mocno zdrowia, jak trzymałeś się dotąd. Nie zmieniaj nic a tylko stosuj się do zaleceń lekarzy i jedz czerwoną paprykę długo przeżuwając, bo jest w tym taki sens, że muszą uwolnić się enzymy, które napływają do ust ze śliną.  

Z Panem Bogiem

Z Frankfurtu nad Menem mówił Twój Stefan, cześć.    

https://shoudio.com/user/sowa/status/7393

Geschrieben von sowa(») gestern um 18:51 in der Kategorie Zniweczona rzeczywistosc, gelesen: 18x

PDF: Do chorego Marka w Zakopanem 20130619 Stefan Kosiewski ZR FO199.pdf by SOWA magazyn europejski

Wojna bogów, Szpital Uniwersytecki w Krakowie i „czakram” na krakowskim wzgórzu Salwator.

To była „ostra dekada” dni walki o me zmysły z hołubionym przez me gruczoły chłonne przez dziesiątki lat „nowym gospodarzem” mego jestestwa. (Komórki raka, to są nasze własne komórki, które z jakichś powodów uniknęły organizowanych przez „komunę” organizmu „szkoleń” w wyspecjalizowane tkanki, W wypadku gdy wewnętrzna policja „komuny komórek” tworzących nasz organizm osłabnie, to te komórki, zachowujące w sobie, z czasów ich życia embrionalnego „plan boży” „mnóżcie się i panujcie nad światem” będąc niedokształconymi w swych „społecznych” funkcjach robią ?mutacje przystosowawczą” i „indywidualistycznie” zaczynają realizować zawarty w nich „plan boży”, zwartą „komunę” komórek organizmu traktując jak „ziemie Obiecaną” którą mają posiąść, aby się na bniej mnożyć. Tyle tłumaczenia genezy raka przez socjobiologa molekularnego. W piątek 7 czerwca ok. 1 w nocy skończyłem rozsyłkę 3 części mej Wojny bogów, a między 5-6 rano jej wpisanie na stronę http://www.markglogg.eu. Potem godzina jeszcze drzemki w domu w Zakopanem, a potem bieg do autobusu o 9 rano, by zdążyć na zaprogramowaną wizytę, przed godziną 12 w poradni laryngologicznej Szpitala Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W Poradni już nic nie radzono, tylko mnie położono, kroplówka i na wózek inwalidzki, karetka i do uniwersyteckiej kliniki nowotworów oka, by „wydusić” od nich rozpoznanie pobranego ode mnie 9 maja br. wycinka spod powieki oka prawego, z guzkiem mniej widocznym pod powieką prawą, (Oficjalnie mam odebrać to badanie wycinka dopiero 20 czerwca.) „Wyduszone” z onkologii oka rozpoznanie zabrzmiało Lymphoma malignans, chłoniak złośliwy.

I tutaj, w klinikach mego „rodzinnego” uniwersytetu (zarówno mój dziadek jak i ojciec robili na nim doktoraty, dziadek z Prawa, jeszcze za Franciszka Józefa w XIX wieku, ojciec z chemii za czasów też Józefa, ale już Stalina) rzeczy potoczyły się już bardzo wartko. Pierwsze pięć dni na klinice laryngologicznej, pod kroplówką i intensywnymi antybiotykami, W tym okresie ropień pod lewym okiem urósł do rozmiarów śliwki, na której wykwitła wiśnia a na niej jeszcze porzeczka. We środę przewieziono mnie do odległej o 200 m kliniki hematologicznej, gdzie doc. Wojciech Jurczak przebił mi igła ropień ciśnienie w nim spadlo, przestalo zawracać się w głowie. Słuch w tym okresie, w 70 procentach utracony po silnym katarze w styczniu br. w zalanych ropą uszach spadł do zaledwie 10 proc. normalnej słyszalności (nie słyszałem już dźwięków o głośności niższej niż 90 decybeli).

Na hematologii, przy ciagłych kroplówkach i antybiotykach, zrobiono mi „chemię kolorową” z przeciwciałami, badanie PET (komercyjna cena 1000 euro), w sobotę aż trzech lekarzy usiłowało się dostać do mego rdzenia mozgowo-kregowego, by zobaczyć czy chloniak się w mym mózgu już nie „zagospodarował” i by wstrzyknąć weń lekarstwo. Co się udało po 10 godzinach ich starań i przy 13 „macaniu” kręgosłupa igłą. W niedzielę zaczęłem się czuć lepiej, słuch na leżąco zaczynał mi wracać, „śliwka” pod lewym okiem zaczęła się resorbować.

W poniedziałek 17 czerwca, w me 71 urodziny wypisano mnie ze szpitala, po południu podszedłem na wzgórze Salwator w Krakowie, by rozruszać obrzękłe stopy – i na Salwatorze (okolica starej jeszcze przedchrześcijańskiej światyni Gontyna, i cmentarza mych rodziców) nastapil prawdziwy „cud zbawienia” podobny do tego u apostołów, którzy w wieczerniku nagle zaczęli rozumieć języki: gdy podchodziłem pod to święte wzgórze (nad nim jest wzgórze z kopcem Kościuszki, tutaj też ponoć Hindusi wykryli jakiś czakram w miejscu wykopaliska prehistorycznej osady) ledwie słyszałem co towarzyszacy mi kolega do mnie mówi, gdy za 1,5 godziny powróciłem do znajomych siedzących przed pizzerią na ul. Krolewskiej (do lokali z duża ilością osób oraz do środków masowej komunikacji, hipermarketów itp. nie wolno mi wchodzić) to już doskonale z daleka słyszałem co oni mówia (a w Lasku Wolskim dziś rano, po raz pierwszy w tym roku uslyszalem śpiew ptaków).

A teraz Polska dzisiaj w szerszym, medycznym oglądzie. Na to, że zaczyna mi łzawić oko lewe zwróciłem uwagę już 2,5 roku temu, Gdy zaczęło łzawić także oko prawe 1,5 roku temu byłem u okulistki w Zakopanem, przy badaniu okazało się, że zaczyna mi się robić jaskra w lewym oku, mój doskonały wzrok spadł w nim do –2,5 co mi nie przeszkadza a nawet mi ułatwia życie, bo przy nadwzroczności w oku prawym w wieku lat 71 nawet do czytania nie używam okularów. Ogólnie, po okresie wszystkich możliwych chorób zakaźnych w okresie dziecięcym, do 7 czerwca br. przez 60 lat nie byłem hospitalizowany, za wyjątkiem oczywiście krótkich momentów po licznych wypadkach narciarsko-rowerowo-alpinistycznych. Po raz wtóry pojawiłem się u mej okulistki w Zakopanem 1,5 roku temu i wtedy wykryła ona guzek pod powieką oka lewego i mniejszy prawego. Na wskazaną wizytę u specjalistki od nowotworów oka w Nowym Targu czekałem „w kolejce” aż trzy miesiące, w lutym mnie przyjęła, wysłała pilnie na klinikę nowotworu oka do Krakowa z wizytą za 1,5 miesiąca, Udalo się ją zrobić wcześniej, kazano zrobić rezonans magnetyczny czaszki – co zrobiono pod koniec marca w Nowym Targu. Wykryte nim zalanie płynem nie tylko niedrożnych śluzówek oka, ale i kanałów usznych tłumaczyło silny mój niedosłuch od początku bieżącego rokur. Kolejna w kwietniu wizyta na onkologii oka UJ w Krakowie (kilka godzin czekania w tłumie) i termin pobrania wycinka grudki pod powieką dopiero 10 maja, przyspieszony na 9 maja. Odbiór wyników 20 czerwca br. i dalej jak na początku raportu.

W mym osobistym przypadku nie było żadnej protekcji ani badan przeze mnie płatnych. Dopiero przy wypisywaniu z hematologii o mym nazwisku dowiedział się szef tej kliniki uniwersyteckiej mój kolega profesor Aleksander Skotnicki, z którym się nie widziałem lat 20, a którego dobrze znany mi brat Stan Russocki jest Real Estate Realtor w Toronto w Kanadzie. I jedna uwaga praktyczna. Przed dwoma tygodniami w Gdańsku, za poradą znajomego byliśmy prywatnie u znajomego tamtejszego laryngologa, bo to zgrubienie rosnące pod okiem, niedrożność kanałów ocznych i łzowych nie wyglądały dobrze. On nacisnąwszy guzek w kąciku oka lewego, zauważył że z niego wycieka ropa i ze to nie nowotwór tylko wrzód ropny, a torbiele w powiekach to zapewne nowotwory łagodne. Za wizytę dałem 100 zł, a ucieszony ze to tylko wrzód pod okiem wycisnęłem z niego ropę do nosa i oka. Przez kilka dni wyglądało to lepiej, ale po tygodniu się zaczęło tak jak opisałem powyżej.

Wniosek: zarówno ma wizyta prywatna ja i me „rozpoznanie walką” stanu ropniaka się przydały, bo diagnozę, że mam w oku chłoniaka złośliwego znaleziono o dwa tygodnie wcześniej niż było to zaplanowane. Vivat zatem ma „rodzinna” Akademia Medyczna w Krakowie, viwat „czakram” w okolicy wzgórza Salwator i szczątków mych rodziców. No i ledwie co mi mój słuch i wzrok się odrodził, to z adresu „ciemnogrod” Nowego Jorku nadleciał do mnie taki oto gołąbek pokoju”: „Cień tajnych służb” Doroty Kani W stołecznej księgarni Traffic odbyła się promocja, wydanej przez wydawnictwo m, książki „Cień tajnych służb” autorstwa Doroty Kani. Spotkanie z autorką prowadził Rafał Ziemkiewicz. Niezwykle szokująca i boleśnie prawdziwa okazał się opinia Kani i Ziemkiewicza co do tego, że postkomunizm w Polsce został narzucony Polakom przez USA. Dziennikarze przybliżyli słuchaczom spotkanie jakie miało miejsce w 1990 roku kiedy Amerykanie zawarli układ z komunistycznymi służbami specjalnymi. Polskojęzyczni bezpieczniacy zobowiązali się do przejścia pod kontrole Amerykanów. USA zakazała nowym władzom Polski usunięcia ze służb komunistycznych funkcjonariuszy – którzy co doskonale wykazał raport z likwidacji WSI stworzyli patologiczny ustrój III RP. Podobne rozwiązanie Amerykanie chcieli narzucić Czechom. Prezydent Hawel odmówił Amerykanom i w ramach opcji zerowej zlikwidował komunistyczne służby specjalne, co straszliwie wkurzyło Amerykanów. Fundamentem PRL bis, postkomuny, była więc wola USA. Sprawę tą opisał Sławomir Cenckiewicz w swojej książce „Długie ramie Moskwy”.http://prawica.net/34705

Moja opinia: Mnie o tym mówił osobiście, jeszcze w 1992 roku, redaktor Marek Barański z „Nie”, przyznający się że był w „służbach” PRL i nawet w 1982 roku z ramienia tych służb prowadził rozmowy z internowanym w Arłamowie Lechem Wałęsą,. Barański mi mówił także o tym, że w Reykiawiku Raeagan z Gorbaczowem ustalili, że w Polsce będzie stacjonować US Army, Ta „sprzedaż Polski” z całym jej dobytkiem, chociażby w postaci wyspecjalizowanych w zwalczaniu opozycji, oraz narzucaniu ideologii, służb specjalnych, tłumaczy całą historię 34 lecia III RP. To właśnie z tego powodu zniknęły w Polsce jakiekolwiek partie reprezentujące idee socjalistycznej sprawiedliwości społecznej (Partia Pracy na Śląsku, Samoobrona wśród chłopów) oraz ich przywódcy, kandydaci na prezydenta RP. Albo mieli śmiertelne wypadki jak Daniel Podrzycki w 2005 roku. Albo popełnili samobójstwo, jak Andrzej Lepper w 2011. Majacy poglądy socjaldemokratyczne politycy też poginęli, tak jak ten Olof Palme oraz Dag Hammerskojred ze Szwecji wcześniej, Jeszcze w 1988 na Wisłostradzie został zamordowany mój starszy kolega , doradca Solidarności Jan Strzelecki, w 2000 roku :cudem” utopił się w morzu na Krecie Andrzej Urbańczyk, którego znałem jeszcze sprzed mego wyjazdu z Polski w 1968 roku, gdyz byliśmy w tym okresie działaczami ZSP (ja w sekcji taternictwa dla młodzieży studenckiej) w Krakowie.

I czyż nie jest pięknie w Polsce dzisiaj, widzianej (i słyszanej) mymi odrodzonymi przedwczoraj oczami i uszami! Zwlaszcza, gdy zapamiętałem, wyjeżdżając z USA w 1972 roku, po trzyletnim tam pobycie, żena dalszy ciąg życia sobie zaplanowałem, że będę robił wszystko, aby Polsce nie doszlo do czegoś tak obrzydliwego (Stefan Kosiewski by napisał „OBŻYDLIWOŚCI”) na kształt Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej i wkrótce Świata Całego „pod bogiem o imieniu Mamon-Labor” Zjednoczonego.

Kraków 19 czerwiec 2013., To już 14 lat po zakończeniu bombardowań przez USA nie istniejącej juś socjalistycznej Jugosławii.

PS. Niedawno czytałem, w szwajcarskim, niezależnym od CIA tygodniku Zeit Fragen, przedruk artykułu geopolityka Z Moskwy, profesora Forusowa. Przypomniał on opinie białego rosyjskiego generał Wandama (pseudonim z Wojny Burskiej w Południowej Afryce, kiedy to po raz pierwszy w Świecie Anglicy zastosowali Obozy Koncentracyjne wobec białych Afrykanów). Otóż ten generał Wandam (pierwsze nazwisko rosyjskie) twierdził, że RZECZĄ GORSZĄ OD WROGOŚCI Z ANGLOSASAMI JEST TYLKO Z NIMI PRZYJAŹŃ. Którą to opinie, carskiego generała, który dokończył swego życia na Łotwie po Rewolucji Październikowej, polecam wszystkim zajmującym się w Polsce polityką. Berg Heil! (Góry zwyciężą płaskość cywilizacji autostrad, banków i hipermarketów) Marek

Marek Głogoczowski – ponad pół wieku wspomnień instruktora narciarstwa wysokogórskiego

Written by sowa (») 16. 12. 2012 in category Expedition, read: 257×

szczyt-wolowca.jpg
  Tak, narciarstwo wysokogórskie to była – i nadal jest – jedna z największych pasji mojego „pozanaukowego” życia. Realizację tej pasji ułatwił mi fakt, że przez kilkanaście lat, w okresie gdy byłem fizycznie najbardziej sprawny, mieszkałem w Genewie w Szwajcarii, gdzie miałem możność przejść na nartach prawie całe Alpy w latach 1970-1980. Czyli w okresie, gdy w Polsce Ludowej narciarstwo wysokogórskie było jeszcze w powijakach. Ale zacznijmy od początku. read on

http://de.groups.yahoo.com/group/sowamagazyn/message/1198

http://sowa.quicksnake.at/Zniweczona-rzeczywistosc/Do-chorego-Marka-w-Zakopanem-20130619-Stefan-Kosiewski-ZR-FO199

Reklamy

Nur für 18+/ poema dla dorosłych 20130619 Stefan Kosiewski do Prokuratury Generalnej nad Prokuraturami w Gdańsku FO198 ZR

Nur für 18+/ poema dla dorosłych 20130619 Stefan Kosiewski do Prokuratury Generalnej nad Prokuraturami w Gdańsku FO198 ZR
sowaleaks   Kategorie:| zydy
MULTIVERSE THEATER PDO533 Armagedon von Stefan Kosiewski FO pod koniec zycia
środa, 19 czerwca 2013

cieknie żywica złamanej brzozy jak płacz po
Stalinie wiecznie żywy Mąż stanu w szeregu
retuszy fotoszopu Marks Engels Lenin Mao
spod sztancy Che Guevara nie dba o wygląd

pisma rewolucja niechlujny żyd w Zemście
teatralny rekwizyt gra idzie Lech do papieża
w rozpiętym anzugu choć krawat złączyła
ze skrajem koszuli Marylka spinką żeby mu

się nie dyndał bez potrzeby w tak podniosłej
a wielkiej dla chaziajstwa chwili jak witanie
się z bratem Ojca świętego który chadza na
kremówki ze swymi Karolek z podwórka żyda

Bałamuta z Wadowic z prostotą posoborowego po-
dejścia do bliźnich czy ten zabawiałby się jeszcze
dziś wymyślaniem cudów po tym jak nieba uchylił
błogo dla 96-ciu sławionych Szmajda z Będzina

Tallman Kaczorowski z Londynu tych komunistów
miał pewnie Franciszek na myśli obchodząc z nimi
Kościół Katolicki w drodze do Zbawienia Watykan
skorygował omylnego kacerza ateiści idą do piekła

Jarosław czoło ociera chusteczką ampuła kardynała
dojrzewa pod czaszką politycznego myślenia relikwią
przedsoborowa zaiste iskra obecności bożej w cadyku
tańczący są w czyścu bo bratowa Marylka lubi czystość

2013/18

 

Obrazek
Pani Prokurator Elżbieta Szawurska
Biuro Prokuratora Generalnego RP
III Ko 397/ 13
                                                                  Frankfurt nad Menem, 19 czerwca 2013 r.
Szanowna Pani Prokurator,
w związku z pismem III Ko 503/13 z Gdańska, dnia 5 czerwca 2013 r. sygnowanym przez Panią Prokurator mgr Joannę Borkowską, w którym wymieniono szereg nie znanych i nie określonych bliżej pism informując mnie zarazem o włączeniu ich do materiałów archiwizowanych nie w IPN Komisji Scigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, lecz w Prokuraturze Okręgowej Gdańsk III Wydział Nadzoru nad Postępowaniem Przygotowawczym bez dalszego biegu, albowiem zdaniem nadawcy „treść wskazanej korespondencji nie wskazuje aby pozostawała ona w związku z postępowaniami zawisłymi w prokuraturach okręgu gdańskiego a nadto podobno nie spełniają one wymogów pisma procesowego określonych przepisem art. 119 § 1 kpk” – pragnę oświadczyć, co następuję:
1. Nie jestem w stanie odnieść się do wszystkich działań podejmowanych przez prokuratury okręgu gdańskiego w celu uwolnienia kryptosyjonisty Michała Tuska, syna premiera Donalda Tuska spod zarzutu szpiegostwa gospodarczego w ramach przestępczości tak samo prymitywnie zorganizowanej jak w Czechach, na nazwisko słupa Plichty (wcześniej używane przez żyda nazwisko: Stefański) z bandy Amber Gold, ze stratą dla państwowego lotniska w Gdańsku, jeżeli Wydział III Nadzoru Prokuratury Okręgowej w Gdańsku ułatwia ukrytym żydom w Polsce prowadzenie wystawnego życia kryminalnego utrudniając jednocześnie Polakom dojście do prawdy chociażby poprzez to, że Prokurator Borkowska zdaje sobie przecież sprawę z matactwa, którego się dopuszcza nie przysyłając żadnych załączników do sprokurowanego przez siebie nieudolnie pisma przewodniego, nie informując w nim też, co i po co odrzuca ad acta i dla czyjej korzyści? A jednocześnie buńczucznie zapowiada dalsze łamanie prawa w Prokuraturze słowami: „…informuję, że przysyłanie przez Pana do tut. Prokuratury kolejnych tego typu pism będzie skutkowało włączeniem ich do materiałów III Ko 503/13 bez dalszego biegu, o czym nie będzie Pan informowany odrębnymi pismami tut. Prokuratury…”.
1.1. Bezczelność niebywała: wrzucać wszystkie otrzymane pisma do jednego kosza tak, żeby ten rozerwało z braku pojemności i obciążać winą za ewidentną kolaborację Prokuratury ze synem premiera, który dla całej Polski jest jedynym podejrzanym w sprawie, której Prokuratura w Gdańsku łeb ukręciła, żeby premier nie poszedł siedzieć. A dlaczego Polska ma być gorsza od Czeskiej Republiki, w której Prokuratura odsunęła premiera od państwowych pieniędzy i okazji rodzących złodzieja? Czy nie jesteśmy na równych prawach w Trójkącie Wyszehradzkim? 
masoni Slajderr WIKIMEDIA-684x0
1.1.1. Od kiedy prawo przestało liczyć się w Masonerii?  Czy Prokuratura w Gdańsku może traktować jak balast wodny na statku wszystkie pisma zawiadamiające ją przestępstwach popełnionych przez bandy żydowskie w Polsce i zastraszać informującego o bezprawiu Człowieka i Obywatela, Poetę Polski, że nie będzie informowany przez nią o całym ogromie bezprawia w Polsce.
2. Informuję, że Hofman, kolega partyjny Jarosława Kaczyńskiego (nie wnikam w różnicę lat między aktywnym i pasywnym członek w tym związku, itd.) zamknął usta Warszawskiej Prokuraturze Wojskowej w sprawie możliwości ustalenia ew. odpowiedzialności Jarosława Kaczyńskiego za spowodowanie śmierci 96 osób w katastrofie powietrznej 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem. Hofman orzekł już za Sąd Wojskowy, że winne wypadku są jakieś bliżej przez niego nie określone instytucje państwowe, którym on z Jarosławem Kaczyńskim zaufałnie zaś konkretni sprawcy, osoby które przeszły do historii III RP za plecami pilotów (a może i siedział generał na fotelu pilota, bo miał przecież taki zwyczaj?), a prezydenta despotę miał w salonce nad głową, a może też i w kabinie?
3. Dlaczego Obama nie ujawnia nic z tych rzeczy partnerom w sojuszu NATO? Ani satelitarnych fotografii z miejsca wypadku, ani podsłuchanej rozmowy braci, ani nie mówi, po co gromadzi wszystkie dane z twittera Radka Sikorskiego i ze słuchawki telefonicznej Jarosława Kaczyńskiego?
Po co ten laureat Nagrody Nobla na wyrost podsłuchuje swoich sojuszników na całym świecie?
3.1. Demagogia Hofmana jest szyta tak prostackimi nićmi, że widać w tym rękę żyda z Etiopiii nie przyuczonego do krawiectwa w Izraelu. Wobec powyższego składam zawiadomienie do Prokuratury Generalnej w związku z pomówieniem przez Hofmana instytucji państwowych o doprowadzenie 10 kwietnia 2010 r. do śmierci 96 ludzi poprzez prowadzenie prywatnych rozmów z bratem przez telefon satelitarny należący do instytucji państwowej Prezydenta RP.
Z Panem Bogiem
Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski
 Obrazek
Polnisches Kulturzentrum e.V. Vorsitzender
Postfach 800626 D-65906 Frankfurt am Main

 

Uwe, Poeta Polski wychodzi w dramacie HERODY Herodenspiel von Stefan Kosiewski Zniweczona Rzeczywistość przed szereg i śpiewa sobie a Muzom, audio: https://gloria.tv/audio/ 4utwmzFczVNsCE2NWcPvZgXJY

Wali się Unia państwa euro
na prochach czerń do władzy
wali piorunem łuna w drzewo
Kain do Raju chciałby tajnym

krużgankiem skryty w czerni
Nie czerń to .:Bracia-czeladnicy
Windsor KOR-owcy rewizjoniści
November smutna dla Polaków pora

Trocki Lenin rewolucja Aurora…
ciągnie i ciągnie wyciągnąć nie może
do stołka premiera bo rąbek spódnicy
tajemnicy zaszkodzić może ściągnął go

z ciała baletnicy z jej zięciem obaj
spalili dowód rzeczowy na miejscu walił
mocno w nozdrza odorem alkohol przelany
cateringowy cudownie przemieniany

w niewinną krew Baranka którą hoży
diler w mitrze z pastorałem w ampułach
za relikwie cudu nad Wisłą rozprowadza
którego nie było, bowiem biorąc szydło

w dłoń szef czy Kuba Bogu siarkę
pod skórę opłatek zaszywa przewrotnie
odwykówkę by oszukać bydło ofiarą
fałszywą zamoczoną w rozlanej krwi

bratniej fikołków tysiąca małpeczek
skacze w salonce, wali pod czaszką
czaszki dla ukrycia lęku niezguły in
vino veritas
rozjaśnia mrok niemota

Tak wali z taśmy prawda w oczy złoczyńca
wspólnika do aresztu wydobywczego wsadza
aby nie przeszkadzał w Promocjach na
ministrów mistrzów Zakonu .:Braci

najwyższego stopnia w Duchu Czasów
Europy podwójnie widzianych prędkości
za symbol rewolucji Jutrzenkę ma Wenus
planetę Lucyfera To Aurora Stella Maris

Psia Gwiazda tę Petrus Romanus papież
ostatni wsadzi sobie na końcu czasów tam
gdzie prorok mówi aby świeciło światło na
stole nie skryte pod korcem czy łóżkiem

Rozjaśnia się zatem dla jasności iż Watykański
sekretariat ekonomiczny dementuje pogłoski na
temat rzekomej rozrzutności jego prefekta kard.
Georga Pella fałszywe są książki których nie

idzie spalić na stosie Jezuity jak fałszywe sumy
wydane na promocję książki Kaczyńskiego z kasy
partyjnej z dotacji państwa za kampanię wyborczą
na opiekę nad matką która w partii nie była ale

mogła zginąć za Ojczyznę w Powstaniu Warszawskim jak
ojciec z przemyślnie przestrzelonym palcem w pierwszym
dniu sumę 4,5 tys. euro którą kardynał miał wydać na
krawca za garnitur wywalić trzeba było na wino

mszalne i komunikanty które Andrzej Duda zbierał
będzie z posadzki Domu św. Marty nazajutrz po
przedstawieniu Sejmowi przez premiera ministrów
Rządu Obalania Systemu z Magdalenki Kryptosyjonistów

Byly premier Marcinkiewicz desygnował na premiera
Rządu RP Beaty Szydło Jarosława Kaczyńskiego PC
kasa z ART-B Telegraf Spółka Srebrna itd. żeby żyd
ukryty z ujawnionym autorem pomysłu na Komitet

Obrony Robotników Macierewiczem w roli Ministra
Obrony członków rządu przed bezrobotnymi w Polsce
wystrzałem z torebki po Cukrze Polskim dał sygnał
do Skoku Naimskiego w roli szefa resortu energetyki

przyczajonego na system energetyczny kraju wzorem
niegospodarności żony tego żydokorowca którą Irena
Lasota, O, Ironio! On był Ministrem Skarbu zlikwidował MS
Nie Ireno na falach RWE niesioną za prawdę widziałem po

nocach SKOK po SKOKU wali się skokami do Polski od
nowa Sitwa dwóch takich co ukradli księżyc kalkując
z jidysz wymawia się w tytule CO ukradli zamiast poprawnie
powiedzieć po polsku którzy ukradli przefarbowani na blond

z wymową niewyraźnie sepleniących synków lektora
marksizmu-leninizmu inż. po 18 miesiącach studiów
w Łodzi który mógł po powstaniu przystać do ubowców
skoro nie ujawnianiają życiorysu kryją niechcianego ojca

dlatego głosu chłopcom udzieliły aktorki a jednemu
coś z tego chyba pozostało dlatego Beata Szydło
przewidziana była do roli premiera konstruującego
gabinet autorski w oderwaniu od cieni czerni

żydokomuny przemykającej u Broniewskiego w sieni
żydoubowców pod arkadami Pałacu Saskiego u mnie
za Frankistami przed rozbiorami Najjaśniejszej
Finis Poloniae Wali się SKOK filar potrzebny

Minister Sprawiedliwości w Rządzie Rabownictwa
Górniczego butle z tlenem Ziobro gniotą w żebro
które Pan Bóg wyjmuje z człowieka na pociechę i
radość ażeby Platonowi nie było samotnie w jaskini

Z Panem Bogiem
Z Frankfurtu nad Menem czytał Stefan Kosiewski

 

 

Rabin Skórka nie potępia homoseksualizmu w swojej książce, do której kard. Bergoglio napisał wstęp

~Komentarze do Wyznań Franciszka do ~spq: Komentarze do Wyznań Franciszka

~homofob: Rabin Skórka nie potępia homoseksualizmu w swojej książce, do której kard. Bergoglio napisał wstęp, a wręcz odwrotnie; homolobby w Argentynie działało to i w Watykanie czynne.

Kierunek na oczyszczenie  - niezalezna.pl
foto: GP

Przeniesienie seminarium sosnowieckiego z Krakowa do Częstochowy, połączone z wymianą części wychowawców, to (…) przeniesienie – oficjalnie z powodów lokalowych – związane jest ze skandalem homoseksualnym, którego bohaterem miał być były już rektor tego seminarium. Po wizytacji komisji z Watykanu uczelnię rozwiązano i przeniesiono w nowe miejsce.

…decyzje dotyczące Sosnowca pokazują, że za słowami mogą iść zdecydowane działania mające zakończyć czas harców homolobbystów, którzy coraz bardziej otwarcie – nawet na poziomie Stolicy Apostolskiej – próbowali kwestionować nauczanie Kościoła, a na poziomie diecezji i seminariów niszczyli zaufanie do kapłaństwa.

Stefan wziął udział w wydarzeniu UROCZYSTOŚĆ OGŁOSZENIA BAZYLIKI MNIEJSZEJ ŚWIĘTY KRZYŻ

Ostatnia aktywność

Oprawa muzyczna uroczystości:
Chór Reprezentacyjnego
Zespołu Artystycznego Wojska PolskiegoOrkiestra Wojskowa Garnizonu Warszawskiego

Transmisja uroczystości na antenie
Radia Maryja i Telewizji Trwamhttps://www.facebook.com/events/522879027759124

Bez Kielecczyzny nie było by Ojczyzny

Poinformowałaś Obamę, że stanowisz potencjalne zagrożenie dla USA – kliknij: To lubię za biskupem niszczonym przez NWO

  • Obrazek
  • Dzisiaj
  • Podpisałem/am właśnie petycję wspierając Edwarda Snowdena. Ten 29-latek poświęcił właśnie całe swoje życie by poinformować nas o przerażającym programie USA dzięki któremu przez lata inwigilowano nasze maile, rozmowy na Skypie czy wiadomości na Facebooku. Rząd USA zemści się na tym chłopaku jeśli solidarnie nie wesprzemy go teraz i wspólnie nie zawalczymy o sprawiedliwe rozpatrzenie jego sprawy.

    Dołącz do mnie: — https://secure.avaaz.org/pl/stop_prism_global/?dnymJab

     
  • Dzisiaj
  • Stefan Kosiewski

    Poinformowałaś Obamę, że stanowisz potencjalne zagrożenie dla USA – bardziej głupiej rzeczy nie mogłaś zrobić, jak wpisać swoje nazwisko pod petycją, która domaga się od Obamy „zapewnienia Edwardowi Snowdenowi sprawiedliwego, humanitarnego oraz przeprowadzonego w należyty sposób postępowania”.

  • Jak na razie Obama nie złapał jeszcze Snowdena, więc nie może spełnić głupiej prośby, natomiast Snowden przebywa na wolności i można się tylko od niego domagać, żeby ujawnił, za co zamierza utrzymać całe życie swoją rodzinę, jeżeli nic innego nie potrafi, jak tylko szpiegować w internecie ludzi na całym świecie, naiwnych tak jak Ty.

  • …Prokurator w Hamburgu musi niezwłocznie umorzyć postępowanie przeciwko naszemu biskupowi także i dlatego, że na uruchomionej przez Katolika i Niemca stronie na fejsbuku zalajkowało już swoją sympatię do Biskupa więcej Polaków, niż Niemców. Skandal z posądzaniem biskupa o czyn, którego nie popełnił (o rzekome łamanie słowa) jest zatem międzynarodowy i będzie coraz to większy, albowiem upraszam uprzejmie o klikanie za moim biskupem Limburga (i Frankfurtu) każdego Polaka, który chce być widoczny nie tylko dla amerykańskiej NSA ale i dla niemieckiej BND a także dla każdej innej tajnej służby na świecie, która nielegalnie kontroluje internet, bo legalnie przegrały Bilderbergi starcie cywilizacji o ACTA.

    Polko i Polaku, jeżeli Bóg Ci miły, to kliknij, proszę za dobrym Pasterzem, Biskupem, który do Kościoła dopłaca ze swojej pensji, gdyż nie żyje z upokarzającej tacy jak żydowski etnicznie Episkopat Polski, na co zgodził się w Magdalence etnicznego pochodzenia kard. Glemp, którego brat o zmienionym o jedną literę nazwisku pracował w Ambasadzie PRL w Moskwie, która do dzisiaj zlicza głosy wyborców w Polsce i naucza fałszywego zliczania głosów Państwową Komisję Wyborczą na krótkich, bolszewickich, kilkudniowych kursach….

    Franz Peter Tebartz-van Elst Strona społecznościowa o Römisch-katholische Kirche – kliknij: To lubię

    https://www.facebook.com/pages/Franz-Peter-Tebartz-van-Elst/342879405794690

     
    Wir stehen zum Bischof von Limburg, Dr. Franz-Peter Tebartz-van Elst.

 

Europa dwóch prędkości – Worek zdrowia i radości: Kaczor nie wie, na co ma

Kaczor nie wie, na co ma, a wymądrza się na tematy seksualne
Stefan Kosiewski – Mamy do czynienia z jakąś niezwykle gwałtowną i intensywnie podjętą próbą wprowadzenia Polski w stan, który nie ma nic wspólnego ani z naszą kulturą, ani z naszym historycznym doświadczeniem. Jest to próba wniesienia do Polski czegoś, co można tak naprawdę określić jako akt agresji kulturowej – powiedział KAI Jarosław Kaczyński, odnosząc się do kwestii wychowania seksualnego w szkole.

~gnida dworska : Takie bananlne komentarze może wypowiedzieć każdy z nas. Podobnie Kaczyński może być pytany (taka fikcja medialna) o jakość papieru toaletowego, lub moralnośc noszenia rajstop przez mężczyzn.
Tu nie chodzi o to co myśli, ale o pokazanie w mediach. http://wiadomosci.onet.pl/forum/j-kaczynski-wychowanie-seksualne-dzieci-w-szkole-t,1,926324,109770568,czytaj.html


Worek zdrowia i radości

  • Kaczor nie wie, na co ma, a wymądrza się na tematy seksualne

    wiadomosci.onet.pl

    W jego ocenie, „ta agresja kulturowa jest niezwykle groźna, bo może doprowadzić do kompletnej demoralizacji”.
    EU – zwei Geschwindigkeiten. Europäisches Magazin SOWA. Herausgeber: Stefan KOSIEWSKI, Frankfurt am Main
 

Czy Jan Vincent-Rostowski zdradził Wielką Brytanię, czy Jacek Rostowski Polskę dla Bilderberga?

masonry/3-czerwca-kontraktowy-sejm.jpg

Bilderberg 2013 The Grove Hotel, Hertfordshire, June 6th-9th

Stefan Kosiewski Obywatel brytyjski Jan Vincent-Rostowski, który w Polsce robi jako Jacek Rostowski za Ministra Finansów wziął udział w odbywającym się co roku spotkaniu Grupy Bilderberg. Ta grupa, która jest nieformalnym międzynarodowym stowarzyszeniem wpływowych osób ze świata polityki i gospodarki, uważana jest przez niektórych za ponadnarodową organizację próbującą tworzyć rząd światowy.

Siwue

Jacek Rostowski wziął udział w spotkaniu Grupy Bilderberg

wiadomosci.onet.pl

Minister finansów Jacek Rostowski wziął udział w odbywającym się co roku spotkaniem Grupy Bilderberg. Ta grupa, która jest nieformalnym…

http://sowa.quicksnake.net/masonry/Bilderberg-Conference-London-6-9-Juni-2013